Dziś (sobota, 10 grudnia 2011) około godziny 15:20 na skrzyżowaniu ulicy Bohaterów Westerplatte, Wojska Polskiego i Sikorskiego doszło do wypadku samochodu osobowego marki Opel Astra z karetką pogotowia ratunkowego.

Jak wynika z dotychczasowych ustaleń, obydwa pojazdy wjechały na skrzyżowanie od strony ul. Wojska Polskiego przy włączonym zielonym świetle sygnalizatora. Kiedy będąca z przodu, kierująca oplem 22-letnia mieszkanka powiatu brzozowskiego, rozpoczęła manewr skrętu w lewo, w ul. Bohaterów Westerplatte, w bok jej samochodu uderzył mercedes benz z pogotowia ratunkowego, który wyprzedzał kilka aut. Karetka jechała do chorego, miała włączone sygnały świetlne i dźwiękowe, a kierował nią 48-letni mieszkaniec powiatu brzozowskiego. – informuje rzecznik prasowy KMP Krosno – Marek Cecuła.
Doszło do zderzenia, w wyniku czego karetka staranowała ogrodzenie posesji jednego z prywatnych domów przy ulicy Sikorskiego, zatrzymując się dopiero na drzewie. Opel astra uderzył przodem w słup sygnalizacji świetlnej na przejściu dla pieszych.
W wypadku ranne zostały dwie osoby, jadący karetką sanitariusz i kierująca oplem kobieta. Oboje trafili do szpitala. Po badaniach okazało się, że mężczyzna ma złamaną nogę, zaś 22-latka doznała urazu głowy. – dodaje Marek Cecuła.
Kierowcy obydwu pojazdów byli trzeźwi. Szczegóły wypadku wyjaśnione zostaną w trakcie dalszego postępowania. Droga była zablokowana.










Apelujemy o uwagę i ostrożność na drodze, tym bardziej, że robi się znowu ślisko. O wypadku dowiedzieliśmy się od naszego czytelnika za pomocą Gorącej Linii Portalu.
Materiał zaktualizowano: 12.12.2011, godz: 11:00
Tekst i foto: Mateusz Głód





























