PODKARPACIE: W czwartek, 19 marca przed godziną 13:00, dzielnicowi z Komendy Powiatowej Policji w Ropczycach podczas rutynowego obchodu w pobliżu lasu w miejscowości Kozodrza odnaleźli niewybuchy. Policyjny pirotechnik ustalił, że są to granaty moździerzowe z okresu II wojny światowej. Miejsce zabezpieczono do czasu przyjazdu saperów.
Szybka interwencja i działania służb
Gdy funkcjonariusze natrafili na podejrzane obiekty w rejonie terenów leśnych, natychmiast uruchomiono odpowiednie procedury. Na miejsce wezwano policyjnego pirotechnika, który dokonał dokładnego rozpoznania minersko-pirotechnicznego. Ekspertyza potwierdziła, że znaleziska to stare granaty moździerzowe, najpewniej będące pozostałością po działaniach wojennych z ubiegłego wieku.
O znalezisku niezwłocznie poinformowano dyżurnego jednostki, który wezwał na miejsce patrol saperski. Wojskowi specjaliści po dotarciu do Kozodrzy dokładnie sprawdzili otaczający teren, aby wykluczyć obecność innych niebezpiecznych materiałów, a następnie bezpiecznie podjęli i wywieźli granaty.
Dlaczego stare znaleziska wciąż są groźne?
Zdarzenie to przypomina, że ziemia wciąż kryje w sobie groźne pamiątki z czasów konfliktów zbrojnych. Choć od zakończenia II wojny światowej minęło wiele dekad, zalegające w gruncie niewypały i niewybuchy nie tracą swoich właściwości wybuchowych. Wręcz przeciwnie – postępująca korozja metalowych elementów sprawia, że stają się one skrajnie nieprzewidywalne i mogą stanowić śmiertelne zagrożenie przy najmniejszym poruszeniu.
W związku z tym policjanci przypominają o kluczowych zasadach bezpieczeństwa:
Zostaw i nie dotykaj: Pod żadnym pozorem nie wolno takich przedmiotów podnosić, odkopywać, przesuwać czy przy nich majstrować.
Zabezpiecz teren: Jeśli to możliwe, należy osłonić miejsce przed dostępem osób postronnych (zwłaszcza dzieci).
Zadzwoń po pomoc: O każdym takim odkryciu trzeba natychmiast powiadomić Policję.































