Powracamy do tematu rozkopanej ul. Pużaka, który poruszaliśmy w styczniu. Mieszkańcy alarmowali, że do tej pory nie rozwiązano wszystkich problemów, twierdzą, że władze „nie dotrzymały umowy”. Inwestor zapewnia, że w najbliższych dniach ulica będzie w pełni przejezdna. Asfaltowy dywanik planowano położyć już wczoraj (06.03.), przeszkodził powrót mrozów. Układanie dywanika ruszyło dziś (07.03.) późnym popołudniem.

W połowie stycznia pisaliśmy o „bagnie” na ul. Pużaka – zobacz tutaj. Mieszkańcy skarżyli się na wszechobecne błoto, zalewające jezdnie i chodnik. Kolejny problem to sama jezdnia pozbawiona asfaltowej nawierzchni, pełna dziur. Zwracali tez uwagę na uciążliwą bazę firmy wykonawcy oraz hałdę ziemi zwiezionej z wykopów – To jest ziemia z wykopów przy remoncie kanalizacji – mówili zaznaczając, że ta ziemia dosłownie śmierdzi, a pył roznoszony przez wiatr może stanowić zagrożenie dla zdrowia.

Problemy miały zostać rozwiązane do końca stycznia, jednak uniemożliwiło to nadejście prawdziwej zimy, mrozów i opadów śniegu. Teraz mrozy odpuściły, pogoda jest już wiosenna, dlatego postanowiliśmy ponownie zająć się tematem.
- Nie dotrzymano terminów, jest już marzec – mówi pan Eugeniusz, który w styczniu został przyjęty przez prezydenta w sprawie ul. Pużaka – ja chętnie zaproszę pana prezydenta na spacer ul. Pużaka i na kawę. Niech pan prezydent zobaczy jak się tutaj mieszka, szczególnie, gdy zaczyna pracować ciężki sprzęt – mówi pan Eugeniusz. Sami odczuliśmy niewielką próbkę pracy walca i zagęszczarki, gdy w domu pana Eugeniusza zaczęła się trząść podłoga i dzwoniły szklanki w szafce – to jest może 10% mocy – mówił pan Eugeniusz – tutaj szklanki leciały – dodał.

O komentarz zapytaliśmy także prezydenta Problemem jest to, że prace były kontynuowane, podczas największych opadów tworzących błoto. Zdaję sobie sprawę, że nie mieszka się przyjemnie w otoczeniu takich rozkopów, błota i jeszcze wielkiej hałdy za domem. Staramy się rozwiązać ten problem. Wyznaczyliśmy teren na przeniesienie hałdy (w rejon ul. Lotników), ale rekordowe mrozy , które zamieniły hałdę w skałę po prostu to uniemożliwiły. Teraz przy plusowych temperaturach sprawa na pewno zostanie załatwiona. Proszę mieszkańców o jeszcze chwilę cierpliwości. Niestety, jesienią nie udało się już wypełnić braków jezdni masą asfaltową, ponieważ otaczanie nie produkowały już asfaltu. – mówi prezydent Piotr Przytocki.
W ostatnich dniach ruch na ul. Pużaka odbywał się wahadłowo. Przygotowywano podkład pod asfaltowy dywanik. Dziś poruszanie się po tej ulicy był utrudniony. Kierowcy starali się unikać jazdy po pasie pozbawionym nawierzchni. Na samym skrzyżowaniu z ul. Czajkowskiego dochodziło z tego powodu do poważnych trudności. Niekiedy samochody wyjeżdżające z ul. Pużaka blokują możliwość wjazdu w tę ulicę. Tym samym powodowało to zablokowanie ruchu również na ul. Czajkowskiego i powstawanie korków.
{vimeo}38105783{/vimeo}
O sytuację pytamy w MPGK – Wykonawca uruchomił już otaczarnię masy bitumicznej – mówi Jan Guzik, dyrektor do spraw technicznych w MPGK Krosno – asfalt miał być położony już wczoraj, ale z powodu powrotu przymrozków nie udało się uzyskać odpowiedniej temperatury. Mimo wszystko wykonawcy należy się uznanie, za to, że stara się rozwiązać problem. Gdzie indziej produkcja asfaltu ruszy zapewne dopiero w kwietniu – dodaje Jan Guzik. Jak dowiedzieliśmy się, asfaltowy dywanik na ul. Pużaka będzie tylko tymczasową prowizorką – Chodzi o uzupełnienie nawierzchni i zapewnienie przejezdności – mówi Jan Guzik – dotyczy to skrzyżowania z ul. Czajkowskiego i odcinka ul. Pużaka.
Jan Guzik z MPGK mówił o najbliższych dniach, a nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że asfalt może zostać już dziś, 7 marca. Nasze informacje potwierdziły się. Po godzinie 17 ruch ponownie odbywał się wahadłowo, pracownicy firmy „Machnik” kładli dywanik asfaltowy.
Wspominana hałda ziemi została usunięta, wykonawca stopniowo przenosi też swoją bazę. Pracownicy usuwali dziś błoto z chodnika. Mieszkańcy pozostają krytyczni wobec tych działań – Więcej z tego kurzu, niż pożytku – mówili mieszkańcy i zastanawiali się jak długo jeszcze to potrwa.




















