REKLAMA
Strona główna / Aktualności / Krosno / Strefa zamieszkania: różne rodzaje kostki, a przepisy

Strefa zamieszkania: różne rodzaje kostki, a przepisy

Fot. Piotr Dymiński

Fot. Piotr Dymiński

Różne rodzaje kostki stosowane na Placu Konstytucji 3 Maja nie mają żadnego wpływu na obowiązujące przepisy. Przypominamy: zespół staromiejski objęty jest strefą zamieszkania. Dodatkowo zwracamy uwagę na przystanek autobusowy na ul. Staszica.

„Przejścia”Zespół staromiejski w Krośnie, w tym Plac Konstytucji 3 Maja, objęty jest „strefą zamieszkania”. Oznacza to, że pierwszeństwo mają piesi, którzy mogą przekraczać jezdnie w dowolnym miejscu. Kierowców obowiązuje ograniczenie prędkości do 20 km/h.

Wbrew złudzeniu, któremu ulega wielu przechodniów na placu nie ma oznaczonych przejść dla pieszych. Sprawę wyjaśnia wydział drogownictwa UM: – Przejście dla pieszych jest to powierzchnia jezdni wyznaczona znakiem poziomym P-10 oraz oznakowana znakami pionowymi D-6. Natomiast na Placu Konstytucji 3 Maja znaki powyższe nie występują – brzmi odpowiedź z Urzędu.

Piesi mogą przechodzić w poprzek drogi w różnych bezpiecznych miejscach. – Zmiana koloru kostki brukowej w dawnych miejscach przejść dla pieszych tylko systematyzuje ruch oraz poprawia bezpieczeństwo ruchu – czytamy w odpowiedzi udzielonej przez UM na nasze pytanie dotyczące „przejść wyznaczonych kostką”.

Ruch pieszych na placu systematyzują także metalowe słupki i łańcuchy. W efekcie pomimo wprowadzenia „strefy zamieszkania” ruch odbywa się jak dawniej: piesi chodzą dotychczasowymi chodnikami, a przez jezdnię przechodzą w miejscach dawnych przejść. Być może większość nawet nie odczuła zmiany oznakowania w tym miejscu.

„Zatoczka”
Dla części kierowców myląca jest „zatoczka autobusowa” wyznaczona odmienną kostką w pasie ruchu ulicy Staszica (obok UM Krosna). Większość kierowców omija to miejsce. Wpływa na to z jednej strony złudzenie wywołane zastosowaną kostką, które sugeruje, że droga skręca i omija zatoczkę. Z drugiej strony przejazd po nawierzchni „zatoczki” powoduje znaczny dyskomfort, więc nic dziwnego, że jest omijana.

Mimo wszystko samochody omijające „zatoczkę” zmieniają pas ruchu, natomiast sygnalizowanie tego manewru mogliśmy zaobserwować wyłącznie u kierujących samochodami nauki jazdy. Równocześnie konieczne jest zachowanie ostrożności, bo nie ma żadnego obowiązku omijania „zatoczki”, można przez nią spokojnie przejechać.

Zatem kierujący omijający zatoczkę lewym pasem powinni zwracać uwagę, czy prawy pas jest wolny. Nie każdy to robi, o czym poinformował nas czytelnik, który właśnie w takiej sytuacji omal nie stał się ofiara kolizji.

Zobacz także: Strefa zamieszkania w centrum: ograniczenie prędkości i pierwszeństwo dla pieszych

pdFot. Piotr Dymiński

10 komentarzy

  • Przebudowa tego fragmentu to chyba najgłupiej wydane pieniądze w historii Krosna. Autorów ja bym najchętniej widział jak własnoręcznie doprowadzają tą drogę do normalności.

  • Katastrofa budowlana – bezmyślność projektanta – najlepiej jak by można było przejechać i przejść intuicyjnie a nie wjeżdżasz i się zastanawiasz gzie jesteś.
    Projektant tego dzieła jak i autor tego gniota powinien się zastanowić nad pracą bardziej odpowiadającą jego ambicją i predyspozycją intelektualnym – proponuję tłuczenie kamieni na tej z……j drodze.

  • Średnio rozgarnięty nadzór powinien autora tego solidnie „przemyślanego” projektu wysłać na drzewo na etapie marnowania papieru na dokumentację. Ulica ma być po pierwsze funkcjonalna i bezpieczna – wydumki później.

  • Przecież to nie jest żadna zatoczka a raczej garb. Dlaczego tak fatalnie wykonany i po co inaczej jak plac to już wyższa szkoła, bo wystarczył by zwykły znak drogowy i było by estetycznie i równo a tak woda chlapie, ludzie uciekają, pomysł fatalny jak kiedyś te ławeczki.
    Ale to na pewno nie koniec eksperymentów, czas na zwężanie drogi i skrzyżowanie na którym stoi pomnik 1000-lecia. Jak zakłada projekt, usypując tam wzniesienie by nadać mu nazwę „Monte Casino” jeszcze nie wiadomo dlaczego taka nazwa i skąd się wziął taki pomysł ? oby nasi rodacy nie musieli ginąć na tym skrzyżowaniu.

  • zgryźliwy tetryk

    A ja się zastanawiam co autor projektu miał na myśli projektując to dzieło??? Pewnie nie pomyślał o tym co narobił. Szczerze mówiąc to osłupiałem jak przeczytałem ten artykuł! Dobrze, że nikt we mnie nie wjechał do tej pory!

  • Jacek Żytkiewicz: Swoją drogą to miał pan szczęście, że akurat panu tutaj postawili ten eksperymentalny odcinek.
    Wulkanizator: Szczęście? Pan wie, ile mnie to szczęście kosztowało?

    A gdyby tutaj staruszka przechodziła do domu starców a tego domu by jeszcze nie było…a dzisiaj już by był to wy byście staruszkę przejechali tak? A TO BYĆ MOŻE WASZA MATKA!!!
    -jak ja mogę przejechać moją matkę na szosie jak MOJA MATKA SIEDZI Z TYŁU???

  • Jeżeli a artykule pisze się o zmianie pasa ruchu, to grzecznie pytam gdzie są wyznaczone te pasy ruchu?. Jest to droga jednokierunkowa o jednym pasie ruchu, mogę sobie jechać najbliżej prawej krawędzi tak jak mówią przepisy. Zmiana koloru kostki brukowej lub jej rodzaju nie jest wyznaczeniem pasa ruchu, tak jak zinterpretowano przejście dla pieszych, którego nie ma.

  • Bezsens władz. Po co te łańcuchy i kostka udające przejścia dla pieszych, skoro chodzić można wszędzie jak się chce? Ktoś po pijaku to zlecał.

  • Kocie łby na przejsciach dla pieszych i w zatoczce przy przystanku to kompletny idiotyzm. Można sobie nogi połamać, a samochody unikają jazdy po kocich łbach bo wiadomo jak po tym sie jedzie.Ponadto jeżeli plac jest przezxnaczony głównie dla wygody pieszych to po co te łańcuchy i „grodzenie” wszystkich ulic – to wyglada koszmarnie i jest niepotrzebne.
    Mam nadzieje że ktoś pójdzie po rozum do głowy i to co sie da poprawić poprawi.

REKLAMA