REKLAMA
Strona główna / Aktualności / Krosno / Brutalna gra o kasyno

Brutalna gra o kasyno

Wynikiem głosowania 10:10 zakończyło się emocjonujące, „rewanżowe” spotkanie radnych Miasta Krosna w kwestii lokalizacji Kasyna. To podobnie jak przed miesiącem, kiedy również doszło do remisu pomiędzy drużynami zwolenników i przeciwników kasyna, tyle, że z wynikiem 8:8. Nie obyło się bez niespodzianek. Doszło też do wielu „fauli”: padały ostre słowa, ograniczano możliwość wypowiedzi, a przewodniczący Rady niemal wprost namawiał do złamania Statutu Miasta!

Reklama

Co się zmieniło od konfrontacji w ubiegłym miesiącu? Obie strony zaostrzyły język dyskusji. Większość radnych niezdecydowanych zajęła tym razem stanowisko opowiadając się po różnych stronach. W czasie sesji przeciwnicy kasyna mówili, że „sprawa nieprzyjemnie pachnie”, a zwolennicy Kasyna próbowali najpierw ograniczać dyskusję, a następnie przeforsowali wniosek o jej zamknięcie, tym samym przyspieszając rozstrzygające liczenie głosów. Wcześniej jednak doszło do ostrej wymiany zdań.

Tadeusz Alibożek natychmiast uzupełnił swoją wcześniejszą wypowiedź, stwierdzając, że z protokołem zapoznał się – Po południu, około godziny 17.

Reklama

Tej poprawionej i uzupełnionej wersji jednak nie widzieli inni radni, między innymi Kazimierz Mazur, który stwierdził, że w takiej sytuacji nie można tego przegłosować.

Przewodniczący Rady Miasta, Stanisław Słyś zaproponował, aby radny zapoznał się z protokołem… w trakcie obrad! Najwyraźniej oczekiwał, że radny Mazur będzie równocześnie brał udział w sesji czytając protokół z poprzedniej. Do tematu powrócono później, w jednym z kolejnych punktów.

Radni nie dali się jednak namówić do złamania Statutu i zdecydowali o zdjęciu z porządku obrad głosowania nad protokołem. To nie pierwszy raz, gdy prowadzący obrady „rozmija się” ze Statutem, na jednej z ostatnich sesji radny Piotr Lenik (Klub PO) złożył formalny wniosek o przerwę, a przewodniczący S. Słyś nie poddał tego wniosku pod głosowanie, tak jak przewiduje Statut.

Znowu błędy w „stałych elementach gry”
Po przedstawieniu pozytywnej opinii Komisji Kultury i Sportu (4 głosy „za”, 1 „przeciw” i 3 wstrzymujące) otworzono dyskusję nad projektem uchwały.

Jako pierwszy głos zabrał Kazimierz Mazur – W uzasadnieniu uchwały są te same błędy i nieścisłości, co ostatnio. – mówił radny Klubu PiS. Chodzi między innymi o twierdzenie, że „zatrudnienie wzrośnie o 20 osób”, podczas gdy już na poprzedniej sesji i w czasie obrad komisji wyjaśniono, że chodzi o możliwy wzrost zatrudnienia do 20 osób, gdy 9 już jest zatrudnionych. Radny Mazur pytał też o realne, wymierne korzyści dla miasta, z tytułu ewentualnego powstania kasyna. – Argument, że są wysokie koszty utrzymania kamienicy nie jest dla mnie rozstrzygający.

Radny Mazur podkreślił jednak, że we wspominanym lokalu wciąż może działać istniejący Salon Gier. Zanim zezwolenie wygaśnie, właściciel będzie miał dość czasu, by znaleźć innego najemcę.

Przewodniczący Stanisław Słyś odpowiedział – Ja się zastanawiam, czy pan radny był na ostatniej sesji? Jaką decyzję Rada podjęła? Nie podjęła uchwały ani jakiegokolwiek stanowiska – tłumaczył przewodniczący Rady powołując się na fakt, że w poprzednim głosowaniu nikt nie miał większości, wynik był 8:8.

