Do bardzo dziwnej kolizji doszło we wtorek (12.07.) po godzinie 22 na ul. Podkarpackiej w Krośnie. Samochód osobowy na prostej drodze uderzył, w ogromną, prawidłowo oznakowaną maszynę do układania asfaltu. Maszyna posiadała między innymi pomarańczowy „kogut” ostrzegawczy. Na szczęście tym razem nikomu nic się nie stało.
W tył powoli poruszającej się maszyny uderzył Daewoo Matiz kierowany przez 55-letniego mieszkańca Krosna. – To wyglądało tak, jak by kierowca w ogóle nie widział tej maszyny – dziwi się nasz informator na „gorącej linii” KrosnoCity. Na szczęście kierowcy nic się nie stało, pomimo, że samochód został niemal kompletnie zniszczony. Policja ustaliła, że zarówno operator maszyny, jak i kierowca, byli trzeźwi. Przyczyną kolizji było „nie zachowanie należytej ostrożności” przez kierowcę Matiza. Sprawcę ukarano mandatem.
- Do kolizji i wypadków często dochodzi po prostu, dlatego że ludzie nie uważają na drodze – mówi oficer prasowy KMP w Krośnie, Marek Cecuła.
Kierowcy niestety często nie zwracają uwagi na drogę, tylko poświęcają się innym czynnościom, takim jak: rozmowa przez telefon, pisanie SMS, zmiana płyty w odtwarzaczu.
Próbuje się to zmieniać poprzez liczne kampanie społeczne, odwołujace się do wyobraźni kierowców. Walijska Policja przygotowała np. taki drastyczny film:
{youtube}5BdFoEcUeok{/youtube} Tymczasem w Polsce trwa taka sympatyczna kampania.
{youtube}8VWOctrq3z8{/youtube} Myślicie, że to pomoże? Który sposób jest lepszy by przemówić do wyobraźni kierujących?
pd





























Jeden komentarz
Lepsze są bardziej drastyczne filmy. Mocniej przemawiają do wyobraźni.