REKLAMA
Strona główna / Aktualności / Krosno / Przekręt jak w Suchodole

Przekręt jak w Suchodole

Dogrywka w wyborach na os. Traugutta przyciągnęła licznych mieszkańców. Na liście obecności zapisało się 139 osób, w tym wielu młodych wyborców. Jednak podobnie, jak miesiąc wcześniej, w Suchodole, nie wszyscy zostali dopuszczeni do zgłaszania kandydatur. W czasie zebrania chyba ani jeden punkt nie został przeprowadzony prawidłowo, zgodnie ze statutem i zasadami określającymi spotkania wyborcze.

Reklama

Trudno obarczać tym przewodniczącego zebrania, który wybrany został spośród zwykłych mieszkańców. Nad prawidłowością wyborów powinien czuwać powołany do tego celu zespół. Zebraniu przewodniczył Janusz Czyż.

Zespół czuwał Tym razem, z niezależnych przyczyn zabrakło radnego Piotra Lenika, który do tej pory przewodniczył zespołowi nadzorującemu wybory w Osiedlach. Z zespołu wyłączył się radny Bogdan Józefowicz, który jest mieszkańcem Os. Traugutta i mógłby zostać posądzony o stronniczość. W zespole pozostały trzy osoby: radny miasta Krosna – Piotr Grudysz, Sekretarz Miasta – Maciej Gernand oraz pracownik Biura Rady.

Reklama

Drobne, ale liczne błędy i uchybienia
W czasie zebrania doszło do uchybień na niespotykaną do tej pory skalę. Oto kilka przykładów.
Na początku zapomniano przegłosować przyjęcie porządku obrad. Przypomniano sobie o tym, po przeprowadzeniu kilku pierwszych punktów.
Z opóźnieniem przegłosowano również wybór protokolanta. Jedna z uczestniczek zebrania rozpoczęła prowadzenie protokołu, zanim została wybrana do sprawowania tej funkcji.
Osoby, które nieco spóźniły się na zebranie nie miały możliwości dopisania się do listy, bo przy wejściu nie było już nikogo z listą obecności.
Innym uchybieniem było to, że listę kandydatów do Rady Osiedla zamknięto i przyjęto w głosowaniu zanim kandydaci wyrazili zgodę na start w wyborach. Na szczęście później kandydowania odmówiła tylko jedna osoba.
Zapomniano również o autoprezentacji kandydatów. Zgodnie ze statutem, jest ona jednym z warunków wpisania kandydata na listę. W tym przypadku karty do głosowania były już drukowane, gdy zaapelowano by – kandydaci, o ile są na sali, dokonali krótkiej autoprezentacji.

„Przekręt i niesprawiedliwość” Największy problem pojawił się jednak przy zgłaszaniu kandydatur na przewodniczącego Zarządu Osiedla. Zgłoszono dwie kandydatury: obecnego przewodniczącego, Jana Walaszczyka, oraz Marcina Józefowicza. Następnie padł wniosek o zamknięcie listy. Przewodniczący zebrania starał się ustalić, co powinien zrobić w takiej sytuacji. Dopuścił do głosu kilka kolejnych osób. W imieniu zespołu do spraw przeprowadzenia wyborów wypowiedział się Sekretarz Miasta. Powołał się na rozstrzygnięcie protestu złożonego w podobnej sytuacji w sąsiedniej dzielnicy, gdzie zamknięto listę, zanim zgłoszono wszystkich kandydatów. Tam prezydent protest odrzucił. Zdaniem sekretarza wniosek o zamkniecie listy powinien zostać poddany pod głosowanie. Elżbieta Szarota, która także chciała kandydować w wyborach (prowadziła nawet kampanię, rozwiesiła plakaty i rozprowadziła wyborcze ulotki) zapytała wprost sekretarza – Na podstawie którego punktu statutu Pan tak uważa? – takiego punktu jednak nie wskazano. Tymczasem obecny na sali radny Janusz Hejnar, inicjator protestu wyborczego w dzielnicy Suchodół apelował – Nie róbcie przekrętu jak w Suchodole! Statut mówi wyraźnie, że liczba kandydatów jest nieograniczona. Nie możecie jej ograniczać głosowaniem nad takim wnioskiem, gdy nadal zgłaszane są kandydatury.