Piotr Dymiński Foto: Piotr Dymiński




![Pierwsza pomoc, sprzęt ratowniczy i rodzinna zabawa. Za nami Piknik Wolontariatu i Bezpieczeństwa przy ul. Bursaki [ZDJĘCIA]](https://krosnocity.pl/wp-content/uploads/2026/10/piknik-wolontariatu-330x220.jpg)








![Pierwsza pomoc, sprzęt ratowniczy i rodzinna zabawa. Za nami Piknik Wolontariatu i Bezpieczeństwa przy ul. Bursaki [ZDJĘCIA]](https://krosnocity.pl/wp-content/uploads/2026/10/piknik-wolontariatu-150x100.jpg)















27 komentarzy
będę się cieszył jak będzie zupełnie skończona inwestycja
Ludzie, zamiast sie cieszyć z asfaltu wy narzekacie?? …to nie ludzie to wilki…
inwestycja jak najbardziej potrzebna, dość długo się to ciągneło w moim odczuciu ale wazne ze jest 🙂
a krosnocity napisze jeszcze o ostatnim „mlecyku” w sezonie??
dokladnie, krosnocity pisze najlepsze rzeczy no i najszybciej
Jako zdolny miś prowadzący samochód jestem zadowolony z tego asfalciku 🙂 Na pewno lepszy niz błoto i dziury, które tam były jak na wybiegu u dzika…
„Są ludzie, którym nigdy nie dogodzi:
Nie robią – źle.
Robią – źle.” – dokladnie..dogodzi komus ?
Lepiej chyba zeby kladli nie ??
Moim zdaniem KrosnoCity to najlepszy portal w mieście . dużo wartosciowych informację. pisane na temat i zupełnie inaczej jak na ……
kamil
Ludzie, krosno24 relacjonuje A, krosno city B – pokazali jak sprawa wyglądała i wygląda obecnie. I o takich sprawach powinno być głośno. Nie ma tu ani kłamstwa ani naciągania – kto tam jeździł to sam widział. Po co te dyskusje – i mieszkańcy mają rację i robotnicy jakoś musieli to robić, z pewnością można śmiało powiedzieć o braku dobrej organizacji robót, a kto za to odpowiada to już inna bajka. Jest asfalt i to chyba najważniejsze a wnioski z tego bałaganu niech wyciągną ci co za to odpowiadają bo faktycznie jak ktoś tu już napisał dziur w Krośnie przybywa jak grzyby po deszczu więc czas najwyższy zabrać się za robotę.
Jak czytam te niektóre komentarze, to żal mi…
Zanim coś ktoś napisze to może lepiej niech się zastanowi… albo wyłączy komputer…
Kristo … Tyle mnie dotyczy sprawa że ta droga jeżdżę sobie czasem . wiem że nie było mieszkańcom łatwo ale też nie odrazu warszawę odbudowano … żeby było coś dobrze to czasem i walec musi przejechać by i szklanki po hopkaly 🙂
„jasny_cieniu” – na Śląsku to szklanki się może hopkają, a tu na Podkarpaciu, w mieście Krośnie na ulicy Pużaka od wielu tygodni kierowców straszyły dziuro-hopki a przechodniów błoto – chlustki. Nie bądź taki do przodu jak ciebie sprawa nie dotyczy. W Polsce takich spraw jest setki jak piszesz – może i tysiące i czas najwyższy z tym bałaganem walczyć a szczególnie z osobami, które w sposób nieodpowiedzialny zarządzają. Natomiast jak uważasz że do takiego stanu trzeba się przyzwyczaić to nic nie stoi na przeszkodzie – zrób sobie takie błotne bagienko w swoim ogródku albo na balkoniku i przechadzaj się po nim, czekaj aż deszczyk to zmyje. Tylko uważaj abyś przy tym nie został „ciemnym cieniem”.