Radny Kazimierz Mazur stwierdził, że problem tkwi w sposobie sformułowania projektu uchwały. Wskazał, że w projekcie jest „wyrażenie pozytywnej opinii”, a to powoduje, że sprawa może powracać dowolną ilość razy, nawet gdyby wszyscy radni zagłosowali przeciw.

Spór radnych rozstrzygnęła opinia radcy prawnego. Rację miał Kazimierz Mazur. Większość głosów „za” oznaczałaby pozytywną opinię, w każdym innym przypadku sprawa jest nierozstrzygnięta i ta sama firma może ponownie zwrócić się o opinię. Przeciwnicy kasyna komentowali: „będziemy tym się zajmować na każdej sesji, aż wreszcie się zgodzimy?”. Dyskusji o tym „dlaczego sprawa wróciła” mogłoby nie być, gdyby nie wypowiedzi wiceprezydenta Barana w czasie marcowej sesji. Stwierdził wtedy, że zamiast słów „pozytywnie opiniuje” powinno być „wykropkowane miejsce”, by w razie innego wyniku wpisać, że „rada negatywnie opiniuje”.

Ograniczanie oraz zamknięcie dyskusji
Przewodniczący Rady, Stanisław Słyś próbował ograniczyć wypowiedzi radnego Mazura, gdy ten chciał zadać kolejne pytanie w dyskusji – Nie wiem czy pan czytał Statut i wie pan ile razy może zabierać głos – mówił przewodniczący. – Czytałem Statut – odpowiedział radny Mazur – i wiem, że pytania mogę zadawać dowolną ilość razy. Następnie radny zapytał, czy słowa „pozytywnie opiniuje” można zastąpić „wykropkowaniem” (tak jak powinno być wg. wspomnianych wcześniej słów wiceprezydenta Barana). Radnemu odpowiedziano, że nie ma takiej możliwości, projekt uchwały dotyczy wyrażenia pozytywnej opinii.

Co ciekawe, wbrew utartym stereotypom najstarszy radny głosował „za” kasynem, a najmłodszy „przeciw”. Wśród zwolenników, dominującą liczebnie grupą byli emeryci i renciści. Powoływali się przy tym głównie na argumenty ekonomiczne, ale jedyny w radzie dr nauk ekonomicznych głosował przeciw. Pozostali radni głosujący przeciw to w większości osoby aktywne zawodowo. Także średnia wieku może zaskakiwać, przeciwnicy kasyna są średnio o około 10 lat młodsi od zwolenników.

Zaskakujące zmiany zdania
„Za” głosowała przewodnicząca Komisji Edukacji i Rodziny.
Anna Bazan (Klub Samorządowy) w marcu była niezdecydowana (wstrzymała się). W kwietniu zagłosowała „Za”. Przekonały ją argumenty ekonomiczne, stronę „społeczną” uznała za mniej istotną. – Do końca się wahałam. Gdybym była pewna, że mój głos uchroni jakąś rodzinę przed patologią, rozpadem, to na pewno nie podniosłabym ręki „za”. Patologie jednak i tak są. Mnie przekonała sytuacja właściciela kamienicy, który ją wyremontował i teraz musi spłacać kredyt. – mówiła radna Bazan.

Piotr Dymiński Foto: Łukasz Jaracz, stock

Reklama

13 komentarzy

  • dlaczego P.Dymiński nic nie wspomina o dyscyplinie w klubie PiS,czyli zamykaniu ust radnym mającym inne zdanie w sprawie kasyna,inna sprawa,że były kandydat na prezydenta P.Krzanowski pokazuje,że nie ma siły przebicia i nie potrafi obronić swojego stanowiska byłby więc typowo partyjnym prezydentem podatnym na polityczne naciski,a radny Lenik to to typowy lawirant na sesji nie potrafi nic powiedzieć

  • A ja mam pytanie? Malutki quiz dla wszystkich. Pytanie brzmi: którego z radnych głosujących na NIE dla kasyna możemy spotykać bardzo często w zakładach bukmaherskich?