Janusz Hejnar podkreślał, że Statut jest prawem nadrzędnym dla zebrania mieszkańców i zebranie nie może podejmować uchwał sprzecznych ze Statutem – To tak, jakby Rada Miasta podejmowała uchwały sprzeczne z ustawami Sejmu – tłumaczył w przerwie zebrania.

Mimo to podjęto decyzję o poddaniu wniosku pod głosowanie. Bogdan Józefowicz, radny z Os. Traugutta zaapelował, aby ten wniosek odrzucić – Dajmy każdemu szansę! Większość zebranych jednak go nie wysłuchała. Listę zamknięto w wyniku głosowania. W efekcie kilka oburzonych osób opuściło salę. Inni krzyczeli o niesłusznym ograniczaniu ich praw. W dyskusjach w przerwie mieszkańcy mówili, że w ten sposób zawsze pierwsi zgłoszeni mogą zablokować konkurentów – Co to za demokracja? – pytali. Obecny na sali radny Arkadiusz Opoń skomentował – Stało się to samo, co w Suchodole. W moim przekonaniu również te wybory powinny zostać unieważnione.

Elzbieta Szarota powiedziała o przeprowadzonych w ten sposób wyborach: – To jest zwykła niesprawiedliwość.
Co ciekawe, później gdy zgłaszano kandydatów do rady Osiedla, także padł wniosek o zamkniecie listy. Tym razem zgłosiła go Elżbieta Szarota. Wniosek został poddany pod głosowanie dopiero po dopisaniu do listy jeszcze trzech kandydatur. Sytuacja ta prawdopodobnie nie znajdzie odzwierciedlenia w protokole, bowiem przewodniczący wydawał się wcześniej nie słyszeć tego wniosku, chociaż dopuścił Panią Elżbietę do głosu.

Wyniki Wybory na przewodniczącego wygrał Jan Walaszczyk. W wyborach do rady Osiedla wybrani zostali: Bochnia Jan, Frąkiewicz Stanisław, Józefowicz Marcin, Koszelnik Przemysław, Kubit Kazimierz, Kwolek Łukasz, Maculska Magdalena, Mrozowski Marek.

Protest? Tylko jak?
Część mieszkańców uważa, że ich statutowe i wyborcze prawa zostały niesprawiedliwie ograniczone. Chcą w związku z tym złożyć protest. Pytanie tylko, gdzie, kiedy i do kogo? Statut Osiedla (w przeciwieństwie do Statutu Dzielnicy) nie zawiera opisu procedury składania wyborczego protestu!

Piotr Dymiński Foto: Piotr Dymiński

Reklama

39 komentarzy

  • Wysyłanie szefa opozycji na „badania” to nic innego jak szykowanie. Przecież nie ma podstaw do badań (przyjmował tylko słabe leki, zwyczajne w tych okolicznościach), a warunki ewentualnej obserwacji urągają godności ludzkiej:
    http://www.express.bydgoski.pl/look/nowosci/article.tpl?IdLanguage=17&IdPublication=6&NrIssue=1175&NrSection=1&NrArticle=46176&IdTag=38

    To może bawić tylko osoby pozbawione empatii lub wiedzy o tym, o czym się wypowiadają. Ja nawet wrogowi nie życzę takich „badań” bez powodu.

  • co im Pani Szarota zrobiła ? Nic im nie zrobiła tylko te puste mózgi z PIS-u najeżdżają na nią bo się odważyła kandydować, inaczej stanąć przeciwko nim i nie ważna ilość głosów w tym momencie ale że się w ogóle odważyła „mędrcom” postawić, których szef walczy teraz o to czy jest poczytalny czy nie („śmiech na sali i to nie jednej”). Jak bym miał szefa, którego państwo podejrzewa o to czy jest psychiczny czy nie to bym się nie pokazywał na tak poważnych zebraniach osiedlowych.Szczególnie fajny był ten co zgłosił o zamknięcie listy, totalna porażka. Gdzie olej ? swojemu kompanowi na złość tak zrobić.

