W środę (28 czerwca) ogłoszono "sieć szpitali", czyli listę placówek tworzących system podstawowego zabezpieczenia świadczeń opieki zdrowotnej. Szpitalowi w Krośnie przyznano II stopień. Jest to klasyfikacja poniżej oczekiwań dyrekcji i pacjentów, a także poniżej faktycznych świadczeń dostępnych w Krośnie. "To paradoks" mówi dyrektor.
Kwalifikacja szpitali była uzależniona od zakresu działalności placówki. W ten sposób wydzielono trzy stopnie. Na pierwszym znalazły się najbardziej podstawowe szpitale, a na trzecim najszerzej rozwinięte, posiadające wysokospecjalistyczne oddziały. Krośnieński szpital zakwalifikowano do II stopnia. Sposób kwalifikowania szpitali nie uwzględniał specyfiki regionów. Do tej pory każdy regionalny NFZ w różny sposób kontraktował usługi, w efekcie szpital w Krośnie oferuje świadczenia pozwalające mu na znalezienie się w III stopniu sieci szpitali, ale ze względów formalnych został zakwalifikowany do stopnia II. Tymczasem faktycznie nie brakuje niczego, by szpital mógł zostać zakwalifikowany do III stopnia. Niczego poza formalnościami.
– W ramach pododdziałów funkcjonuje u nas chirurgia naczyniowa, okulistyka dla dzieci oraz otolaryngologia dla dzieci. To w połączeniu z oddziałem pulmonologicznym kwalifikuje nas do III poziomu. Jeżeli mówimy o okulistyce, to warto podkreślić, że jako jedyni na Podkarpaciu operujemy zeza u dzieci, a nasz oddział okulistyczny w prestiżowym rankingu zajął 5 miejsce w całej Polsce. Niestety, nie mamy na te świadczenia osobnych kontraktów, więc z formalnego punktu widzenia nie są brane pod uwagę – mówi dr Piotr Lenik, dyrektor szpitala.
– Piszemy odwołanie od tej decyzji. Formalne wymogi nie uwzględniają warunków kontraktów przygotowywanych przez NFZ w Rzeszowie. To paradoks – dodaje dyrektor – Wielokrotnie wnosiliśmy o zmianę zasad kontraktowania, jeszcze w marcu zwracaliśmy się o rozdzielenie kontraktów, ale bezskutecznie – mówi Lenik, zaznaczając, że szpital w Krośnie nie dostał możliwości spełnienia formalnych kryteriów.
Z zakwalifikowaniem szpitala do III stopnia nie byłoby problemu, gdyby nie prywatyzacja i wyprowadzenie ze struktury szpitala „sztucznej nerki” kilka lat temu (decyzje poprzednich dyrekcji i zarządów województwa). Wtedy jednak nikt nie mógł przewidzieć, jakie kryteria przyjmie ministerstwo zdrowia tworząc „sieć szpitali”.
W sprawie szpitala interweniował poseł Piotr Babinetz z Krosna, a także sejmik i zarząd województwa. O zakwalifikowanie szpitala do zaledwie II stopnia zapytaliśmy radnego Jerzego Borcza.
– Radni sejmiku spotkali się z Ministrem Zdrowia, rozmawialiśmy o tych sprawach, bo bardzo podobny problem dotyczy też szpitala klinicznego w Rzeszowie. Przynajmniej przez najbliższe kilka lat nic nie zmieni się dla pacjentów, nie ma powodów do obaw, tym bardziej, że to powinno się udać skorygować. Zawsze, jak pamiętam, musieliśmy walczyć o ten szpital i zawsze się udawało – podkreśla radny Jerzy Borcz.
Jerzy Borcz był jednym z założycieli Społecznego Ruchu Obrony Podkarpackiego Szpitala Wojewódzkiego im. Jana Pawła II w Krośnie. Zabiegał też o budowę nowego bloku operacyjnego w Krośnie. Zobacz: Szpital: nowy Blok Operacyjny na mikołajki
pd



























![Mistrzowski boks w Krośnie. Wyjątkowe seminarium ze Zbigniewem Raubo [TRWAJĄ ZAPISY]](https://krosnocity.pl/wp-content/uploads/2026/09/seminarium-bokserskie-front-150x100.png)




12 komentarzy
No i słusznie! Zasadą jest ,że szpital należący do sieci a zwłaszcza ten o najwyższym stopniu czyli III, leczy chorych kompleksowo ; od diagnozy az po rehabilitację. Nieporozumieniem jest , gdy do sieci wchodzi szpita będący zlepkiem rozmaitych firm outsourcingowych. Bo można zadać sobie pytanie: co w sumie wchodzi do sieci Szpital , czy kazda firma z osobna?
Sztuczna nerka, Patomorfologia – kto i dlaczego zostały sprywatyzowane ?
A co tutaj doceniać.
borcz z małej litery kolego niżej nie należy się temu przerzutowi pisuarczykowi
Borcz wam na pewno załatwi tak samo jak rozbudowę drogi do Lutczy.
Lekarze bardzo wysoko noszą swoje głowy, ale z wiedzą to marniutko. Są wyjątki ale nie liczne.
No tak psuc zaczał Dyr.Kocuj z PiS wspolnie z urzedem marszałkowskim tez z PIS, i Rada Społeczna z tamtych lat, to ze wyprowadzona została sztuczna nerka to tez przy czyjes aprobacie, ten szpital przy tej ilosci mieszkańców a przede wszystkim lekarzy specjalistów /ktorych brakuje w całym kraju/ ktorzy odeszli w ostatnuich latach powrocił do stanu z lat 70 ubiegłego wieku.. smutne ze udało sie to rozwalic .. teraz bedziemy jezdzic do rzeszowa
Straszny szpital, okropni ludzie w nim pracują. Są na szczęście wyjątki (nieliczne). W tym szpitalu nie liczą się pacjenci, ważniejsze są procedury. Nie polecam, książkę mogłabym napisać o „przygodach”, jakie mnie i moją rodzinę w nim spotkały.
Trzeba było jechać od razu do Sanoka. Tam jest III poziom.
Pewnie oseł Piotrowicz pomagał – prokurator UB
Ja się nie dziwię.. Byłem pacjentem, o mały włos nie wysłali mnie do Piotra. Doktory maja się za nie wiadomo co , ale tak naprawdę to dużo im brakuje przynajmniej do średniej oceny.
Posłowie z Pisu zawsze tak ciężko walczą w sprawach ważnych dla Krosna i zawsze efekt jest ten sam – porażka! No cóż – „dobra zmiana” przyszła.