Foka!!A co ma wspolnego dyr MPGK z asfaltem??? Proszę nie pisz już nic:) Twoje miejsce jest tam ,gdzie foce przystoi:))
Foka ! mialo być:)
Toka!!:) a co ma wspólnego dyr MPGK z asfaltem???? Proszę nie pisz już nic. Twoje miejsce jest chyba tam ,gdzie foce przystoi:)
zostawić. nie robić . niczego nie będzie … kiedyś jeździło się po kamieniach i było dobrze . a wy tylko na urzędy narzekać umiecie . jakby nie oni nie było by tej wspaniałej kanalizacji , pięknego parku , fontanny i wystroju na święta .
Są ludzie, którym nigdy nie dogodzi:
Nie robią – źle.
Robią – źle.
Coś mi się wydaje, że na Staszica było „małe trzęsienie ziemi”. Dyrektor MPGK przesadza z tym asfaltem. Trzeba zacząć od tego, że czyjś mózg nie pracował w głowie tylko gdzie indziej, ponieważ sytuacja ta ciągnie się tam od paru miesięcy co świadczy o beznadziejnej organizacji robót, a takiego syfu jaki na tej ulicy jest życzę wszystkim urzędasom pod ich własnymi domami. Byłem świadkiem kupując chleb jak kobieta pod piekarnią opierniczała właściciela, że po takim błocku musi wchodzić do piekarni – czego on tego nie wyczyści… tam nie było błota, tam było bagno!
Widać na zdjęciach super porównanie. Droga teraz czyściejsza od chodnika:)
a ja jestem zdania by tam zamontować światła inteligentne tak jak na Krętej 🙂
na środku tego skrzyżowania niech rośnie wielka palma
a gdy będzie przejeżdżał pociąg, poczujemy się jak na dzikim zachodzie ! 😉
ja bym się za wczasu nie cieszyl. ile ten asfalt „pozyje” ? Ta ziemia jeszcze dobrze nie siadła, ma duże ilości wody, pytanie ile tez w głąb jej zamarzło…, za chwile wszystko będzie się łamac jak ziemia osiądzie, pod ciężarem pojazdów.
Ciekawe jakiej jakości jest ta mieszanka mineralno-asfaltowa.
Polskie narzekactwo
Drodzy mieszkańcy ulicy zwanej Pużaka. Otwórzcie szampana i schłodźcie nim gardła wasze i asfalt wasz.
Proszę załatać dziury na pozostałych częściach miasta. Nie chce zwracać się do ubezpieczyciela o odszkodowanie…
Sto lat pużakanom.
Faktycznie, jest o czym pisać. Asfalt jak każdy inny. Już było mówione że na wiosnę położą. A ludzie niech tak nie przesadzają, nie można robić remontu bez bałaganu, trzeba pocierpieć. Na śląsku szklanki też się trzęsą gdy w kopalni praca wre. Trzeba się przyzwyczaić. Błoto się zmyje, zasadniczo samo, z deszczem.
Portal szuka sensacji chyba. Sprawa jak każda inna. W Polsce tego typu spraw jest setki.
Dobry Boże!
Trzeba było tyle czekać… Codziennie chodzę do pracy tym chodnikiem, no… trudno to nazwać chodzeniem. Tam było bagno, bajoro, błotsko…, a kierowcy też nie uważają bo po co. Im w aucie wygodnie… co tam pieszy obok idący.
Będzie spokój. Teraz może padać do woli….
no przejeżdżałem już dziś po tym nowym czarnym asfalcie 😀 w końcu po tak długim czasie…
szkoda że nie ma od razu całej nawierzchni, bo na Czajkowskiego jak do świateł nadal trzeba się męczyć
śietnie, szkoda że mróz jest… szybko wystygnie szybko popęka….
Dobra taktyka. Położyć asfalt zanim media zaczną pisać o dziurach.
PS.
Niektóre ulice wyglądają już jak sito!