  • Do Ricko: „Wniosek o zamknięcie listy zgłosił zwolennik Pana Józefowicza. To też o czymś świadczy… ” – na złość chciał zrobić innym wyborcom, szczególnie chyba Szarocie, a zrobił biedak swojemu najgorzej. Taki to poziom wystarczy popatrzeć na jedną z fotek jaki okrągły burak

  • Może pisemne protesty do Urzędu Wojewódzkiego coś dadzą, jako jednostki kontrolnej nad urzędami Miast. Przecież w Krośnie nie ma takiego co sprzeciwił by się obecnej władzy.

  • W Krośnie jak na Białorusi „Pewne osoby” ustalają kto może a kto nie brać udział w rządzeniu.

  • Nie rozumiem o co Wam chodzi.
    Artykuł jest o złamaniu Waszego prawa wyborczego, pogwałceniu statutu Osiedla, o tym, że na Waszym osiedlu rządzi bezprawie a Wy jedziecie na tę kobietę jakby zrobiła Wam jakąś krzywdę? Co takiego złego uczyniła ta Szarota, że tak na nią jedziecie? Bo z Waszych wypowiedzi wynika, że jej jedyną winą jest to, że zamierzała kandydować na przewodniczącą Zarządu osiedla. Zastanawiam się co o Was myśli ta pani, jak czyta Wasze beznadziejnie głupie komentarze

  • cała akcja i wypowiedzi Pani Szroty to porażka;
    wyborcy jej, na swój sposób, podziękowali i nie załapała się nawet do zarządu osiedla,
    cóż, jak widac SLDowcy na osiedlu Traugutta nadal mają złą reputację, czemu nie ma się co dziwic to wystąpieniach pewnych osób;
    najśmieszniejsze jest to że pani Szarota nie brała udziału w wyborze na Przewodniczącego osiedla bo zamknięto listę i przeciw temu ona i jej zwolennicy protestowali a potem sama zgłosiła wniosek o zamknięcie listy do Zarządu osiedla, tego już poją nie można,
    dobrze się stało że pewnych osób w Zarządzie nie będzie, będą mogli spokojnie pracowac dla osiedla;

  • Witam
    Mimo że nie byłam zainteresowana pójściem na w/w wybory, zostałam namówiona, że może to coś zmienić.
    Żałosnym było tam przebywanie i głosowanie, atmosfera i efekt. Nie mam nadziei na zmiany relacji nowego/starego przewodniczącego z Miastem, gdyż był, jest i będzie nadal ignorowany (brak kompetencji). Niewiele zainicjował działań, chyba, że tuzin „sięgaczy” między osiedlem „domków”, na których mieszka. Najwidoczniej dowartościowuje się byciem przewodniczącym wybranym i niechcianym. Reasumując całe wybory można ocenić je, jako głupio zrealizowany plan zagorzałych, PISiorów, którzy chcąc przepchnąć „swojego”, nadziali się na mocniejszego od siebie.
    Szkoda mi was i mam nadzieję, że jesienią również Wam się nie uda.
    Co do Pani Elżbiety Szarota, niestety nie znam Pani, ale podziwiam charyzmę i zaangażowanie. Tak dalej takich ludzi na naszym osiedlu potrzeba. Gratuluję!!!

  • W tych dwóch sprawach, to akurat kpk nie może mieć żadnego zastosowania, tak samo art 79 Konstytucji. Jaki zapis w statucie byłby niezgodny z art 62?

    Natomiast co do art 32 i art 80, to jak najbardziej. Wniosek do RPO jest moim zdaniem nawet całkiem dobrym pomysłem.

  • Polska procedura karna nakłada obowiązek zawiadomienia organów ścigania o popełnieniu przestępstwa ściganego z urzędu. W tym celu w kodeksie postępowania karnego został wprowadzony zapis dotyczący społecznego obowiązku zawiadomienia o przestępstwie (art. 304 § 1 k.p.k.). Zgodnie z tym artykułem każdy, kto dowiedział się o popełnieniu przestępstwa ściganego z urzędu, ma obowiązek zawiadomić o tym fakcie prokuratora lub Policję. To oznacza, że nie tylko pokrzywdzony lub bezpośredni świadek przestępstwa, ale każda osoba dysponująca informacjami na temat popełnienia przestępstwa powinna zawiadomić o tym organy ścigania.
    I jeszcze konstytucja RP: Art. 32.

