Wybrano nowego prezesa PKS S.A. Krosno. Został nim pochodzący z Przemyśla, 39 – letni Janusz Fudała. Nowy prezes zapowiada ustabilizowanie sytuacji spółki, która jego zdaniem może być konkurencyjna na rynku. Równocześnie informujemy, ze kwestionowana przez Regionalna Izbę Obrachunkową uchwała o poręczeniu 1 mln zł. kredytu dla PKS nie została uchylona.

Odwołanie prezesa PKS było jednym z głównych postulatów związków zawodowych podczas strajku w PKS pod koniec sierpnia. W ramach porozumienia kończącego strajk zgodzono się między innymi na odwołanie prezesa PKS (Koniec strajku w PKS. Autobusy wyjeżdżają na trasy). Przez ostatnie tygodnie obowiązki prezesa pełnił Piotr Masłowski. Było to rozwiązanie tymczasowe. Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy zatwierdziło wyniki konkursu i zaakceptowało kandydaturę, a Rada Nadzorcza 14 września 2012 r. powołała na stanowisko prezesa zarządu PKS S.A. Krosno, Janusza Fudałę.


Dla bieżącej działalności spółki istotny jest fakt utrzymania poręczenia kredytu przez Starostwo Powiatowe. O poręczeniu informowaliśmy w KrosnoCity: Starostwo ratuje komunikacje. 1 mln złotych dla PKS . Pod koniec sierpnia uchwała o poręczeniu była jednak kwestionowana przez Regionalna Izbę Obrachunkową. Informację o tym podaliśmy opisując strajk w PKS: Strajkuje PKS. Sytuacja jest dramatyczna.

Ze strony RIO pojawił się zarzut, że przedsiębiorstwo nie realizuje „celu publicznego” – Udowodniliśmy, że przedsiębiorstwo realizuje cel publiczny – informuje rzecznik powiatu krośnieńskiego, Ewa Bukowiecka – RIO w Rzeszowie po uzyskaniu wyjaśnień dotyczących poręczenia kredytu złożonych przez przedstawicieli powiatu stwierdziło, że uchwała przyjęta przez Radę Powiatu ws. poręczenia kredytu obrotowego dla PKS S.A. nie narusza prawa i umorzyło postępowanie – dodaje pani rzecznik.

Janusz Fudała (39 lat), żonaty, pochodzi z Przemyśla, obecnie zamieszkały w Rzeszowie, jest absolwentem prawa UMCS filia w Rzeszowie oraz historii UR w Rzeszowie. Ukończył studia podyplomowe w Krakowskiej Szkole Biznesu przy UE w Krakowie na kierunku controlling i finanse przedsiębiorstw. Jest radcą prawnym. Posiada certyfikat członka rad nadzorczych w Spółkach Skarbu Państwa.
Od 2003 r. do 2009 r. był członkiem Rady Nadzorczej Miejskiego Zakładu Komunikacji sp. z o.o. w Przemyślu, w której pełnił funkcję Przewodniczącego. W latach 2006-2008 pracował w Zakładach Chemicznych Organika-Sarzyna S.A. na stanowisku członka zarządu ds. inwestycji i infrastruktury. W latach 2009-2011 pełnił funkcję Prezesa Zarządu Miejskiego Zakładu Komunikacji Sp. z o.o. w Przemyślu, a następnie w latach 2011-2012 funkcję Prezesa Zarządu Spółdzielni Inwalidów Praca w Jarosławiu. Od 2008 r. prowadził Kancelarię Radcy Prawnego w Przemyślu i Krakowie. Od 2011 r. współtworzy konsorcjum kancelarii radców prawnych i adwokatów Grupa Zuzmak i Partnerzy z siedzibą w Rzeszowie.
(pd) Fot. archiwum





























12 komentarzy
niestety nie wszyscy wiedzą, ze w obecnych czasach nie pracuje się kuż 30 lat w jednej firmie – nawet jako sprzątaczka. tak było, ale za komuny:))
a taki juz los prezesów i dyrektorów, ze jesli nie zarządzają w swoich własnych firmach, to nie są to funkcje dożywotnie.
ekonomia jest bezlitosna. więc nizsze penscje to konieczność. a w obniżkach prezes nikogo nie pominął – siebie też.
wszystkim niedowiarkom zyczę szczęścia, a już je mają w osobie prezesa. szkoda, że nie potrafią docenić i pomysleć, co oni mogą zrobić dla zakładu, zamiast tylko krytykować, narzekać i puszczać smierdzące bąki…na forach
najpierw zarobki 1500 brutto ,a póżniej sprzedac co sie da ,żeby siedziec jak najdłużej
Człowiek w odpowiednim czasie na odpowiednim miejscu. Wierze że da radę postawić PKS na nogi. Powodzenia Janusz ):
Od strajku firma leci w dół. Brawa dla komitetu strajkowego pracownikom jest teraz „dużo lepiej”.
Kiedy następny strajk?
Super ekonomistq zaczął od obcięcia poborów . I tyle więcej nie potrafi.
Znam gościa i wyrokuję,że to ostatnie dwa lata tej firmy.
Pamiętajcie zawsze: PREZES ŚMIEJE SIĘ OSTATNI.
Sprywatyzować to dziadostfo póki jeszcze jeździ…
„Mój mąż jest z zawodu dyrektorem”.
i bardzo dobrze – niech przewietrzy troche ten post-komunistyczno -solidarnosciowy moloch przynoszacy straty .
Źle to widzę, facet nie wygląda na cudotwórcę!
Widzę że w każdej firmie był na sezon 🙂