Poseł Lewicy Wiesław Buż spotkał się z rzeszowskimi restauratorami. Rozmawiano o pomocy dla branży gastronomicznej. Poruszano również kwestie związane z opłatą koncesji – pomimo braku sprzedaży alkoholu z uwagi na lockdown. Rząd przygotował strategię, która ma zniechęcić właścicieli biznesów do łamania obostrzeń. To wyłączenie z Tarczy Branżowej i Finansowej. Rząd chce również sprawdzić, jakie narzędzia wsparcia widzą dla siebie przedsiębiorcy. Tymczasem WSA orzekł, że ograniczenie wolności gospodarczej nie jest możliwe za pomocą rozporządzenia, bez wprowadzania stanu wyjątkowego.
W piątek, 15 stycznia Poseł Lewicy Wiesław Buż spotkał się z przedstawicielami rzeszowskiej branży gastronomicznej, którzy opisali mu problemy dotyczące niemożności dalszego funkcjonowania.
Jak mówi Gabriel Zajdel, przewodniczący Nowej Lewicy z Krosna, jednym z problemów jest kwestia lokali, które rozpoczęły swoja działalność przed 31 grudnia 2019 co pozbawia ich dostępu do tarczy finansowej.
Rzeszowscy restauratorzy notują od 70 do 90 procent spadku w obrotach, co nie pozwala im pokryć kosztów stałych, nie mówiąc o wypracowaniu zysku.
Problemem jest też konieczność opłacenia koncesji na alkohol, której stawka jest uzależniona procentowo od wysokości sprzedaży. W ubiegłym roku nie mogli sprzedawać alkoholu, a opłatę musieli uiścić. Dlatego Poseł zwrócił się z wnioskiem do władz podkarpackich gmin i miast, w którym zawnioskował o rozwiązanie tego problemu z sugestią odstąpienia od egzekwowania należności z tytułu koncesji, by brak opłaty z uwagi na brak środków nie spowodował wygaśnięcia koncesji dla restauratorów.
Poseł obiecał że zwróci się też do Premiera z interpelacją, w której opisze przedstawione problemy i zawnioskuje o wskazanie przez rząd rozwiązań, które im zaradzą i doprowadzą do właściwego i pilnego skierowania pomocy dla przedsiębiorców.
Gabriel Zajdel przekazał również poradnik dla przedsiębiorców, restauratorów – którzy pomimo obostrzeń w ramach ogólnopolskiej akcji #otwieraMY, postanowili odmrozić swoje branże, bez względu na prawne konsekwencje. Poradnik jest do pobrania – tutaj.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie już orzekł, że ograniczenie wolności gospodarczej nie jest możliwe za pomocą rozporządzenia, bez wprowadzania stanu wyjątkowego. Seryjnie unieważnia decyzje o karach nałożonych przez inspektorów sanitarnych na osoby, które nie przestrzegały obostrzeń.
Otwiera się gastronomia
Restrykcje, które początkowo miały obowiązywać do 17 stycznia, zostały przedłużone do 31 stycznia. Wielu właścicieli firm w tym głównie restauratorów zapowiedziało otwarcie biznesów, mimo obowiązujących obostrzeń.
Zobacz: Na Podkarpaciu otwierają się restauracje i kluby. Przedsiębiorcy będą walczyć z lockdownem
W piątek w rzeszowskich restauracjach Rambla i Soda restauratorzy zorganizowali spotkanie sympatyków Konfederacji dla mieszkańców Rzeszowa.
W spotkaniu uczestniczyli m.in lider podkarpackiego Ruchu Narodowego Tomasz Buczek i Jacek Ćwięka z Korony Grzegorza Brauna. Na spotkanie przybyła policja, jednak po kulturalnej rozmowie z jednym z organizatorów spotkania pod klubem Soda i wylegitymowaniu go (i tylko jego), policjanci odjechali nie podejmując żadnej interwencji w drugim z nich. Oba lokale odwiedziła spora liczba obywateli Rzeszowa. Warunkiem dołączenia do spotkania było zgłoszenie do Klubu Konfederacji.
Kary dla firm, które chcą wznowić działalność w czasie obostrzeń. Rząd przewiduje też pomoc
Tymczasem rząd przygotował strategię, która ma zniechęcić właścicieli biznesów do łamania obostrzeń. „Najdotkliwszą karą dla firm łamiących przepisy będzie wyłączenie z Tarczy Branżowej i Finansowej” – powiedział wicepremier i szef resortu rozwoju, pracy i technologii Jarosław Gowin. Natomiast Olga Semeniuk z MRPiT planuje kolejne instrumenty wsparcia właśnie dla tych przedsiębiorców.
– Przedsiębiorcy, który mimo obostrzeń zdecydują się na otwarcie swojej działalności gospodarczej od przyszłego tygodnia, będą wyłączeni z pomocy, z instrumentów finansowych wsparcia – zarówno z Tarczy Branżowej, jak i Finansowej PRF 2.0 – mówiła również wiceminister rozwoju, pracy i technologii Olga Semeniuk.
Jak podkreśla Semeniuk, przedstawiciele MRPiT w departamencie gospodarki cyfrowej „będą kontaktować się z przedsiębiorcami, grupami, izbami, stowarzyszeniami, które za pośrednictwem portali społecznościowych zapowiedziały swoje szerokie otwarcie od poniedziałku”.
Na podstawie rozmów z przedsiębiorcami, resort chce sprawdzić, jakie narzędzia wsparcia widzą dla siebie przedsiębiorcy.
– Chcemy dowiedzieć się bezpośrednio od nich o efektywności uzyskanego wsparcia oraz oczekiwań dotyczących ewentualnych kolejnych transz pomocy – mówi.
































8 komentarzy
Spełniają się prorocze słowa ze bedziemy zapierdalac za miske ryzu..
tak jakby w sklepie podawali towar w rękawiczkach. brednie
Ludzie sami pchaja sie nierzadko do grobu.
Chcesz sie napic napij sie w domu.
Chcesz cos zjesc kup sobie ksiazke kucharska i gotuj w domu.
Chcecie Szwecji i padac jak muchy?
O Szwecji juz nie pisza bo tam gorzej juz nie morze byc.
otwieramy się!
mi to nie przeszkadza
W kościele ma być 1osoba na 15m może tym się zajmie sanepid bo jak narazie to w kościołach są tłumy
Dlaczego kościoły nie są zamknięte?
W restauracjach zawsze czułem się bezpieczniej niż w niejednym sklepie wielkopoqierzchniowym