Kilkuset mieszkańców Krosna zebrało się w sobotę, 19 stycznia na placu papieskim. Była to odpowiedź na apel samorządowców oraz gest solidarności z rodziną zamordowanego Pawła Adamowicza z mieszkańcami Gdańska.

Takie spotkania zainicjowali prezydenci Warszawy Gliwic i Sopotu. – By to był taki moment zadumy, by ci wszyscy, którzy nie będą mogli być w Gdańsku, mogli u siebie, we własnej miejscowości o godzinie 12. spotkać się i oddać momentowi zadumy. To jest taki moment, kiedy wszyscy powinniśmy być razem – powiedział prezydent stolicy.

Spotkanie w Krośnie rozpoczął utwór „The sound of silence” zagrany na saksofonie. Następnie przypomniano sylwetkę Pawła Adamowicza, prezydenta Gdańska, który został zamordowany przez nożownika w kulminacyjnym momencie gdańskiego Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.
Mieszkańcy Krosna wspólnie modlili się za zmarłego. Pod portretem prezydenta Gdańska zapalono liczne znicze.
pdFot. Piotr Dymiński
































4 komentarze
No nie jestem pewien czy jest to odpowiednie miejsce na tego typu pożegnanie.Chciałbym też wiedzieć kto pozwolił akurat w tym miejscu żegnać prezydenta nie Krosna.
Zbiorowy, chwilowy idiotyzm i paranoja.
Znamienity Krośnianin to był?
Miejsce niestosowne. Co prawda pan prezydent Adamowicz powoływał się m.in. na marszu równości na słowa Jana Pawła II, ale nic nie przemawia za tym, że je właściwie rozumiał.