Północny patrol policjantów z krośnieńskiej drogówki zakończył się fatalnie dla kierowcy Opla. Rutynowa kontrola, do której doszło 10 lutego na terenie miasta, szybko obnażyła szereg poważnych zaniedbań 37-letniego mieszkańca powiatu krośnieńskiego.
Kierowca z przeszłością i pasażerowie
Mężczyzna podróżował osobowym Oplem w towarzystwie dwóch innych osób. Gdy funkcjonariusze przystąpili do weryfikacji danych w systemie, okazało się, że siedzący za kierownicą 37-latek w ogóle nie powinien znajdować się w tym miejscu. Mężczyzna przyznał, że stracił prawo jazdy już wcześniej – powodem było prowadzenie pojazdu pod wpływem środków odurzających.
Samochód widmo na strzeżonym parkingu
Brak uprawnień kierującego nie był jedynym problemem, z jakim musieli zmierzyć się mundurowi. Stan techniczny i formalny pojazdu pozostawiał wiele do życzenia:
- Brak aktualnych badań technicznych – auto nie zostało dopuszczone do ruchu.
- Brak polisy OC – właściciel zignorował obowiązek ubezpieczenia pojazdu.
W związku z licznymi naruszeniami przepisów, Opel został odholowany na parking strzeżony.
Konsekwencje przed sądem
Policjanci przygotowali już niezbędną dokumentację z interwencji. Sprawa wraz z wnioskiem o ukaranie trafi teraz do sądu, który zadecyduje o dalszym losie nieodpowiedzialnego kierowcy.































