Radni powiatu krośnieńskiego rozmawiali na temat przyszłości Muzeum Historycznego – Pałac w Dukli. Temat przedstawił na ostatniej sesji (29.08) wicestarosta Andrzej Guzik. Losy placówki ważą się od 2009 roku. Sprawa przyszłości muzeum jest otwarta, ale i trudna do udźwignięcia dla budżetu powiatu.
Losy placówki ważą się od 2009 roku, kiedy to Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi ostateczną decyzją orzekł, iż Zespół Pałacowo – Parkowy, gdzie mieści się muzeum, nie podpada pod działania dekretu PKWN o reformie rolnej z 1944 r. i został bezprawnie przejęty przez państwo. Stanowisko ministra podzielił Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie i wyrokiem z 30 grudnia 2011 r. oddalił skargę Starosty Krośnieńskiego, który odwołał się od nieprzychylnej dla powiatu decyzji ministra.

Ostatnią szansą było złożenie skargi kasacyjnej do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Starosta jako reprezentant Skarbu Państwa skorzystał z tego prawa. Sprawa powoli zmierza ku końcowi. Powiat liczy się z tym, że nieruchomość wróci do prawowitych właścicieli. Dlatego kierując się troską o przyszłość muzeum Zarząd zdecydował się na podjęcie aktywnych działań zmierzających do zawarcia porozumienia z rodziną Tarnowskich.
Odbyło się kilka spotkań z przedstawicielami rodziny w wyniku, których wstępnie ustalono wzajemne relacje między Starostą Krośnieńskim reprezentującym Skarb Państwa, Powiatem i Muzeum Historycznym –Pałac w Dukli, a przyszłym właścicielem, określone w umowie dzierżawy. Istotnym elementem tego porozumienia jest zapewnienie, że muzeum jako placówka powiatowa w dalszym ciągu będzie korzystać z głównego budynku. Rodzi to jednak dodatkowe koszty, począwszy od roku bieżącego powiat płaciłby czynsz w wysokości 8 tys. zł miesięcznie, a od 2013 roku – 4 tys. zł co miesiąc.
Umowa dzierżawy, jeśli zostanie zawarta, będzie obowiązywać przez 3 lata za 1,5 rocznym okresem wypowiedzenia. Pragnąc uniknąć wzajemnych roszczeń przygotowano tekst porozumienia, w którym obydwie strony zrzekają się wzajemnych roszczeń za okres od 1999 r. czyli od kiedy Powiat stał się organem prowadzącym dla jednostki.
Jednym z powodów przeciągnięcia negocjacji był długi czas oczekiwania na opinię wojewody podkarpackiego. Starosta krośnieński zwrócił się z informacją do wojewody, że jako reprezentant Skarbu Państwa przymierza się do przyjęcia tzw. „opcji zero” czyli zrzeczenia się wzajemnych roszczeń. W odpowiedzi wojewoda stwierdziła, iż zrzekanie się z roszczeń na tym etapie jest przedwczesne i zaproponowała, by starosta zwrócił się do Prokuratorii Generalnej Skarbu Państwa z wnioskiem o opinię w przedmiotowej kwestii.
Z propozycją podjęcia wspólnych działań wystąpił burmistrz Dukli Marek Górak. Wykazując troskę o instytucję zaproponował by wspólnie zakupić budynek i tam przenieść muzeum. Zamykając dyskusję głos zabrał starosta Jan Juszczak przyznając, iż temat jest złożony – Sprawa przyszłości muzeum jest otwarta.
Zarząd wciąż negocjuje warunki umowy, ale jaki będzie ostateczny kształt porozumienia trudno w tej chwili wyrokować. Musimy mieć nie tylko chęci, ale przede wszystkim możliwości i zdawać sobie sprawę, że może to być trudne do udźwignięcia dla budżetu powiatu – przyznał starosta. Na pewno nikt nie chce likwidować jedynej powiatowej placówki muzealnej.
Ewa Bukowiecka





























9 komentarzy
Oj Jedlicki Park chybs calkowicie zapomniany przez Starostę. Przed wyborami oczywiście będą się starać.
to co zobaczyłam ostatnio w parku dukielski to przechodzi wszelkie wyobrażenie, butelki po alkoholu w trawie,w stawach nawet w dziuplach drzew, worki foliowe pływające i fruwające w stawach, jakieś szmaty porozrzucane, papiery, trawa nieskoszona, ławeczki połamane, oj wsyd panowie, wsyd, ja wiem, że toczy się sparwa o własność tego parku ale to jest wizytówka odrażająca” tego miasteczka dla wszystkich ludzi ludzi jednak czasem zaglądają w to miejsce, i jeszcze jedno nie można od czasu do czasu wysłać policjatów aby przegonili tych żulików jak ktoś wcześniej napisał?
Z tym parkiem w Jedliczu to fakt , że tam strach wieczorem pójść na spacer. Absolutnie brak gospodarza, który poradziłby sobie z tym problemem. Kiedyś był to piekny teren gdzie mozna bylo spokojnie pospacerować
„…I NIE TYLKO”. dalszy komentarz chyba nie potrzebny??
A może niech buraki i żuliki dukielskie nie śmiecą- nie będzie trzeba sprzątać
Starosta niech lepiej przyglądnie się parkowi przy LO w Jedliczu bo jest w jego zarządzie. Dzieja sie tam wieczorami niesamowite sceny, ale tego pana chyba to nie interesuje
Tak, niech wezmą miotły i posprzątają wreszcie!
chodziło mi o park dukielski
niech posprzątają pak dukielski, bo wygląda jak wielkie smietnisko śmieci i nie tylko