17-letni motocyklista miał około 2,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Jechał z pasażerem, również pijanym. Nastolatek stracił panowanie nad pojazdem na oczach funkcjonariuszy drogówki.
W czwartek, 6 lipca około godz. 12, pracujący na miejscu kolizji w Głowience policjanci zwrócili uwagę na przejeżdżający motocykl, którego pasażer podróżował bez kasku ochronnego.
– Mundurowi podali sygnał kierującemu do zatrzymania się, jednak ten podjął próbę ominięcia policjanta. Motocyklista gwałtownie skręcił kierownicą, a następnie stracił panowanie nad pojazdem i razem z pasażerem upadł na jezdnię – informuje asp. Paweł Buczyński z krośnieńskiej Policji.
– Od kierującego oraz jego pasażera wyczuwalna była silna woń alkoholu. Badanie alkomatem potwierdziło, że obaj mężczyźni byli pijani. 17-letni kierujący miał około 2,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu, a przewożony przez niego 53-letni pasażer, blisko 2 promile – dodaje rzecznik.
17-latek odniósł niegroźne obrażenia. Na miejsce wezwano karetkę pogotowia. Pasażer wyszedł ze zdarzenia bez szwanku.
red.
































2 komentarze
Pewnie wystarczyłoby żeby pasażer miał kask a policjantom pracującym przy wypadku pewnie nie przyszłoby do głowy zatrzymywanie ich :PP Peszek.
Ale stało się inaczej, głupole wyłożyli się na jezdni, więc policjanci zrobili co należało. W związku z tym będzie mniej kretynów na ulicach. A przy okazji sąd zasądzi 5 000 zetów oraz koszty postępowania sądowego w wysokości minimum 1 200 zetów i zatrzyma uprawnienia na 3 latka. Nic dodać nic ująć.
Pewnie wystarczyłoby żeby pasażer miał kask a policjantom pracującym przy wypadku pewnie nie przyszłoby do głowy zatrzymywanie ich :PP Peszek.