Policjanci wyważyli drzwi i wezwali pogotowie ratunkowe do starszej kobiety, która samotnie przebywała w domu. Była wyczerpana i wpółprzytomna, przewieziona do szpitala znajduje się pod opieką medyczną.

Wczoraj (poniedziałek, 23.09) po godz. 17, policjanci z rewizru dzielnicowych z Korczyny i Miejsca Piastowego udali się do domu samotnie mieszkającej kobiety w Łężanach. Z anonimowego zgłoszenia wynikało, że mieszkająca samotnie w domu kobieta od kilku dni nie wychodzi z mieszkania – mówi Beata Winiarska, rzecznik prasowy krośnieńskiej policji. Po przybyciu policjantów na miejsce okazało się, że nikt nie reaguje na pukanie do drzwi, a przez szybę drzwi wejściowych widać leżącą na łóżku osobę nie dającą oznak życia.
Policjanci zdecydowali o wyważeniu drzwi. Po wejściu do środka zastali wyczerpaną i wpółprzytomną starszą kobietę – dodaje rzecznik. Wezwana na miejsce karetka pogotowia zabrała 71-letnią kobietę do szpitala.
(kmp)

























![Mistrzowski boks w Krośnie. Wyjątkowe seminarium ze Zbigniewem Raubo [TRWAJĄ ZAPISY]](https://krosnocity.pl/wp-content/uploads/2026/09/seminarium-bokserskie-front-150x100.png)



11 komentarzy
Panie redaktorze mała sugestia, jeżeli kopiuje Pan coś ze strony kmp to proszę zwracać uwagę na literówki. Słowa rewizru nie ma w języku polskim, a w 100% czegoś takiego nie ma też w jakiejkolwiek jednostce w kraju. Co do dyżurnego to też dla słowa uznania, szkoda tylko, ze nikt słowa o nim nie wspomnial;) pozdrowienia dla redakcji
Jaka samokrytyka…
Widzę, że niektóre komentarze wypisują ludzie pozbawieni rozumu.Szkoda ,że zanim komentarz się ukaże nie przechodzi przez cenzure.
Ty pietrek to chyba z milicji…
Wow!! Czerwona astra – twój wpis – IMPONUJĄCE
Wow!! Wyważyli drzwi!Imponujące!
Wow! Wyważyli drzwi…imponujące!!
Na cos sie wreszcie przydali, a nie daja mandaty za spozywanie alkoholu, ktore jest w polsce tradycja, bo malo kogo stac na wypad do knajpy i spotkanie z kolegami przy browarku i omowieniu spraw. Bravo bravissimo dla dyspozytora za nie zlekcewazenie tego…
Dobrze że policja niezlekceważyła tego „anonimowego” wezwania.. Brawo dla dyspozytora!
Ja się pytam – gdzie byli rodzice?
Brawo. I fajnie, że ktoś się przejął i zadzwonił.