U zbiegu ulic Grodzkiej i Parkowej planowana jest budowa nowego bloku mieszkalnego, który ma pomieścić 15 lokali. Choć inwestor złożył już wniosek o pozwolenie na budowę, dokumentacja wymaga poprawy ze względu na błędy merytoryczne. Urzędnicy wyznaczyli ostateczny termin na uzupełnienie braków do 31 lipca 2026 roku.
Projekt z garażem podziemnym i infrastrukturą
Planowana inwestycja to budynek wielorodzinny o kompleksowej infrastrukturze. Zgodnie z wnioskiem, obiekt ma posiadać garaż podziemny oraz szeroki zakres instalacji zewnętrznych, w tym systemy elektroenergetyczne, kanalizację deszczową, sanitarną, teletechniczną oraz przyłącza cieplne. Projekt zakłada również budowę nowego zjazdu do posesji.

Postępowanie w tej sprawie ruszyło formalnie 10 grudnia 2025 roku. Obecnie piłka jest po stronie inwestora, który do końca lipca ma czas na skorygowanie projektu i dostarczenie brakujących dokumentów, co jest warunkiem koniecznym do uzyskania zielonego światła na rozpoczęcie prac.
Kontrowersje wokół parkowania
Plany dewelopera wywołały spore poruszenie wśród lokalnej społeczności. Podczas spotkania mieszkańców Osiedla im. Grota-Roweckiego podniesiono argumenty przeciwko nowej zabudowie. Głównym problemem jest obecna sytuacja transportowa w tej okolicy – sąsiedzi inwestycji już teraz zmagają się z deficytem miejsc postojowych oraz utrudnionym wyjazdem z osiedla.

Zgodnie z dokumentacją, w budynku i jego bezpośrednim sąsiedztwie przewidziano:
- 11 stanowisk w garażu podziemnym,
- 5 miejsc postojowych na zewnątrz budynku.
Łącznie 16 miejsc parkingowych ma obsługiwać 15 mieszkań. Taka proporcja wynika bezpośrednio z wydanej decyzji o warunkach zabudowy, która nakłada obowiązek zapewnienia co najmniej jednego miejsca na każdy lokal.
Podstawa prawna sprzed lat
Ciekawostką w tej sprawie jest fakt, że dla terenu u zbiegu Grodzkiej i Parkowej nie obowiązuje Miejscowy Plan Zagospodarowania Przestrzennego. W związku z tym inwestor opiera swój projekt na decyzji o warunkach zabudowy, która stała się ostateczna już w 2018 roku. To właśnie te przepisy sprzed ośmiu lat determinują obecny kształt i parametry planowanego bloku.
Mieszkańcy czekają teraz na ruch inwestora i finalną decyzję urzędników, która zapadnie po analizie poprawionej dokumentacji.