19 komentarzy
Nie rozumiem dlaczego w opisach tego wypadku występuje powtarzana bezmyślnie nazwa „sanitariusz”. W zespołach wyjazdowych Pogotowia Ratunkowego nie występuje takie coś jak sanitariusz. Owszem kiedyś istniał taki twór relikt socjalizmu, czyli nie posiadająca wykształcenia medycznego osoba, której głównym zadaniem było noszenie walizki za lekarzem i transport chorych na noszach. Obecnie w karetkach pracują lekarze, ratownicy medyczni i kierowcy. A poszkodowany nie był żadnym sanitariuszem tylko ratownikiem medycznym, a więc osobą wykonującą samodzielny zawód medyczny, posiadającą wykształcenie medyczne i państwowy dyplom potwierdzający kwalifikacje zawodowe. Proszę więc stosować właściwe nazewnictwo bo to tak jakby policjanta nazwać ormowcem.
http://ratownik-med.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=6312&Itemid=149
Takich „zagapień” jest sporo.
Kierujący tą karetką to naprawdę doświadczony kierowca – zawsze przed skrzyżowaniem zwalnia, upewnia się że jest wolna droga.
Popatrzcie czasem sami przez okno auta widząc na skrzyżowaniu karetkę. One nie lecą z taką samą prędkością jak po drodze…
A kierowcy -jak kierowcy – albo chcą zdążyć, albo zamyśleni, zbyt głośno zasłuchani…
witam bardzo proszę o kontakt świadków tego zdarzenia jak i osoby które wyprzedzała karetka.. na gg 20979999 lub na poczte [email protected] z góry dziękuję
szczególnie że opel był RBR
skrzyżowanie jest dobre tylko nich RK jeżdżą po nim normalnie anie jakby to było ich prywatne skrzyżowanie
wina kobiety ok. ale niezależnie od światła na krzyżowce powinien szczegołną ostroznośc zachowac nie? tym barddzije jak widzial przed soba samochód
Karetka była pojazdem uprzywilejowanym i nie wymusiła pierwszeństwa. A, że jechała szybko ? ciekawe gdyby ktoś z Twojej rodziny potrzebował natychmiastowej pomocy to byś twierdził, że jechali za szybko. Myślisz, że jechali dla własnego widzimisie szybko czy aby komuś pomóc ? Oczywiście powinnien zdecydowanie zwolnić jeśli by wjeżdzał na czrwonym. Ale miał zielone i jechał prosto. Wina bezsprzecznie kobiety
widziałem to zdarzenie ze 100 metrów. ale nic nie usprawiedliwia pogotowia za to że miało przekroczoną prędkość dwukrotnie. bo gdyby jechało wolniej na pewno by do tego nie doszło a jeśli nawet to karetka nie zatrzymała by się dopiero na drzewie tylko na żywopłocie którego skosiła 5 metrów
Rondo? A po cholere, tam jes tiskie natężenie ruchu, poza tym to wiadówka dla wieśniaków, więc rondo by zakorkowali, jako że wieś po rondzie jezdzi 10 km/h. Kobieta za kólkiem, nikogo nie puszcza, nigdy nie jest częścią ruchu, tlyko kieruje się własnymi zasadami i oczywiście jest niebezpieczenstwem dla każdego, kto umie jeździć
sapi
„co oznacza, że jeśli kierujący karteką miał czerwone światło, to musi się upewnić, że nie spododuje zagrożenia w ruchu drogowym”
to co powiesz na to że miał zielone!!!!
za każdym razem się boje, żeby moja mama czasem nie zrobiła komuś i sobie krzywdę.
art. 53 pkt 2 Kodeksu Drogowego: ” Kierujący pojazdem uprzywilejowanym MOŻE, POD WARUNKIEM ZACHOWANIA SZCZEGÓLNEJ OSTOŻNOŚCI, nie stosować się do przepisów o ruchu pojazdów, zatrzymaniu i postoju oraz do znaków i sygnałów drogowych(…)” co oznacza, że jeśli kierujący karteką miał czerwone światło, to musi się upewnić, że nie spododuje zagrożenia w ruchu drogowym i jeśli spodowduje wypadek, to w takiej sytuacji to on jest odpowiedzialny za jego spododowenie, mimo że jechał jako pojazd uprzywilejowany. Jeśli dziewczyna miała zielone i wjechał na skrzyżowanie, to nie oznacza automatycznie, że jest winna zdarzeniu i że wymusiła pierwszeństwo na kartece.
baba i wszystko jasne!
a to jest najprostsza krzyżówka jaka może być..
Tak tam powinno być rondo. Zbudujmy każdemu po rondzie przed domem przy wjeździe. Albo nie zbudujmy po dwa. A przy kościołach i szpitalach po trzy bo tam tłoczno.
A co z pacjentem do którego jechali??
Myślałem że tylko w filmach takie rzeczy się zdarzają. Chyba każdego na prawo jazdy uczą że pojazd uprzywilejowane ma pierwszeństwo, a już pomijając ten fakt, karetka szczególnie która jedzie z pomocą, ratować życie i zdrowie innych… No ale każdemu się spieszy najwidoczniej i ma to gdzieś…
Poza tym to skrzyżowanie jest fatalne, już nie pierwszy raz dochodzą na nim takie a nie inne sytuacje, pytanie do kiedy… i co musi się stać by coś z tym zrobić. Może jakiś monitoring? W godzinach późno wieczornych można tam spotkać mnóstwo wariatów drogowych!!
baba z kierownicą …
Tam od dawna powinno być rondo, ilu wypadków można by było uniknąć. Panie Sokołowski ?