Przez kilka tygodni ludzie z całej Europy chcieli żyć blisko natury na Podkarpaciu. Kilkadziesiąt osób z objawami zatrucia trafiło do szpitali. Sanepid uruchomił procedury przeciwepidemiczne.
„Rodzina Tęczy” (The Rainbow Family of Living Light) jest międzynarodowym i niesformalizowanym ruchem osób różnych filozofii i wyznań których wspólnym celem jest dążenie do wprowadzenia na Ziemi pokoju i wolnej miłości.
Jak podaje Wikipedia, uczestnicy zgromadzeń Rodziny Tęczy często nazywają ją największą „nieorganizacją” „nieczłonków” na świecie.
Zgromadzenia noszą nazwę „Rainbow Gatherings” i są organizowane w różnych miejscach świata. Największe spotkania odbywają się w ramach poszczególnych kontynentów. Zwykle podczas spotkań są organizowane warsztaty grania na różnych instrumentach (np. bębnach, różnego rodzaju piszczałkach, fletach), artystyczne, teatralne. Uczestnicy wymieniają się wrażeniami z podróży po świecie, przekazują sobie informacje i umiejętności związane z grupami etnicznymi czy wyznaniami. W zgromadzeniach uczestniczą osoby w różnym wieku, zabierają też ze sobą dzieci.
Kręgi kontynentalne i światowe trwają najczęściej miesiąc. Przez ten czas uczestnicy nie używają innych rzeczy niż naturalne, myją się gliną lub popiołem, mieszkają w namiotach, szałasach itp. Miejsce i czas nie są podawane w mediach czy Internecie. Informacje te są przekazywane bezpośrednio od człowieka do człowieka (z ust do ust, ale też za pośrednictwem maila). W tym roku europejskie zgromadzenie odbyło się w Moszczańcu.
Kilkadziesiąt osób trafiło do szpitali, internauci przekazują sobie informacje w serwisach społecznościowych mówiąc o epidemii. Pojawiły się też plotki o ewakuacji dzieci znajdujących się w najgorszym stanie przez Lotnicze Pogotowie Ratunkowe.
Pojedynczy pacjenci z „grupy z Moszczańca” trafiali do szpitali z różnymi objawami. Jednak punkt kulminacyjny nastąpił 5 sierpnia.
– Podkarpacki Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny informuje, że w dniu 05 sierpnia 2018 roku do szpitala wojewódzkiego w Krośnie trafiło 30 osób, uczestników zlotu, z objawami gastrycznymi. Podkarpacki Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny uruchomił stosowne procedury przeciwepidemiczne z uwagi na fakt podejrzenia wystąpienia ogniska zbiorowego zatrucia/zakażenia pokarmowego – taką informację przekazała naszej redakcji Joanna Król z Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Rzeszowie.

Jak podaje Sanepid, 5 sierpnia w 3 szpitalach województwa podkarpackiego (Jasło, Krosno i Sanok) hospitalizowanych było 18 osób w tym 11 dzieci. Pozostałe osoby, które zgłosiły się do szpitali, po zaopatrzeniu zostały wypisane.
7 sierpnia w szpitalach przebywa nadal 8 chorych w tym 3 dzieci z „grupy z Moszczańca”.
– W trakcie prowadzenie działań przez przedstawicieli Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Sanoku stwierdzono, że uczestnicy kończą zgromadzenie i opuszczają teren obozowiska – dodała Joanna Król.
7 sierpnia nie otrzymano zgłoszeń dotyczących nowych zachorowań.
Aktualnie prowadzone jest dochodzenie epidemiologiczne przez Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Krośnie i Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Sanoku, w celu ustalenia przyczyny wystąpienia ogniska. Po zakończeniu działań związanych z opracowywaniem ogniska zostaną sformułowane odpowiednie wnioski, zalecenia oraz ewentualnie zostaną wyciągnięte konsekwencje wobec osób odpowiedzialnych za zaistniałą sytuację.
pd











![Pierwsza pomoc, sprzęt ratowniczy i rodzinna zabawa. Za nami Piknik Wolontariatu i Bezpieczeństwa przy ul. Bursaki [ZDJĘCIA]](https://krosnocity.pl/wp-content/uploads/2026/10/piknik-wolontariatu-330x220.jpg)




















10 komentarzy
nasze poleczki chętnie rozchylają nóżki takim w europie, żyd Kwas otworzył im drzwi do wolności
I przywiozła ten syf z sobą, ach ta nasza otwartość na świat.
Ale ku..wa dzicz przyjechała na podkarpacie potajemnie
A najsławniejsi hipisi byli? Pan Kuchciński z Panem Terleckiem.
trzeba przetłumaczyć tę polską piosenkę i zaprezentować tym tęczowym.
https://www.youtube.com/watch?v=lyj78YInCbc
Tylko jestem ciekawi czy ci „miłośnicy” różnych tam rzeczy są ubezpieczeni. coś czuje w kościach że nie są, więc mam nadzieje, że Polska wystawi odpowiedni rachunek za hospitalizację a nie sfrajerzymy się jak zawsze
😀
Ja mam takie pytanie kto na to wyrazil zgodę nie ma zebezpieczenia nie ma nic
myć ręce trzeba,ziółka nie zawsze pomogą na żołądek chociażby
Selekcja naturalna. Przyroda pozbywa się niepotrzebnego elementu. Nie ratować 🙂