REKLAMA
Strona główna / Aktualności / Krosno / „Sprawa Hejnara” na sesji

„Sprawa Hejnara” na sesji

Sprawa konfliktu przedsiębiorcy Janusza Hejnara (a obecnie radnego) z UM Krosna powróciła podczas ostatniej sesji RM. Janusz Hejnar zwrócił się o uchylenie uchwały podjętej w ubiegłym roku.

Pytania bez odpowiedzi „Sprawę Hejnara” opisujemy na portalu KrosnoCity.pl od czasu sesji Rady Miasta w „Puchatku” w ubiegłym roku (Powiedźcie gdzie będzie droga G). Wtedy Janusz Hejnar, jako mieszkaniec, sprzeciwiał się zmianie trasy „Drogi G”, którą w wyniku zmian w Studium przesunięto na jego posesję i budowany zakład (piekarnię). Podczas sesji mówił radnym, że podejmują uchwałę na podstawie nieprawdziwych informacji, że radnych wprowadzono w błąd co do liczby budynków do wyburzenia, rzekomego wstrzymania budowy Janusza Hejnara czy nawet miejsca planowanego przebiegu drogi.

Pomimo zadanych pytań i przedstawionych dokumentów (w tym z nadzoru budowlanego) ani prezydent, ani Przewodniczący Rady nie odpowiedzieli. Zamiast tego przeprowadzono głosowanie. Proces prawie jak u Kafki Janusz Hejnar w tym czasie bronił się przed oskarżeniami ze strony Urzędu przed sądem. Urząd Miasta zawiadomił o możliwości popełnienia przestępstwa i występował jako oskarżyciel posiłkowy w sprawie „prowadzenia nielegalnej budowy”. Zarzucano, że przedsiębiorca prowadził budowę bez ważnego zezwolenia, chociaż kontrole Nadzoru Budowlanego tego zarzutu nie potwierdzały.

Podczas rozpraw sądowych obrona J. Hejnara podkreślała, że zmiana trasy drogi jest w interesie osób powiązanych rodzinnie z Przewodniczącym Rady Miasta, a proces ma doprowadzić do zburzenia powstającej piekarni J. Hejnara bez wypłaty odszkodowania, a dzięki temu ma być możliwe uzasadnienie mówiące o tym, że „nowa trasa będzie tańsza”.

Janusz Hejnar był przekonany, że po uniewinniającym wyroku uda mu się doprowadzić również do uchylenia wspomnianej uchwały. Niestety proces był wielokrotnie odraczany, np. z powodu nie stawienia się biegłego na przesłuchanie przed sądem. W końcu, po ponad dwóch latach, w październiku 2010 roku sąd wydał wyrok uniewinniający (Dowody były wyzssane z palca). Sąd Rejonowy nie dopatrzył się dowodów winy, za to uznał za niewiarygodne zeznania kluczowego świadka oskarżenia – radnego Stanisława Czaji. Wkrótce jednak Sąd Okręgowy uchylił ten uniewinniający wyrok (Wyrok uchylony). Stwierdzono, że prokuratura popełniła błędy, sprawę skierowano ponownie do Sądu Rejonowego z sugestią, że powinna wrócić do postępowania przygotowawczego. Skrytykowano też Sąd Rejonowy za to, że sam nie zlecił działań, które być może pozwoliłyby znaleźć dowody winy. – Nie ma żadnych dowodów winy, ale sąd zadziałał w imię zasady „szukajcie, aż znajdziecie” – komentował Janusz Hejnar zaskoczony takim działaniem Wymiaru Sprawiedliwości.

Teren budowy – październik 2010

Zgodnie z sugestią Sadu Okręgowego sprawa wróciła do prokuratury, przy czym Sąd Rejonowy w swoim postanowieniu właściwie wykluczył, by Janusz Hejnar mógł popełnić czyny zarzucane mu w akcie oskarżenia, to znaczy nakłaniać kierownika budowy do dokonywania fałszywych wpisów w Dzienniku Budowy w 2004, 2005 i 2006 roku. Za to zalecono sprawdzić, czy aby nie doszło do innego przestępstwa, to jest sfałszowania Dziennika później, w 2008 roku. – To już sprawdzano – mówi Janusz HejnarTakie zarzuty Urząd Miasta stawiał mi na samym początku, ale sprawę prokuratura umorzyła po dokonaniu ekspertyzy grafologicznej Dziennika. Teraz będą sprawdzać drugi raz to samo. Nie wiadomo ile lat to potrwa, a ja dalej mam „prokuratorskie zarzuty”, przez co ponoszę straty w prowadzonych interesach – komentuje przedsiębiorca.

