REKLAMA
Strona główna / Aktualności / Na sygnale / Na stacji paliw spłonął samochód

Na stacji paliw spłonął samochód

Całkowitemu zniszczeniu uległ fiat punto, który dzisiaj przed południem zapalił się przy dystrybutorze, na stacji paliw w Rymanowie. Gdyby nie szybka reakcja kierowcy i personelu stacji, mogło dojść do prawdziwego nieszczęścia.

Reklama

Dzisiaj, kilka minut po godz. 10, do dystrybutora na jednej ze stacji paliw w Rymanowie podjechał fiat punto. Po zatankowaniu benzyny, kierowca odszedł od samochodu aby uregulować należność. W tym czasie spod pokrywy silnika fiata zaczął nagle wydobywać się gęsty dym.

Widząc to, pracownicy stacji, a później kierowca punto natychmiast przepchnęli palące się auto w możliwie bezpieczne miejsce. Ogień rozprzestrzeniał się tak szybko, że jego ugaszenie przerosło możliwości będących na miejscu ludzi. Zrobili to dopiero strażacy z jednostki OSP w Rymanowie. Na szczęście, nikomu nic się nie stało.

Będący na miejscu policjanci ustalili, że fiat należy do firmy, mającej swoją siedzibę w Jarocinie i był użytkowany przez 20-letniego mieszkańca Krosna. Najprawdopodobniej przyczyną pożaru było zwarcie w instalacji elektrycznej auta.

Reklama

Szczegóły zdarzenia wyjaśniają policjanci z komisariatu w Rymanowie.

kmp Foto: archiwum kmp

Reklama

3 komentarze

  • Nie ma żartów. Malutkie gaśnice samochodowe, czy nawet większe, takie jakie mogą być na stacji, to zdecydowanie za mało na płonący samochód. Taka gaśnicą można próbować stłumić pożar na samym początku, gdy tylko pojawia się dym. Nie otwieramy maski, jedynie lekko uchylamy, a następnie wpuszczamy całą zawartość gaśnicy do środka. Jak już się pali na dobre to nie ma szans.
    Brawa dla pracowników stacji, że przesunęli ten samochód 🙂
    …a co do „rozgrzewania się” to dziś z samego rana wzywałem pogotowie do takiego pana co szedł się rozgrzać, ale upadł pod moim domem. Z zima też nie ma żartów.

  • Ten to naprawdę chciał się rozgrzać podczas tej zimy ale kierowca przesadził tym razem.

REKLAMA