REKLAMA
Strona główna / Aktualności / Krosno / Santos i laboratorium czekolady

Santos i laboratorium czekolady

Cukiernia Santos ma swoje czekolady. Wytwarzane ze specjalnie dobranych składników w labolatorium czekolady w Krościenku Wyżnym dopasują się do najwybredniejszego podniebienia.

Reklama

Czekolada Do jej produkcji wykorzystywana jest wyłącznie najprawdziwsza, najwyższej jakości czekolada firmy Barry Callebaut. Znawcy słodyczy docenią, że nie jest to wyrób czekoladopodobny.  Cały proces produkcji i konfekcjonowania to wyłącznie ręczna praca. Czekolady są wzbogacone o specyficzne dodatki takie jak: sól morska, chili, cynamon, wanilia, liście mięty czy skórka pomarańczy pozyskiwana ze świeżych owoców w Przetwórni Owoców i Warzyw SANTOS.

Opakowanie Na opakowanie czekolady ogłoszono konkurs. Zgłoszono 37 projekty. – Każdy członek komisji konkursowej musiał przyznać jedną ocenę w skali od 1 do 10 każdej z prezentowanych prac. Ocenie poddawane było wiele aspektów. Najwyższe noty otrzymały prace ze względu na estetykę, nawiązanie do tematu i funkcjonalność. – mówi Edyta Biedroń z działu marketingu firmy Santos. Autorem zwycięskiego projektu jest Jakub Węgrzyniak z firmy COMROX z Krosna.

Zwycięska praca w największym stopniu odpowiadała wcześniejszym założeniom. Były również wyróżnione prace, które zasłużyły na uwagę, dlatego zdecydowano  o przyznaniu 2 dodatkowych nagród dla panów Szymona Brodzickiego i Szymona Heliosz.

Reklama

„W fabryce czekolady”
Nagrodę i wyróżnienia wręczono w ubiegłym tygodniu w laboratorium czekolady firmy Santos. Laureaci konkursu sami mogli wziąć udział w przygotowaniu słodyczy.

O składnikach i procesie przygotowania czekolady opowiadał Marek Bargieł:  – To jest prawdziwa czekolada, wyjątkowy gatunek, z tego względu cena też niestety będzie stosunkowo wysoka. Jest jednak przekonany, że smakosze ja docenią. Czekolady Santosa będą raczej produktem luksusowym, niezwykłym upominkiem lub ciekawą pamiątką z Krosna. Firma Santos uzyskała bowiem zgodę na umieszczenie herbu Krosna na opakowaniu czekolady. Marek Bargieł liczy, że jego czekolady staną się jednym z produktów promujących Krosno.

Reklama

Piotr Dymiński Foto: (pd)  

Reklama

8 komentarzy

  • szkoda że Pan Kakao i Pani Wiewióra nie pokażą zdjęć tych bombaży produkowanych w przetwórni owoców i warzyw Pana kakao które później trafiają na rynek Podkarpacia pod postacią ciastek

  • Edyta Biedroń

    Niestety Szanowni Państwo nikła jest wiedza naszego społeczeństwa na temat produkcji czekolady i nie jest to nic złego, ale naszym zadaniem jest oczywiście uświadamiać:). Prawdziwa czekolada jako surowiec to nie jest to coś co otrzymujemy z Chin w wiaderku i wlewamy po podgrzaniu do formy. Trudno produkować własny surowiec ponieważ jest to bardzo złożony proces…ani Wedel, ani inne firmy nie produkują własnego surowca ponieważ jest to bardzo kosztowne a poza tym używany przez nich surowiec często daleko odbiega od tego co się nazywa prawdziwą czekoladą ale mało kto na to zwraca uwagę często podczas zakupów kierując się niską ceną.
    Bardzo chętnie kupimy prawdziwe pomarańcze wyhodowane w krośnieńskim ogródku Pana „kakałko” 🙂 poczekamy jak zakwitną u niego na balkonie:) jeśli tylko będzie do tego prawdziwa wanilia oooj to równiez… nie wspomne o korze cynamonowej 🙂 Djamy sznsę innym rozwinąć interes na lokalnym rynku..Cukiernia SANTOS z pewnoscią będzie pierwszym klientem i z pewnością będzie promowała lokalnych producentów, w przeciwieństwie jak jest sama traktowana przez mało przesiębiorczych lub mało zaradnych których stac na wyłacznie ironię

  • Wygląd, wyglądem…ale czy ja tam widzę, że jakieś patyki na tej czekoladzie układają ? Ktoś wie co to?

  • Nie wiem czy czekolada będzie promowała akurat Krosno czy Pana Bargła. Wg mnie sytuacja jest odwrotna – to herb będzie promował czekoladę!!!

  • no dobrze i może racje macie, ale czy nie fajnie jest mieć w Krośnie czekoladę która będzie herbem miasta promowała go samego? 😀
    Popatrzmy na to także z innej strony.

  • dokładnie – czekalada sprowadzana a jedynie skórki pomarańczy dokładają (a pomarańcze też nie są chyba z ogródka Pana Bargła) 🙂

REKLAMA