Wobec takiego rozwoju sytuacji Janusz Hejnar postanowił nie czekać na wyrok sądu i zwrócił się o uchylenie uchwały Rady Miasta z ubiegłego roku. Argumentował, że radnych wprowadzono w błąd, jego zdaniem naczelnicy wydziałów i przewodniczący Rady Miasta kłamali podczas obrad Komisji Geodezyjnej, która opiniowała projekt uchwały.

„Uchylenie” czy „unieważnienie”?
Rada Miasta, ani Komisja Rewizyjna wcale nie rozważała zarzutów Janusza Hejnara. Zamiast tego przedstawiono opinię Biura Prawnego Urzędu Miasta, wedle której wniosek zinterpretowano jako wezwanie do „unieważnienia uchwały”. Stwierdzono przy tym, że przekroczono termin, który w takim trybie obowiązuje. O „unieważnienie” można starać się tylko przez rok od podjęcia uchwały. Na tej podstawie wniosek Janusza Hejnara komisja rewizyjna (pod przewodnictwem Stanisława Czaji) zaopiniowała negatywnie. W efekcie głosowano „za” lub „przeciw” odrzuceniu wniosku Hejnara. – Zwróciłem się o „uchylenie uchwały”, Rada Miasta zawsze może uchylić lub zmienić swoją  uchwałę – wyjaśnia Janusz Hejnar.

Głosowanie
W nad wnioskiem nie głosował radny Janusz HejnarGłosowanie dotyczy mojej sprawy, dlatego nie będę brał w nim udziału – powiedział.

„Za” odrzuceniem wniosku Janusza Hejnara głosowała jedna radna z PO oraz  Klub Samorządowy (w tym przewodniczący Stanisław Słyś, który zdaniem Hejnara okłamał radę przed podjęciem uchwały oraz radny Stanisław Czaja, kluczowy świadek oskarżenia w sądowym procesie przeciw Hejnarowi). „Przeciw” odrzuceniu wniosku zagłosował Klub PiS (oprócz samego zainteresowanego, który nie brał udziału) i trzech radnych z PO.
Głosowanie zakończyło się wynikiem 11 do 8 na niekorzyść Janusza Hejnara. – Radnym, którzy głosowali przeciw zalecam przeczytać uzasadnienie uchwały – pouczał po głosowaniu przewodniczący Stanisław Słyś. – Ile razy? – zapytali ze śmiechem radni – Aż zrozumiecie – dodał p. Słyś.

  • Pan przewodniczący Słyś też niedawno podważał opinie Biura Prawnego, gdy spierał się z prezydentem o plan zagospodarowania „Krościenko XI” (Spór o Krościenko XI – Przyp. Red.). Wtedy Klub Samorządowy przedstawiał swoje opinie prawne, sprzeczne z tymi z Biura Prawnego. Widocznie opinie Biura są dobre tylko wtedy, gdy są wygodne – komentowali radni, którzy poparli wniosek Janusza Hejnara. Podkreślali, że uchwałę przecież można uchylić, jeżeli rada uzna, że faktycznie została podjęta na podstawie nieprawdziwych informacji.

Urząd Miasta pomimo wielu prób ze strony redakcji odmówił komentowania „sprawy Hejnara”, w której występował jako oskarżyciel posiłkowy.  Opisaliśmy to w lutym br. (Urząd milczy w sprawie Hejnara).

Piotr Dymiński Foto: archiwum

21 komentarzy

  • I znowu Pani radna Z PO D. Balon głosowała jak Samorządne Krosno a jej koledzy z PO przeciwnie. Pytam – kiedy PO usunie tą Panią ze swojego klubu (zachowuje się tak samo jak były radny z PO który przeszedł do Samorządnego Krosna).
    Dlaczego ta Pani tak głosuje, sprawa jest prosta, wystarczy popatrzeć gdzie pracuje (zbiera punkty).
    Mam już dość takich radnych – bezradnych, zero własnego zdania.