    1. Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne.

    2. Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny.
    Art. 79.

    1. Każdy, czyje konstytucyjne wolności lub prawa zostały naruszone, ma prawo, na zasadach określonych w ustawie, wnieść skargę do Trybunału Konstytucyjnego w sprawie zgodności z Konstytucją ustawy lub innego aktu normatywnego, na podstawie którego sąd lub organ administracji publicznej orzekł ostatecznie o jego wolnościach lub prawach albo o jego obowiązkach określonych w Konstytucji.

    2. Przepis ust. 1 nie dotyczy praw określonych w art. 56.

    Art. 80.

    Każdy ma prawo wystąpienia, na zasadach określonych w ustawie, do Rzecznika Praw Obywatelskich z wnioskiem o pomoc w ochronie swoich wolności lub praw naruszonych przez organy władzy publicznej.

    I coś na temat zapisów w Statucie, niezgodnych z Konstytucją:
    Art. 62.

    1. Obywatel polski ma prawo udziału w referendum oraz prawo wybierania Prezydenta Rzeczypospolitej, posłów, senatorów i przedstawicieli do organów samorządu terytorialnego, jeżeli najpóźniej w dniu głosowania kończy 18 lat.

  • Pan Walaszczyk nie należy do PO. Rzeczywiście raz czy dwa znalazł się na liście wyborczej co raczej Platformie splendoru nie przyniosło. Tzw. zapchajlisty zdarzają się w każdej partii. Pan Opoń jest członkiem PO i ma prawo do własnych komentarzy. Zebranie mieszkańców swoim głosowaniem nie może ograniczać biernego prawa wyborczego obywatela. Prawa które ma swoje źródło w Konstytucji. Panowie J Cz.. i i J W…… o istnieniu Konstytucji mogą nie wiedzieć tak jak o istnieniu tych panów prawdopodobnie nie wiedzą Ci którzy Konstytucję znają. Ale po to na zebraniu był SEKRETARZ UM by zwracać uwagę prowadzącemu zebranie by ten nie dopuszczał do głosowań sprzeczych z ustawą zasadniczą i prowadzących do odbierania obywatelom biernego prawa wyborczego. Nie jest tak że jak zebranie w koziej wólce przegłosuje że kandydować może tylko dwóch pierwszych zgłoszonych kandydatów to pozostali tracą w tym momencie bierne prawo wyborcze. Bierne prawo wyborcze może obywatelowi być odebrane tylko w ściśle określonych przez ustawy przypadkach przez sąd. Takiej możliwości nie ma nawet 99% większość mieszkańców koziej wólki, mokrej górki czy innej kapslówki. Zebranie może kogoś nie wybrać bo go nie lubi ale nie może ograniczać czy pozbawiać obywatela RP biernego ani czynnego prawa wyborczego. Jeżeli rzeczywiście tak było jak Państwo w swoich komentarzach opisujecie to takie wybory nie powinny być przez władze samorządowe zatwierdzone. W społeczeństwie obywatelskim aktywność obywateli jest w dzisiejszych czasach wartością bardzo cenną i powinna traktowana z należną powagą i szacunkiem.

  • Bronisław Z

    Nie można ograniczać ilości zgłaszanych kandydatów. Jeżeli ktoś z sali złożyłby wniosek że z zebrania należy usunąć Jana Kowalskiego to takiego wniosku nie poddaje się pod głosowanie. tak samo jak gdyby ktoś złozył wniosek o przegłosowanie że tylko łysi i rudzi mogą kandydować to takiego wniosku również się nie poddaje pod głosowanie. Nie można zamykać listy kandydatów po zgłoszeniu jednego czy dwóch kandydatów. Niezależnie od stanowiska prawników UM takie wybory może unieważnić sąd tylko trzeba złożyć odpowiedni wniosek. Absurdalnych wniosków niezgodnych z ogólnymi zasadami lub sprzecznych ze zdrowym rozsądkiem nie poddaje się pod głosowanie. Przecież na zasdzie takiego głosowania tzw. większość mogłaby dyskryminować pozostałych lub ograniczać prawa jednostki które wynikają z ustaw i konstytucji.

