REKLAMA
Strona główna / Aktualności / Na sygnale / Kolejne włamania w Krośnie. Złodzieje stosują metodę na „pasówkę”

Kolejne włamania w Krośnie. Złodzieje stosują metodę na „pasówkę”

9 sierpnia 2017: pozostawione mieszkanie po włamaniu na osiedlu Traugutta (ul. Kisielewskiego).

9 sierpnia 2017: pozostawione mieszkanie po włamaniu na osiedlu Traugutta (ul. Kisielewskiego). Fot. archiwum

Otwierają drzwi, zabierają pieniądze i biżuterię, a następnie wychodzą niezauważeni, znowu zamykając drzwi. Do ostatniego rabunku doszło 9 sierpnia na osiedlu "Traugutta".

Reklama

Na przełomie lipca i sierpnia Policja w Krośnie odnotowała 4 zdarzenia, którym była kradzież z włamaniem. W trzech przypadkach sprawcy weszli do mieszkań metodą na „pasówkę”. Złodzieje posługują się skradzionymi kluczami lub dorabiają je na podstawie odcisku oryginalnych. Sprawcy działają po cichu.

Końcem lipca, w dzielnicy „Śródmieście” nieznani sprawcy dokonali kradzieży w jednym z mieszkań. Do pomieszczenia weszli przez drzwi balkonowe. Łupem padły pieniądze, biżuteria oraz przedmioty kolekcjonerskie.

Między 6-9 sierpnia doszło do kolejnych trzech włamań. Dwa pierwsze zdarzenia odnotowano na osiedlu „Markiewicza”, ostatnie (9 sierpnia) na Traugutta przy ul. Kisielewskiego. Sprawcy weszli do mieszkania między godziną 7 a 16. Zabrali znaczną część gotówki i cenną biżuterię. Mieszkanie pozostawili w stanie opłakanym.

Reklama

Złodzieje posiadają doskonałe rozpoznanie. Przestępcy, zanim zdecydują się na tego rodzaju skok, starają się zgromadzić jak najwięcej informacji o sąsiadach, domownikach i mieszkaniu, które zamierzają okraść. Do włamań dochodzi najczęściej w biały dzień, gdy gospodarze są w pracy, lub wyjechali na kilkudniowy odpoczynek.

To nie pierwsze tego typu przypadki. Do pierwszego w tym roku włamania z kradzieżą doszło 25 stycznia przy ul. Bohaterów Westerplatte w Krośnie. Zobacz: Uwaga na złodziei! Włamania i kradzieże na krośnieńskich osiedlach

Policja apeluje o to, aby zwracać uwagę na osoby obce, które przebywają na klatkach schodowych, osiedlowych parkingach czy w okolicach domów prywatnych. Mogą to być potencjalni złodzieje, którzy wykorzystują nieobecność domowników. Nie bądźmy obojętni! W przypadku zauważenia podejrzanych osób, zapamiętajmy ich rysopis. W przypadku nieznanych nam pojazdów pojawiających się w rejonie zabudowań rodzinnych – zapamiętajmy numer rejestracyjny i niezwłocznie poinformujemy o tym Policję pod nr  telefonu 997 lub 112. Właściwe zabezpieczenie techniczne (np. alarm), jak również zamek z atestem znacznie utrudni życie włamywaczowi.

Dzięki czujności możemy chronić swoje i sąsiadów mienie.

Reklama

mg

Reklama

4 komentarze

  • Pasówka oznacza jedno. Ktoś miał dostęp do kluczy do mieszkania. każde włamanie na pasówkę poprzedzone jest długa obserwacją, wszędzie w sklepie w autobusie. Kipisz zostawiona w mieszkaniu, to tylko przykrywka. Złodzieje dobrze wiedzieli gdzie jest kasa i precjoza. Stary numer, żeby odwrócić uwagę od najblizszej okolicy. Włąsciciele mieszkań niech się rozejrzą, czy ktoś nowy nie wynajął w ich otoczeniu mieszkania. To może być matka z dzieckiem…To częsta przykrywka.

  • Miejsce policjantów jest w terenie wówczas będą wyniki w postaci złapanych złodziei i oszustów. Niestety nasza policja nauczona jest od dziesiątków lat siedzieć w wieżowcu i czekać na gotowe doniesienie. Tak siedział i czekał dziadek milicjant, tak siedział i czekał na gotowca tata mili-policjant. Tak sobie siedzi syn policjant i również czeka na sygnał od uchola. To nie tędy droga żeby łapać złodziei. Złodziei nie prymitywnych w ciemię bitych, lecz złodziei po ewolucji: cwanych, inteligentnych po prostu fachowców w swojej profesji. Ludzie wszystko widzą i wszystko wiedzą, tylko do ludzi trzeba wyjść zza biurka i rozmawiać.

  • Początkiem roku było to samo włamania do mieszkań Policja prowadzi dochodzenie pisano widać kiepsko prowadzi skoro do dzisiaj ich nie złapano a okradają dsalej

REKLAMA