Krośnieńskie organy ścigania zintensyfikowały działania wobec mężczyzny, który systematycznie lekceważył polskie prawo. Prokuratura Rejonowa w Krośnie od 15 kwietnia 2026 roku nadzoruje dochodzenie w sprawie M. W., podejrzanego o wielokrotne łamanie sądowego zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych, ucieczkę przed policyjną kontrolą oraz posiadanie nielegalnych substancji psychoaktywnych. Dr hab. Marta Kolendowska-Matejczuk, pełniącą funkcję rzecznika prasowego Prokuratury Okręgowej w Krośnie, potwierdziła, że przestępcza działalność mężczyzny miała charakter powtarzalny i była realizowana w warunkach tak zwanej recydywy podstawowej.
Ignorowanie wyroków i brawurowy pościg na ulicach miasta
Śledczy zgromadzili dowody wskazujące na to, że podejrzany M. W. nic sobie nie robił z wcześniejszych orzeczeń wymiaru sprawiedliwości. Mężczyzna został przyłapany na kierowaniu oplem po drogach publicznych w trzech różnych terminach – 15 kwietnia, 30 kwietnia oraz 20 czerwca 2026 roku. Za każdym razem działo się to wbrew obowiązującemu go zakazowi prowadzenia pojazdów.
O zdarzeniu pisaliśmy tutaj: Pościg w Krośnie. Uciekał przed policją, rozbił się na ulicy Okrzei
Sytuacja stała się wyjątkowo niebezpieczna podczas ostatniego z wymienionych incydentów. W sobotnie południe, 20 czerwca po godzinie 12:00, na ulicach Krosna rozegrały się sceny rodem z filmu akcji. Mężczyzna zignorował wyraźne polecenia funkcjonariuszy policji, którzy próbowali zatrzymać go do rutynowej kontroli drogowej. Zamiast zjechać na pobocze, kierujący podjął decyzję o ucieczce.
Doprowadziło to do brawurowego pościgu ulicami miasta, który zakończył się groźną kolizją przy ulicy Okrzei. Ta desperacka próba uniknięcia odpowiedzialności poskutkowała dodatkowym zarzutem karnym niezatrzymania się do kontroli.
Narkotyki i lekceważenie prokuratorskich nakazów
Sprawa drogowa to jednak nie jedyny problem podejrzanego. Mężczyźnie zarzuca się także dwukrotne posiadanie środków odurzających wbrew zapisom ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. Zabronione substancje znaleziono przy nim 15 kwietnia oraz 20 czerwca 2026 roku.
Warto podkreślić, że prokuratura próbowała początkowo zastosować wobec mężczyzny łagodniejsze kroki prawne. Na początku maja, dokładnie 2 maja 2026 roku, prokurator z Prokuratury Rejonowej w Krośnie zdecydował o wdrożeniu wolnościowych środków zapobiegawczych. M. W. został objęty dozorem Policji oraz zakazem opuszczenia kraju.
Podejrzany zlekceważył jednak te obowiązki, nie wywiązywał się z nich, a dodatkowo sabotował pracę śledczych, nie stawiając się na wyznaczone czynności procesowe i utrudniając prowadzenie postępowania przygotowawczego.
Surowe konsekwencje i tymczasowy areszt
Finał bezprawnych działań nastąpił 20 czerwca 2026 roku, kiedy to po ucieczce i zderzeniu na ulicy Okrzei M. W. został ostatecznie zatrzymany przez służby. Ze względu na postawę podejrzanego i realną obawę dalszego utrudniania śledztwa, prokurator zawnioskował o izolację mężczyzny.
Sąd Rejonowy w Krośnie Wydział II Karny przychylił się do tego wniosku i 22 czerwca 2026 roku wydał postanowienie o zastosowaniu tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy.
Z racji tego, że wszystkie zarzucane czyny zostały popełnione w warunkach recydywy, podejrzanemu grożą wyjątkowo surowe kary. Standardowo za złamanie zakazu sądowego oraz niezatrzymanie się do kontroli grozi od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności, natomiast za posiadanie narkotyków – do 3 lat.
Jednak w przypadku powrotu do przestępstwa, sąd ma obowiązek wymierzyć karę powyżej dolnej granicy ustawowego zagrożenia, a maksymalny wymiar kary może zostać zwiększony o połowę.







