  • zwolennik zamknicia listy

    ale to nie komuna że wyborami ma się zajmować prokuratura

  • zwolennik demokracji

    Źle się stało. Takimi wyborami powinien zająć się prokurator.

  • zwolennik zamknięcia listy

    pamiętajcie
    przez panią Szarote ostatnie zebranie nie wyłoniło przewodniczącego ani rady osiedla
    każdy kto był na sali to widział jakie poparcie uzyskała owa pani Szarota. dostała malutko głosów i nie ma co szukać winnych. Nie ma poparcia na osiedlu i tyle.
    gdyby miała tak zwane zaplecze to by się dostała bez problemu
    jak widać dużo jeszcze musi popracować zanim zajmie się na poważnie polityką
    wniosek o zamknięcie listy padł w odpowiednim momencie

  • mieszkaniec osiedla Traugutta

    Zgadza się, wniosek złożył zwolennik Pana Józefowicza. Ale wniosek poparli też zwolennicy Pana Walaszczyka (zapewne nie wszyscy) Nie wszyscy też od Józefowicza głosowali za zamknięciem listy. Moim zdaniem taki wniosek wcale nie powinien paść i być przedmiotem głosowania. Jednak nie należy mieć pretensji do wnioskodawcy, bo zapewne sądził, że skoro w Suchodole podobnie zrobiono a prezydent później protest odrzucił to widocznie tak można. Ogólnie mówiąc statut jak i zachowanie prezydenta do bani!!!

  • Wniosek o zamknięcie listy zgłosił zwolennik Pana Józefowicza. To też o czymś świadczy…

  • Powinieneś miec pretensje do pana Walaszczyka o to że nie zostałes wpisany na listę.
    To pan Walaszczyk obsadził swoimi ludzmi stoliki gdzie zbierano podpisy. To „jego” człowiek prowadził (niudolnie) zebranie i dopuścił do takich rzeczy.
    Może się bał ze przyjdzie więcej zwolenników pani Szaroty i Pana Józefowicza niż jego i że przegra te wybory.

  • Jeżeli czytam artykuł tutaj, artykuły wcześniej zamieszczane, artykuły na innym krośnieńskim portalu i we wszystkich piszą o wyborach do rady osiedla, to w zasadzie żadna różnica, czy to rada osiedla czy zarząd osiedla.
    Jeżeli startowała z premedytacją to niekoniecznie złośliwie, może po prostu zapoznaj się ze znaczeniem słowa premedytacja, działanie z premedytacją. Nie słyszałem, żeby powiedziała „na złość”.
    Że wyborcy Józefowicza skreślali wszystkie nazwiska oprócz jego ( nie napisałem, że wszyscy) wiem od jednego z wyborców, który na niego głosował i nie była to jedyna osoba która tak uczynić miała.
    Wyższe cele to być może pokazanie mieszkańcom, może radzie, może komuś innemu, że można zrobić więcej a niektóre rzeczy po prostu lepiej? Oczywiście to moje przypuszczenie, bo Szarota nie powiedziała jakie to są wyższe cele, przy czym nikt jej o to nie zapytał.
    Przy okazji zapytam: Czy Pani Szarota zamierza kandydować do Sejmu?
    I na koniec wyjaśnienie, bo nie zamierzam więcej zabierać głosu w tym temacie: nie jestem zwolennikiem ani przeciwnikiem pani Szaroty, nawet nie znam jej osobiście, jestem zbulwersowany, że nie dano mi prawa głosu, gdyż nie zostałem wpisany na listę wyborczą, stąd moje stanowisko w sprawie wyników wyborów. Obecny zarząd pokaże na co go stać, mam nadzieję, że będą pracować dla wspólnego dobra i że się nie po zarzynają.

