29 maja przed godziną 21, funkcjonariusze ruchu drogowego patrolujący miejscowość Trzciana zatrzymali do kontroli 30-letniego obywatela Ukrainy, który poruszał się fordem z prędkością aż 109 km/h. Mężczyzna drastycznie złamał przepisy poza obszarem zabudowanym, na odcinku drogi krajowej nr 19, gdzie ze względu na obowiązujące ograniczenie można było jechać maksymalnie 50 km/h. Za tak poważne wykroczenie kierowca stracił uprawnienia do kierowania pojazdami, a także został ukarany wysokim mandatem i punktami karnymi.
Policyjny radar wykrył rażące wykroczenie
Podczas rutynowych działań związanych z pomiarem prędkości, uwadze policjantów nie umknął szybko jadący samochód marki Ford. Urządzenie pomiarowe wskazało, że siedzący za kierownicą 30-latek przekroczył dozwolony limit o blisko 60 km/h. Mundurowi natychmiast przerwali tę niebezpieczną jazdę, wyciągając wobec obcokrajowca surowe konsekwencje przewidziane w taryfikatorze.
Poważne konsekwencje dla 30-latka
Spotkanie z patrolem drogowym zakończyło się dla kierującego fordem natychmiastowym zatrzymaniem dokumentu prawa jazdy. Oprócz czasowej utraty uprawnień, na obywatela Ukrainy nałożono grzywnę w kwocie 1500 złotych, a do jego konta kierowcy dopisano 13 punktów karnych.

Przykład ten pokazuje, że mundurowi wykazują zero tolerancji dla osób, które w tak rażący sposób lekceważą bezpieczeństwo.
Apel o rozwagę do wszystkich uczestników ruchu
Policjanci nieustannie przypominają, że to właśnie nadmierna prędkość i ignorowanie obowiązujących limitów stanowią jedną z kluczowych przyczyn tragicznych zdarzeń na drogach. W związku z tym służby apelują do każdej osoby zasiadającej za kółkiem o zachowanie zdrowego rozsądku, przestrzeganie przepisów oraz odpowiedzialność za życie swoje i innych.