  • Kolanko przesadził, praktycznie wszystkie media o tym napisały.Ale tylko krosnocity pokazało, że druga strona nie jest taka niewinna. Moim zdaniem na tym właśnie polega obiektywizm. Zgadzam się też z panem Lenikiem w kwestii demokracji.

  • Krokodyl Dundee

    Kajman, masz inne informacje, to się podziel! Jeżeli tam byłeś i wiesz lepiej, to powiedz jak było naprawdę! Czekamy na twoją relację o tym jak to mąż stanu w spokojny i kulturalny sposób prowadzi obrady zgodnie ze statutem.

  • OK, ale niby co jest nie tak? Tutaj z grubsza napisano to co w innych portalach…tylko więcej. Pokazano naganne zachowania, o których nie napisały portale typu 24. Czyli co? Ten portal zmyśla, czy to inni ukrywają fakty?

  • Tekst „obiektywny” jak zawsze, czyli zgodnie ze schematem – władza i klub samorządowy to ci źle, grający brutalnie, a jedynie radni opozycji (szczególnie jeden) to prawdziwi mężowie stanu, broniący Krosno przed całym złem tego świata. O dziwo nic o Czaji nie napisane 😀 Także ten obiektywizm w relacji jest mniej więcej taki sam, jak obiektywizm Gazety Polskiej czy innych tego typu pism.

  • Jak chcecie kasyno to lepiej zlikwidujcie parkingi na rynku…, bo wówczas nie będzie gdzie stać juz zupełnie i chodzić tak samo…

  • Bardzo dobry materiał.

    „Wiadomo” się zaciął już dawno temu i w kółko dziamga to samo, co nie zmienia faktu, że artykuł ma charakter reportażu-sprawozdania i jako taki jest obiektywny z natury rzeczy.

    Ciekawe, drugi remis, jak to się dalej potoczy?

  • Bardzo dobry materiał. Ja nie widzę nic w nim nieobiektywnego!
    Jestem za NIE tworzeniem Kasyna w Krośnie.

  • PanObiektywny

    I jeszcze jedno. Co ma wspólnego były kandydat do artykułu bezpośrednio? Skoro startował to znaczy że chciał działać na rzec Miasta i Jego Mieszkańców – piękne hasło. Na rzecz tego Miasta położonego na wzgórzu… Na szczęście jeszcze nie Golgoty. Chociaż blisko mamy tak zwaną górę „trzech krzyży”. Panie „wiadomo”, bardzo chciałbym poznać Pana opinie (a może Pani wiadomo) na tematy Kasyna, a nie autora. Bo ten komentarz to ewidentnie jakieś odniesienie do tego, że autor napisał źle na Radnych i Urząd… a nie wspomina Pan nic o samym Kasynie… Komentuje Pan jedynie Radnego Lenika… (PO), a może Pana Alibożka, Mazura czy Kolanko z innych partii niż PO Pan/Pani „wiadomo” podsumuje jak dźwigają rękę.

  • PanObiektywny

    Panie „wiadomo”, w tym artykule jest aż za dużo obiektywizmu. Może to po prostu komuś nie pasuje. Sesje Rady są jawne i otwarte, mieszkaniec na nie może przyjść – czyż nie? Więc jeśli ktoś był to ma pokrycie w tym co jest tutaj napisane… Skoro sesja była Urzędu Miasta, to i informacja publiczna powinna być odpowiednio przekazana…
    Ja nie widziałem by na innych portalach było to tak ładnie wyeksponowane jak tu, pytanie dlaczego?
    I czym dla Pana jest obiektywizm? Chętnie poznam, jako długoletni nauczyciel (już nie ważne gdzie i czego uczę) nową teorię / termin /charakter słowa „obiektywizm”.

  • Przypominam wszystkim czytelnikom, ze autor tekstu jest byłym kandydatem PiS do Rady Miasta. Nie ma tu ani trochę obiektywności, już w samym tytule jest „brutalna gra”. Jaka gra? Jaka brutalna? Może redaktór Dymiński pomylił to z bijatyką kiboli na stadionie?

    Lenik? Zmienia swoje zdanie jak chorągiewka na wietrze. Ja juz nie wiem, czy jest za czy przeciw.

REKLAMA