  • Jednak „zadziorny” znalazłeś juz pierwszy błąd w ulotce pani Szaroty 🙂 – brawo !
    Są jeszcze inne.
    To nie czepianie się szczegółów, to po prostu zwyczajny bark odpowiedzialnego podejścia.
    W kwestii tego że podobno wyborcy Józefowicza i Walaszczyka skreślali wszystkich poza nimi? skąd wiesz? wybory przecież były tajne ! a, powiem wiecej, mnie się śniło 🙂 że to wyborcy pani Szaroty wykreślili wszystkich poza panią Elą…
    Bardzo nie ładnie się zachowała Pani Szarota, gdy powiedziała, że startowała żeby komuś innemu zrobić na złość, oraz podczas pierwszych wyborów, że ona ma wyższe cele…a uzyskiwała od 8 do 17 głosów – z tendencją malejącą … jakie to były wyższe cele? – kampania do sejmu już się zaczęła???!!!

    Co do zamykania listy, mnie osobiście też się to nie podoba, ale gdy Prezydent Przytocki to usankcjonował w Suchodole, to znaczy że w wyborach w innych dzielnicach i osiedlach można to zrobić – z pretensjami tutaj do prezydenta.

  • byłem na wyborach

    A skąd wiesz Panie zadziorny że wyborcy Józefowicza wszystkich skreślali a tylko jego jednego zostawiali???Takim stwierdzeniem się tylko ośmieszasz bo oprócz Marcina do rady zostali wybrani inni ludzie związani chociażby z klubem OZS Guzikówka. Ja osobiście i duża grupa osób siedzących koło mnie głosowała na Marcina, Przemka, Łukasza, Pana Mrozowskiego, Pana Kubita i co niektórzy chociażby Pana Bochnie. I powiem Ci, że złośliwości owszem były-ale ze strony Pani Szaroty,złośliwości z premedytacją jak to sama określiła.

  • do wojj76: Statut nie przewiduje takiego rozwiązania.
    Zamykania listy też nie przewiduje…

  • co za różnica, czy rada osiedla czy zarząd osiedla? Zasady wybierania są takie same, czepiasz się szczegółów, a że niby zarząd brzmi dumniej?

  • mieszkaniec czarnogrodu rządzonego przez nieomylnych ludzi Pana Prezydenta i baranów

    Jesteśmy prowincjonalnym, powiatowym miastem na końcu świata więc taka „demokracja” to normalka

  • cytuję:
    „Pani Szarota przede wszystkim popełniła podstawowe błędy w swojej ulotce !!! ” i drugi cytat: „Pani Szarota nie powinna narzekać, bo otrzymała najmniejsze poparcie wśród osób kandydujących do ZARZĄDU osiedla !!!
    Nie do Rady , jak pisała w swej ulotce:)”
    Rumun, jeżeli piszesz coś, to podaj przykład o co konkretnie ci chodzi, bo ulotkę czytałem i błędów nie widzę, ale może mam inny punkt widzenia.
    Poza tym na zebraniu byłem, nie miałem możliwości głosować bo nikt mnie na listę nie chciał zapisać (sprecyzuję: nie było osoby odpowiedzialnej) osobiście wszedłem, bo chciałem zobaczyć czym wybory będą się różnić od poprzednich po czym jak zobaczyłem błazenadę to po pół godzinie wyszedłem, bo cyrk mam w pracy i w zupełności mi on wystarczy. O ile mi wiadomo część spośród wyborców przyszła głosować na panią Szarotę, oni zapewne podzielili swoje głosy między Józefowicza a Walaszczyka, chociaż ktoś tam namawiał żeby skreślić obydwóch kandydatów, może i byli tacy. Część osób wyszła zbulwersowana więc raczej nie dlatego, że chcieli głosować na zgłoszonych kandydatów (napisano o tym zresztą w artykule). Poza tym kandydaci do rady osiedla otrzymali różną liczbę głosów a pani Szarota wcale nie najmniejszą, przy czym 27 głosów w sytuacji, gdy wyborcy Józefowicza skreślali wszystkich kandydatów zostawiając tylko jego nazwisko ( domniemam złośliwie) to wcale nie tak mało. Osobiście koło …. mi lata kto został przewodniczącym, ale jeśli coś piszecie, to się zastanówcie, bo na ponad setkę osób, które tam były, co najmniej 50% było na tyle inteligentnych, że pamiętają jak było naprawdę. Czołem

  • przez 10 minut rozdawane sa kartki, na ktorych kazdy zapisuje nazwisko swojego kandydata. Przez kolejne 10 minut kartki sa zbierane przez komisje, przez kolejne 10 minut tworzona jest lista kandydatow. A potem glosowanie?

