REKLAMA
Strona główna / Aktualności / Krosno / Własna „Wielka Krokiew” w ogrodzie! Niesamowita konstrukcja nastolatków z Krosna

Własna „Wielka Krokiew” w ogrodzie! Niesamowita konstrukcja nastolatków z Krosna

Fot. źródło: TVP Rzeszów

Fot. źródło: TVP Rzeszów

W czasach, gdy większość sportowych emocji przeżywamy przed ekranami telewizorów, grupa dzieci – młodych entuzjastów z Krosna udowodniła, że wielkie marzenia można realizować tuż za progiem własnego domu. Dzięki niezwykłej inicjatywie czwórki przyjaciół i wsparciu lokalnej społeczności, na jednej z prywatnych posesji powstała profesjonalnie przygotowana mini skocznia narciarska. To dowód na to, że kreatywność i determinacja potrafią zamienić zwykłe podwórko w centrum sportowych wrażeń.

Reklama

Od śnieżnej górki do stałej konstrukcji

Wszystko zaczęło się od oglądania profesjonalnych zawodów i dziecięcej chęci naśladowania mistrzów. Początkowo plan był prosty – zbudować tymczasową skocznię ze śniegu. Jednak kapryśna polska aura zainspirowała młodych konstruktorów do stworzenia czegoś trwalszego. Bartosz Borek, Karol Knajzel, Filip Kociuba oraz Filip Wermiński postanowili, że ich pasja nie może zależeć od prognozy pogody.

Budowa trwała od maja do listopada 2025 roku. Choć pierwsze kroki stawiano, wykorzystując proste materiały jak palety i krokwie, projekt szybko ewoluował. Do ekipy dołączył Krzysiek Polowiec, który pomógł nadać skoczni profesjonalny profil i doradził, jakich materiałów użyć, aby obiekt stał się całoroczny. W końcowej fazie prac wsparcia udzielił również Łukasz Kosiba.

Inżynieria z pasją i wsparcie społeczności

Powstanie obiektu wymagało nie tylko pracy rąk, ale i konkretnych nakładów finansowych. Całkowity koszt inwestycji wyniósł około 2,5 tysiąca złotych. Środki te pochodziły z różnych źródeł – w rozwój skoczni zainwestowała firma GROM, a sporą część kwoty udało się zebrać dzięki darczyńcom oraz internetowej zbiórce.

Reklama

Do budowy wykorzystano ciężki sprzęt, w tym koparkę, która pomogła uformować odpowiedni zeskok. Dzięki zastosowaniu odpowiednich nawierzchni, skocznia nie jest już tylko zimową atrakcją. Dziś wystarczy zasiąść na belce startowej, by poczuć emocje towarzyszące skokom narciarskim, niezależnie od pory roku.

Plany na przyszłość: Rekordy i zawody

Obiekt w Krośnie ma już swoich pierwszych bohaterów – Bartosz Borek zapisał się w historii jako właściciel i aktualny rekordzista skoczni. Twórcy nie zamierzają jednak osiadać na laurach. W planach jest dopracowanie systemu odprowadzania wody z wykopanego zeskoku, co pozwoli na komfortowe skakanie każdego dnia, nawet po ulewnych deszczach.

Krośnieńska mini skocznia to coś więcej niż konstrukcja z desek i ziemi. To symbol oszczędnego, ale profesjonalnego podejścia do sportu, gdzie pasja wygrywa z wielkimi budżetami. Twórcy już teraz myślą o organizacji zawodów, które – choć na mniejszą skalę niż te w Zakopanem – z pewnością dostarczą lokalnej społeczności mnóstwo radości.

Reklama

Jeden komentarz

  • Dobrożyźń

    Cyt. ” sporą część kwoty udało się zebrać dzięki darczyńcom oraz internetowej zbiórce.” a więc zagrano na Dejne, dej na to, dej na tamto, dej temu(ej), dej tamtemu(tej) it, itd, etc.

REKLAMA