Prace związane z przebudową linii kolejowej nr 108 przynoszą poważne utrudnienia dla osób mieszkających w sąsiedztwie inwestycji na ulicy Grodzkiej w Krośnie. W reakcji na trudne warunki dojścia i dojazdu radny miasta Gabriel Zajdel wystosował 29 października 2026 roku pismo do wykonawcy, podwykonawcy oraz miejskiego wydziału dróg, domagając się pilnej poprawy sytuacji.
Sprawa dotyczy odcinka ulicy Grodzkiej w rejonie posesji nr 43 oraz kilku sąsiednich budynków mieszkalnych usytuowanych w kierunku wiaduktu. Główne prace przy przebudowie linii kolejowej realizuje firma PORR, z kolei zadanie na ulicy Grodzkiej wykonuje podwykonawca- firma PRID Krosno. Oprócz wykonawców radny skierował pismo także do naczelnika wydziału utrzymania dróg Urzędu Miasta Krosna.
Problem odciętych posesji i braku dostępu dla służb
W swoim piśmie Gabriel Zajdel wskazał na brak bezpiecznego dojścia do zamieszkałych nieruchomości oraz utrudnienia w wyjeździe pojazdów z prywatnych posesji.
„Obecna sytuacja jest nie do zaakceptowania. W wyniku prowadzonych robót mieszkańcy zostali w praktyce pozbawieni normalnego i bezpiecznego dostępu do swoich domów. Teren jest rozkopany i zabłocony do tego stopnia, że nie ma możliwości wyjścia z domu i dojścia do ulicy suchą nogą. Błoto jest wnoszone do mieszkań, a przechodzenie po rozkopanym terenie stwarza realne niebezpieczeństwo upadku. Jeszcze poważniejszy jest fakt, że część mieszkańców nie ma obecnie normalnej możliwości wyjazdu samochodem ze swoich posesji” – napisał w piśmie Gabriel Zajdel.
Głównym powodem interwencji były wątpliwości dotyczące możliwości dojazdu pojazdów ratunkowych w przypadku wystąpienia nagłego zagrożenia. Radny podniósł kwestię dostępu dla straży pożarnej oraz pogotowia ratowniczego, określając obecny stan jako skrajnie utrudniony lub w niektórych miejscach uniemożliwiający dojazd. Zwrócił uwagę, że uciążliwości trwają zbyt długo i przekraczają standardowy czas akceptowalny podczas realizacji dużych inwestycji.
„Rozumiem konieczność prowadzenia inwestycji i przez kilka dni można zaakceptować określone utrudnienia. Tydzień czy nawet dwa tygodnie szczególnej niedogodności przy dużej inwestycji mieszkańcy są w stanie zrozumieć. Nie można jednak miesiącami funkcjonować w błocie, bez normalnego dojścia, bez wyjazdu z posesji i z wątpliwym dostępem dla służb ratunkowych. To trwa już zdecydowanie za długo” – zaznaczył radny.
Propozycja tymczasowych rozwiązań i obowiązki zarządcy
Gabriel Zajdel zażądał utwardzenia ciągów pieszych przy użyciu kruszywa, płyt, podestów lub mat drogowych. W przypadku braku technicznych możliwości zapewnienia bezpiecznego dostępu do budynków zasugerował rozważenie tymczasowego zakwaterowania zastępczego dla poszkodowanych rodzin.

W pismach przypomniano zapisy art. 20 ustawy o drogach publicznych, nakładające na zarządcę drogi obowiązki w zakresie koordynacji prac, inżynierii ruchu i zabezpieczenia robót. Radny wniósł o weryfikację czasowej organizacji ruchu pod kątem wyznaczonych przejść, dojazdów oraz dostępu dla służb medycznych i pożarniczych. Zapowiedział również możliwość zawnioskowania o formalną kontrolę placu budowy, jeśli sytuacja nie ulegnie poprawie.
Reakcja wykonawców i pismo do Wojewody
W odpowiedzi na interwencję przedsiębiorstwa realizujące inwestycję przedstawiły swoje stanowiska. Z informacji przekazanych przez radnego wynika, że firma PRID Krosno S.A. odniosła się do kwestii odpowiedzialności za zanieczyszczenia w oparciu o zapisy umowne.
Z kolei generalny wykonawca, firma PORR S.A., w piśmie z 2 listopada potwierdził pogorszenie stanu przejść, tłumacząc to nieprzewidzianymi kolizjami infrastruktury, kwestiami organizacyjnymi oraz opadami atmosferycznymi. Generalny wykonawca poinformował o wykonaniu utwardzeń z kruszywa i przeprosił za uciążliwości.
„Odpowiedzi wykonawców są interesujące. PRID Krosno S.A. obszernie tłumaczy, za które zanieczyszczenia odpowiada, a za które nie, powołując się na zapisy umowne i konieczność ochrony dobrego imienia firmy. Z kolei generalny wykonawca, PORR S.A., w odpowiedzi z 2 listopada przyznaje, że doszło do pogorszenia stanu przejść. Wskazuje na nieprzewidziane kolizje infrastruktury, problemy organizacyjne i opady deszczu. Informuje również o wykonaniu tymczasowych dojść z kruszywa i przeprasza za zaistniałą sytuację” – przekazał Gabriel Zajdel.
Radny odnotował podjęcie prac naprawczych, jednak zwrócił uwagę, że kluczowa sprawa przejezdności dla pojazdów ratunkowych wciąż wymaga jednoznacznego potwierdzenia.
„Cieszę się, że po zgłoszeniu problemu podjęto działania. Pozostaje jednak podstawowe pytanie: czy do każdej zamieszkałej posesji może bez przeszkód dotrzeć karetka pogotowia lub straż pożarna? Na to pytanie nie otrzymałem jednoznacznej odpowiedzi” – dodał Gabriel Zajdel.
Gabriel Zajdel podkreślił przy tym priorytetowe znaczenie zapewnienia podstawowych warunków życia dla osób sąsiadujących z terenem budowy.
„Nie kwestionuję potrzeby tej inwestycji. Domagam się jedynie, aby podczas jej realizacji nie zapominano o ludziach, którzy mieszkają bezpośrednio przy placu budowy. Mieszkańców nie interesuje, która firma odpowiada za konkretny metr błota. Interesuje ich, czy mogą bezpiecznie wejść do własnego domu” – podsumował radny.
W związku z brakiem pełnych wyjaśnień w zakresie bezpieczeństwa ruchowego, Gabriel Zajdel skierował wniosek do Wojewody Podkarpackiego o weryfikację organizacji ruchu oraz sposobu zabezpieczenia dostępu do posesji na tym odcinku ul. Grodzkiej.






