  • Zwolennicy pani Szaroty wyszli z sali. Po co tracić czas na wybory, które trzeba unieważnić? Po co uczestniczyć w farsie z demokracji?”

  • ferdek z guzikówki

    W końcu wybory za nami. Wygrał, ten, który miał większe poparcie. Panie Janie, szanowny sąsiedzie-MOJE GRATULACJE. Słowa uznania kieruję także nieznanemu mi osobiście a tylko z widzenia Panu Marcinowi Józefowiczowi, który uzyskał nieco gorszy wynik ale także cieszył się dużym poparciem, co zaowocowało wyborem do Rady Osiedla Traugutta. Liczę na owocną współpracę Pana Jana i Pana Marcina na rzecz naszego osiedla. Odnośnie sprawy zamknięcia listy w chwili gdy nie wszyscy zostali zgłoszeni, popieram tych, którzy głosowali przeciwko jej zamknięciu. Ale z drugiej strony wybory by się przeciągały jak miesiąc temu i byśmy się tak zbierali w nieskończoność. A tak nawiasem mówiąc, gdyby Pani Szarota cieszyła się dużym poparciem to zapewne została by wybrana do Rady Osiedla a tak się nie stało.

  • To co się działo na wyborach to PARODIA.
    Ale kto zna dokonania Janusza Czyża to mógł się spodziewać że nie zapanuje nad tym wszystkim. Przerosło to go.
    Totalny chaos i bałagan. Gdyby nie uwagi z sali, to byłby wstyd na całe Krosno.
    Panie Walaszczyk, kogoś pan zaproponował na Przewodniczącego zebrania?

  • Pani Szarota przede wszystkim popełniła podstawowe błędy w swojej ulotce !!!
    Następnie, żeby coś zdziałać dla osiedla, nie wystarczy rozplakatować całe osiedle – liczą się czyny a nie słowa !
    Szkoda że pani Szarota, mieszkając na osiedlu od dobrych kilku lat nie starowała w poprzednich wyborach, nie chodziła na zebrania sprawozdawcze.
    Dziwić tez może jej nieustępliwość…- przed miesiącem startowała na Przewodniczącego i mimo ze uzyskiwała poparcie rzędu max.15 osób i malejace ! – po co startowała należałoby się zapytać?
    jak sie ma co raz mniejsze poparcie to po co się startuje? chyba tylko dla pokazówki !
    I taka uwaga podsumowująca – pogrzebała swoją osobę jako wiarygodnego kandydata tym iż powiedziała że startowała żeby zrobić na złość jednemu z kandydatów – jesli się takie coś mówi publicznie to żle to świadczy o takiej osobie i ujawnia jej prawdziwe cele.
    Pani Szarota nie powinna narzekać, bo otrzymała najmniejsze poparcie wśród osób kandydujących do ZARZĄDU osiedla !!!
    Nie do Rady , jak pisała w swej ulotce:)

  • No i „demokracji” ciąg dalszy…

    A się łudziłem, że się poprawi trochę.

  • Kogoś strasznie kole w oczy osobowość Pani Szaroty i to, że chciała dla tego Osiedla zrobić więcej niż przeciętna osoba dla tego miasta, dlatego też cwaniackim sposobem zablokował możliwość jej kandydowania na przewodniczącą. Pani Szarota nie straciła nic natomiast osiedle straciło bardzo dużo.
    Jedyna osoba, która jeszcze przed wyborami wysiliła się i popracowała nad kampanią. Gratuluję i proszę nie brać do siebie opinii ludzi, których większość zeszła dopiero z drzew.

REKLAMA