REKLAMA
Strona główna / Aktualności / Na sygnale / Napad w biały dzień

Napad w biały dzień

To już drugi w tym roku zuchwały napad na bank w Krośnie. Tym razem obrabowano niewielki oddział Banku BGŻ przy ul. Wojska Polskiego (tzw. „kwadraciak”). Zamaskowany napastnik sterroryzował kasjerkę i uciekł z pieniędzmi.

Reklama

Do zdarzenia doszło po godzinie 14. W placówce banku, nie było klientów, kasjerka była sama. Napastnik ubrany był w czapkę z daszkiem, na głowę naciągnięty miał kaptur, a do tego wysoko postawiony kołnierz. Był to młody mężczyzna, biały, płynnie mówiący po polsku. Zdaniem kasjerki mógł mieć dwadzieścia kilka lat. Pracownicę banku sterroryzował przedmiotem przypominającym pistolet. Przeskoczył przez ladę, wtargnął do pomieszczenia kasy, zanim kobieta zdążyła się zatrzasnąć i zabrał pieniądze.

Policja nie ujawniła, o jaką kwotę chodzi. Nikomu nic się nie stało, kasjerka była jednak mocno przestraszona całym zdarzeniem.

Policja została powiadomiona niemal natychmiast. Policjanci podjęli działania w celu zabezpieczenia śladów i schwytania sprawcy. Na miejscu trop podchwycił policyjny pies. Całe zdarzenie zarejestrował monitoring. Dzięki niemu policja miedzy innymi wie jak sprawca był ubrany.

Reklama

Do poprzedniego napadu doszło ponad miesiąc temu, 11 stycznia. Do tej pory nie schwytano sprawcy. Policja nadal prowadzi śledztwo. Na razie nie można stwierdzić czy oba zdarzenia są ze sobą powiązane. 

Przeczytaj też: To był napad na bank

Piotr Dymiński Foto: Łukasz Jaracz

Reklama

23 komentarze

  • Tak Fazi?? A to, że pakiet większościowy ma Rabobank??
    Może napasnik poczytał o akcjonariuszach i odRABOwał?

  • Z tego co mi wiadomo BGŻ jest jednym z ostatnich polskich banków. Ale to sie może zmenic bo nasz premier (tfu) odwiedza dziś Izrael i może sprezentuje go narodowi wybranemu w ramach za prześladowania wojenne

  • Nie dość, że napadł na bank to zabrał pieniądze?? No to przesadził deczko. Pieniądze choć mógł zostawić.
    Ochroniarz w takiej placówce? To faktycznie westernowo by było, jeszcze by ten terrorysta mu portfel zabrał i tyle pożyku. A BGŻ to chyba holenedrski??

  • no chyba że to tak działa…, ale skoro takie placówki są jak widac zagrożone to czemu nie ma tam ochroniarza – człowieka? Tylko sam monitoring? W sumie wiadomo że pewnie miesiecznie taniej wychodzi ubezpieczenie niż opłacenie miesiecznie człowieka, pytanie czy jakby sie cos stało to ubezpieczenie pokryje straty zdrowotne lub zycie kogos kto byl za ladą…. sama nie wiem…

  • Żabka, straty są. Ponosi je firma ubezpieczeniowa. Im więcej takich incydentów tym bardziej odbije się to na wszystkich z powodu wzrostu składek.

  • Kpiny robicie. A tu wychodzi, że to Polak napadł na polski bank i to na Bank Gospodarki Żywnościowej.

  • A do tego uciekł z PIENIĘDZMI!! Kto dziś ma pieniądze?? Biały, mówi po polsku, ma pieniądze. Jego zatrzymanie to kwestia godzin.

  • Ha ha Yeri dobre to było.
    Dodatkowy trop, to że płynnie mówił po polsku. Biały i po polsku to znacznie zawęża krąg podejżanych.

  • A ja myślę, że go szybko złapią, bo mają ważny trop, napastnik był BIAŁY! I to całe szczęście, bo jakby był czarny lub żółty nigdy nie udałoby się go ująć, za dużo u nas potencjalnych podejrzanych 😉

  • Bank zapewne jest ubezpieczony od takich incydentów wiec strat jako takich pewnie nie ma?
    Pozatym pytanie czy tego gangstera da się znaleść, czytając art z napadu w styczniu to cieżko, skoro nie ujęto sprawcy jeszcze. Ale życzę sukcesu dla krośnieńskiej policji, nie takie rzeczy robili wiec powodzonka;)

  • Brakło pewnie standardowego tekstu z Dzikiego Zachodu, YEAH, ręce do góry to napad. 😀
    Ciekawe ile kasy skuubnał złodziejaszek. W innych krajach to jest na porządku dziennym , szczegolnie w tych biednych prowincjach…, jak widać nawet i w mini oddziałach powinni być ochroniarze przy drzwiach.

  • juz w RMF słyszałem 😀 Krosno będzie słyneło z napadów na banki i z balonów 😀 haha

  • Takie napady to tylko na małe placówki. Napastnik prawdopodobnie nie miał broni, nawet gazowej tylko replikę, lub wręcz zabawkę na plastikowe kulki. Dlatego napada na oddział gdzie jest tylko kasjerka, a nie ryzykuje starcia z prawdziwa ochroną w większym banku.

  • czy ja wiem czy na dzikim zachodzie? Gość uciekał z buta pewnie, albo autem… a nie na koniu, i to nie serial doktor Quin 😀 haha

  • No dzieje się konkretnie. Ale widzę że te napady tylko na takie małe oddziały banków. Sprawca boji się dużych banków? Wiadomo że w PKO w Krośnie i tym na bieszczadzkiej i tym na rondzie to pewnie wieksze zabezpieczenia, w sumie na bieszczadzkiej są dwa banki. Pytanie czy to ten sam sprawca, bo jeżeli tak to może przez to uda się go szybciej złapać.

REKLAMA