58-letni kierowca zginął próbując zatrzymać autokar staczający się ze wzniesienia. Do tragicznego zdarzenia doszło na przykościelnym parkingu w Dukli. Rozpędzony pojazd przejechał kilkadziesiąt metrów powodując jeszcze zniszczenia oznakowania.
Do zdarzenia doszło 4 lipca, około godz. 15:40, na terenie kościelnego parkingu przy ul. Bernardyńskiej w Dukli.

– Ze wstępnych ustaleń wynika, że autokarem do dukielskiego klasztoru przybyła grupa pielgrzymów. Wszyscy podróżni wyszli z pojazdu, by uczestniczyć w nabożeństwie. W pewnej chwili stojący na parkingu kierowca autobusu zauważył, że jego pojazd stacza się ze wzniesienia. Gdy próbował zatrzymać autokar, został wciągnięty pod koła. 58-letni kierowca zginął na miejscu – informuje oficer prasowy krośnieńskiej Policji, asp. Paweł Buczyński.
Po przejechaniu kilkudziesięciu metrów, zniszczeniu kilku znaków, tablic informacyjnych oraz drogowskazów, autokar zatrzymał się w zaroślach, tuż przy zabudowaniach.
pd































