Kolejne spotkanie "Strefy aktywnego rodzica/opiekuna" odbędzie się już 9 marca w krośnieńskim szpitalu. Tym razem będzie to część obchodów Tygodnia Godnego Porodu oraz element ogólnopolskiej kampanii "Rodzić po Ludzku" pod hasłem "Rodzę – Mam prawa". Wstęp wolny!
W prawie 70 miejscach w Polsce, w jednym tygodniu marca kobiety będą się edukować w zakresie swoich praw i dzielić doświadczeniami. Wydarzenie jest częścią najnowszej kampanii fundacji: – Chcemy, żeby kobiety w Polsce wiedziały, że wg prawa mogą rodzić w zgodzie z własnymi potrzebami – mówią jej reprezentantki.
Nie każdy zdaje sobie sprawę, że kobieta może wybrać, kto będzie jej towarzyszył w szpitalu. Przygotowany przez nią plan porodu, czyli plan oczekiwań i potrzeb, powinien być wspólnie omówiony z personelem medycznym i wzięty pod uwagę.
Między innymi te tematy będą poruszane w „Strefie aktywnego rodzica/opiekuna” 9 marca, o godzinie 13:30.
W programie planowany jest wykład dotyczący poszanowania godności człowieka w aspekcie społecznym, ze szczególnym uwzględnieniem warunków szpitalnych, który przeprowadzi Aneta Leśniak, autorka pracy „Godność kobiety w kontekście przemocy”. Następnie zostaną omówione „Standardy opieki okołoporodowej”. Omówi je Krystyna Krygowska, specjalistka pielęgniarstwa ginekologicznego i pielęgniarka oddziałowa oddziału ginekologiczno położniczego. Rodzice będą mogli również porozmawiać z pielęgniarkami i położnymi oddziału noworodkowego z pododdziałem intensywnej terapii noworodków o pielęgnacji dziecka podczas pierwszych miesięcy życia. Wysłuchają także wykładu nt. rozwoju i zdrowia niemowląt, lek. Jacka Mrozka – specjalisty pediatrii oraz kierownika oddziału dziecięcego.
Lokalne organizatorki kampanii „Rodzić po ludzku” w tygodniu 7-13 marca 2016 zaprezentują kobietom w całej Polsce najważniejsze zapisy „Standardów opieki okołoporodowej”, poprowadzą warsztaty oraz zaplanują różne formy aktywności w ramach spotkań. Informacje o wszystkich wydarzeniach pojawią się na stronie www.rodzicpoludzku.pl.
Kampanię patronatem honorowym objął Minister Zdrowia, Rzecznik Praw Pacjenta oraz pełnomocniczka rządu ds. równego traktowania. Patroni medialni to Magazyn Dziecko oraz Tygodnik Powszechny.
Ambasadorką kampanii jest Celina Szwinta, położna i podróżniczka, współautorka bloga www.coztegozedaleko.pl
red.
































7 komentarzy
Krosno–ubogie dzicko rzadzacych. Zapomniane niedoiwestowane-kazada złotówke oglada trzy razy. Narod biedny bezrobotny bez dochodow. 2 milionerow ze N Stylu i Celfastu-nie napelni kasy miasta. Zatem P. Dyr. Lenik robi co moze–wyłacza zbędne zarówki gasi swatlą tam gdzie niema ludzi -remotuje i zarazem leczy na odzialach na chirurgi na połoznictwie. Zapach olejnej farby miesza sie z zapachem detergentow. Pacjent nic nie mowi pacjent czeka na ratunek. I tak chyba zostanie na wieki!
Czyli Krosno wyludni się?
Godny poród w krośnieńskim szpitalu chyba kpina . Wiem , że muszę urodzić to cierpię . Następny dramat na sali noworodkowej -jak , która matka miała kontakt z niemowlakami to ok – a jak nie to dopiero dramat . Panie pielęgniarki chodzą jak królewny a Pani o nazwisku na litere ,, B ,, więcej kultury i poszanowania drugiego . .
nie tylko opieka ginekologiczna. Wszystkie oddziały wymagaja wymiany lekarzy. Przede wszystkim muszą się uczyć i jeszcze raz uczyć !!!
Dokładnie zgadzam się z opinią, że opieka ginekologiczna i położnicza w krośnieńskim szpitalu jest delikatnie mówiąc rażąco odstająca od wszelkich zaleceń wszelkich akcji typu Rodzić po ludzku itp. Chyba przydałaby się wymiana personelu, poczynając od samej „góry” czyli ordynatora oddziału. Pierwsze dziecko urodziłam trzy lata temu w Krośnie i niestety koszmar porodu powraca w myślach do dziś……Daleka jestem od planowania kolejnego dziecka i namawiam wszystkie znajome koleżanki w ciąży, żeby omijały krośnieński oddział z daleka. Lepiej zaplanować od razu poród w Pro Familii w Rzeszowie i nie mieć traumy lub co gorsza problemów ze zdrowiem swoim i/lub dziecka do końca życia.
W Krośnie nie rodzi się po ludzku i jeszcze stąd do nieba jak nastąpią jakiekolwiek zmiany. Położne, które czują się co najmniej jak ordynatorzy muszą skończyć swoją kadencję, ponieważ w chwili obecnej traktują kobiety która wyje z bólu jak przedmiotu. Rodzące są pozostawione same sobie i nikt się nimi nie zajmuje, a położna i pielęgniarka ma jeszcze pretencję, że się jej przeszkadza w pracy.
Cóż, miejmy nadzieję, że się coś wreszcie zmieni w krośnieńskim szpitalu.Choć nie wiem, czy żeby się zmieniło, nie trzeba by było wymienić całego personelu. W tej chwili najważniejsze są panie pielęgniarki i przepisy, a nie matka i dziecko…. Mam porównanie, bo starsze dziecko rodziłam w dużym mieście – było naprawdę super! W Krośnie – poczułam się nagle jak nie przymierzając w PRL. Nie dziwię się kobietom, które po porodzie w Krośnie nie zdecydowały się już na więcej dzieci.