Właściciele budek z zapiekankami, hot dogami oraz niewielkiego sklepiku spożywczego otrzymali niespodziewanie wypowiedzenia umów dzierżawy. Budki miałyby zniknąć do końca marca. W sprawie pojawiło się wiele sprzecznych informacji.
– Jesteśmy zaskoczeni. Jeszcze niedawno pytałem w urzędzie jakie są plany dotyczące zagospodarowania terenu i czy będą dotyczyć naszych budek. Dowiedziałem się, że miał być remontowany chodnik, ale bez ingerencji w kiosk. Dlatego np. przedłużyliśmy umowy z dostawcami mediów – mówi nam jeden z przedsiębiorców.
Zadaliśmy pytanie dotyczące przyczyn wypowiedzenia. Po niemal tygodniu, 29 stycznia, nasza redakcja otrzymała bardzo zdawkową odpowiedź.
– W związku z realizacją projektu pn. „Modernizacja infrastruktury służącej transportowi multimodalnemu w Krośnie i Medzilaborcach” koniecznym było uporządkowanie terenu przy wiatach dworcowych dlatego osoby dzierżawiące teren objęty inwestycją otrzymały wypowiedzenie – poinformował Wydział Gospodarki Komunalnej UM Krosna.
Chaos i zamieszanie
Sprawą zainteresowali się radni wszystkich klubów, którzy zadawali pytania już na komisjach Rady Miasta. Temat na styczniowej sesji (31 stycznia) jako pierwszy poruszył radny Tomasz Biały (PO) pytając o sytuację najemców.
Odpowiedziano, że przedsiębiorcy będą mogli korzystać z budek tylko do końca marca.
Naczelnik Wydziału Gospodarki Komunalnej, Krzysztof Smerecki zapowiedział, że w tej części dworca prace ruszą już końcem marca. dodał, że najemcy otrzymają propozycję budowy, współfinansowania lub wynajęcia miejsc w planowanym pawilonie. Jak duży będzie pawilon? Nie wiadomo.
Przewodniczący Rady, Zbigniew Kubit (Samorządne Krosno), odpowiedział Naczelnikowi, że jest po rozmowach z prezydentem i ma zupełnie inne informacje. – O ile wiem, prace nie ruszą do końca marca. Może formalnie lub nieformalnie umożliwić najemcom dalsze działanie? – mówił radny Kubit.
Zastępca prezydenta, Tomasz Soliński, poinformował, że wypowiedzenia nie mają związku z realizacją polsko-słowackiego projektu „Modernizacja infrastruktury służącej transportowi multimodalnemu w Krośnie i Medzilaborcach”, podkreślił, ze w rejonie dworca realizowane będą trzy inwestycje, ale ta konkretna jest bez związku z „budkami”. Świadczyć to może o sporym chaosie, ponieważ w przesłanej z Urzędu dwa dni wcześniej odpowiedzi wynika coś całkiem innego.
W dyskusji radni zwrócili się o wyjaśnienie sprawy z najemcami oraz o umożliwienie im jak najdłużej dalszej działalności. Radny Janusz Hejnar (Klub PiS), który sam jest przedsiębiorcą, a o swoje prawa musiał przez kilka lat walczyć z Urzędem Miasta w sądzie, zaapelował, żeby przedsiębiorców poinformować jak wygląda sytuacja i przedstawić im konkretne informacje, żeby wiedzieli jak dalej prowadzić swój biznes.
Prezydent Piotr Przytocki, zapytany w przerwie obrad o sytuację odpowiedział, że urzędnicy „wyszli przed szereg” być może zbyt szybko dając wypowiedzenia. Nie potrafił przy tym powiedzieć, w jaki sposób będzie zagospodarowany teren, na którym znajdują się „budki” – Opracowywana jest koncepcja – stwierdził prezydent.
Czy takie utrudnianie działalności lokalnych firm ma sens, w czasie, gdy samorządowcy skarżą się na zbyt wolno rosnące wpływy podatkowe?
pd
































16 komentarzy
Już dawno powinien być zrobiony tam porządek z małą gastronomią bo to nie zachęca turystów do zwiedzania miasta.
podkarpacka izba gospodarzy , tetriksem stalin jako założyciel ma wybudowac galerię i parkingi na koszt podatników krosna. Pieniadze beda zarabiac firmy stalina.
Ale te śmierdzące „kebaby” to kochacie, ta naleciałość 8 letnich rządów po przypadła wam do gustu- pfujjj
Na miejsce budek wybudować dla oczekujących lokale gastronomiczne,bar ,a dla młodzieży i podróżnych świetlicę dworcową.
wydaje nam się że trzeba zmienić burmiszcza i Krosno ruszy do przodu
czyść Piotruś do spodu – obecnie to obraz nędzy,brudu.Wstyd
Dworzec bez zapiekanki?
Ja wiem ze sa chu….
Ale dworzec bez zapiekanki!!!!!!!!!!
Ciekawe kto teren przytuli.
Pewnie Ci co zawsze.
Te budy nie wyglądają na tyle zachęcająco by cokolwiek tam zamówić. Musimy wszyscy zacząć dbać o estetykę naszego miasta.
może urząd miasta napisze projekt „etnozapiekanka”? Niezły pomysł na topienie kolejnych pieniędzy, co nie?
GLASS Zapiekanka?
Dla stalina i jego przydupasow nie liczą sie ludzie. Potrzebni sa tylko gdy trzeba oddać w wyborach głos. Dyktator nie jednemu da popalić. Podatki juz podniósł i śmieci wodę cza na likwidację tych co nie płacą podkarpackiej izbie gospodarzy. Utrzymanie dworu i kolesi kosztuje. A pieklo czeka
Niedługo za pana Smereckiego będzie najmądrzejsza pani w urzędzie Naczelnikiem !
No i bardzo dobrze.
Postawia pawilon gdzie kioskarze beda mogli wynajac pomieszczenia na swoje smierdzace interesy.
Kiedys stsal tam taski zwany SZOPA gdzie mozna bylo zjesc nawet obiad i popic piwem.
niech sie wezma za dupe prezydenta i reszte bandy
Tak się dba o lokalnych przedsiębiorców – czyt. podatników.
Jednym słowem zmienić Smereckiego, który juz kolejny raz się szarogesi na urzędzie.