  • „Napisane przez Ildek, 14 lipiec 2011, o godzinie 12:33
    jak ktoś jest z pis-u, to nie powinno się z nim w ogóle dyskutować..ble… ” a ty z czego jesteś? „z plemnika” z dumą odpowiedział Ildek

  • Nie znam człowieka i nie interesuje mnie z jakiej jest partii, jednakże znając sprawę tylko z mediów i opinii publicznej stanę w jego obronie ( choć domyślam się, że on świetnie poradzi sobie i bez obrońców).
    Pani Januszu proponuję poczytać trochę w internecie, zwłaszcza o precedensach tego typu jak pański przypadek, nie dać się tym urzędziorom i trzymać się twardo swojego zdania

  • O czym można z Panem dyskutować, pan jest z Pis-u. dla mnie ktoś jest z Pis-u to już nie powinno się z nim dyskutować..

  • mieszkaniec Krosna

    Panie Januszu popieram Pańskie działania w walce z UM. Jestem pewien że prawda zwycięży i zostanie Pan oczyszczany z bzdurnych zarzutów. Pozdrawiam:)

  • I jeszcze Julie Piterę: W swej działalności zasłynęła m.in. walką z korupcyjnymi układami w warszawskich władzach samorządowych. Najbardziej znana sprawa dotyczyła tak zwanego „układu warszawskiego”, który powstał w stolicy za czasów rządów UW-SLD (1994 – 2002). Julia Pitera doprowadziła do ujawnienia wielu nieprawidłowości.

    Jest dobra w zwalczaniu nadużyć UW.

  • ISTNIEJE PILNA POTRZEBA ZAINTERESOWANIA DZIAŁALNOŚCIĄ KROŚNIEŃSKIEJ
    WŁADZY PANIĄ REDAKTOR JAWOROWICZ JAK RÓWNIEŻ PROKURATURĘ !!!!

  • Przypuszczalnie radca zajmuje się przepychaniem pomysłów rady, tak to często niestety wygląda.

  • I jeszcze jedno. Znam osobiscie Pana Janusza Hejnara i powiem jedno, życzyłabym kazdemu, aby był tak uczciwy i tak porzadny jak On. Trzymam za Pana kciuki. Jak to sie mówi prawda sama się obroni i liczę na to, ze kiedys to nastąpi, czy to z pomocą urzedasów, czy tez nie.

  • Uważam, że podczas kolejnych wyborów Krośnianie powinni sobie poważnie przemyslec kogo wybierają do władzy, aby nas godnie reprezentowała i pomagała. To co się dzieje w Krośnie w tym zakreie jest skandaliczne. Pan prezydent pokazał swoje oblicze już przy sprawie kasyna. Nie odpowiada na tematy niewygodne dla siebie. Wstydź sie Rado wstydź. Szkoda tylko, że chodza do koscioła, a po kosciele pracują sobie na piekiełko!!!!!

  • Śmiechu warte. Powinno się nazywać Biuro Odgadujące Życzenia Prezydenta i Wspólników. Radni, gdzie Wasz Radca ?

  • No i znowu się pokazuje, że bez „czwartej władzy”- mediów to w tym kraju nadal by była dzika komuna, nóż się w kieszeni otwiera, kiedy władza pozwala sobie na takie wały, a wymiar sprawiedliwości opieszały i niewydolny.

    Bez wprowadzenia odpowiedzialności urzędniczej to się nigdy nie zmieni.

    Trzymam kciuki za Pana Janusza.

  • A może to sam Czaja (teść skarbnika miasta) albo Słyś (ten od Stowarzyszenia Rozwoju Sportu, co to sprawozdania do tej pory nie pokazał- nie ma?)

  • Janek Wiśniewski

    Janusz trzymaj się, PiS i redaktor Dymiński jest z Tobą! Kolega z listy PiS najlepszym przyjacielem!

REKLAMA