W związku ze wzrostem zakażeń i dynamiczną sytuacją epidemiczną Staż Miejska zawiesza do odwołania kontrole kotłów grzewczych w domach. Akcja rozpoczęła się 1 marca. Strażnicy mieli odwiedzać mieszkańców Krosna i kompleksowo kontrolować budynki jednorodzinne, przede wszystkim pod kątem gospodarki odpadami oraz ochrony powietrza.
Weryfikacja deklaracji śmieciowych
W czasie kontroli strażnicy sprawdzą wiarygodność informacji podanych w deklaracjach śmieciowych co do ilości mieszkańców. Skontrolują też posiadanie i użytkowanie kompostowników, jeżeli zostały one wykazane w deklaracji.
Kontrola kotłów grzewczych
Strażnicy skontrolują też rodzaj i wiek kotłów używanych do ogrzewania naszych domów i podgrzewania wody. Będą też sprawdzać jakość stosowanego paliwa.
Od maja 2018 roku nie wolno stosować jako opału:
- węgla brunatnego oraz paliw stałych produkowanych z wykorzystaniem tego węgla,
- mułów i flotokoncentratów węglowych oraz mieszanek produkowanych z ich wykorzystaniem,
- paliw o uziarnieniu poniżej 5 mm i zawartości popiołu powyżej 12%,
- biomasy stałej, której wilgotność w stanie roboczym przekracza 20%,
Surowo zabronione jest też spalanie odpadów.
Kontrola i informacja
Funkcjonariusze Straży Miejskiej, oprócz kontroli, będą także informować mieszkańców o obowiązku wymiany starych kotłów na nowe. Kotły na tzw. paliwa stałe należy wymienić na takie, które spełniają aktualne normy.
W domach wyposażonych w bezodpływowe zbiorniki na ścieki (szamba), strażnicy podczas kontroli zapytają o sposób zaopatrzenia nieruchomości w wodę i o sposób odprowadzania ścieków. Dlatego też poproszą o okazanie aktualnej umowy na wywóz nieczystości oraz faktury potwierdzające częstotliwość opróżniania szamba.
Celem tych kontroli jest przestrzeganie przepisów ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w mieście oraz uchwały „antysmogowej”.
Każdy „kopciuch” wymieniony na nowy, sprawny i ekologiczny kocioł, to zysk dla nas wszystkich.
Zobacz: Strażnicy miejscy będą sprawdzać, czym palimy w piecach oraz jak gospodarujemy odpadami
































3 komentarze
pandemia nastała uwaga.tydzień temu jej nie było.
W naszym regionie nikt węglem brunatnym nie pali, bo go niema natomiast kupując dobrej jakości(wg.sprzedawcy) węgiel na składzie zawsze znajduje się miał (poniżej 5 mm) , powstaje on również podczas za i rozładunku więc trzeba go spalić.
Dlaczego nie kontroluje się sprzedawanego węgla co do zawartości miału na składzie tylko już zapłaconego z podatkiem u gospodarza.?
hahaha