Wczesnym rankiem 28 czerwca doszło do tragicznego odkrycia na terenie zbiornika wodnego ZEK w Radymnie. Kajakarze płynący zalewem zauważyli dryfujące na powierzchni wody ciało mężczyzny i natychmiast zaalarmowali służby ratunkowe. Jak się później okazało, ofiarą jest 53-letni mieszkaniec powiatu jarosławskiego. Na miejscu pod nadzorem prokuratora pracowali policjanci, którzy obecnie szczegółowo wyjaśniają wszelkie okoliczności tego utonięcia.
Akcja ratunkowa i zabezpieczenie śladów
Zgłoszenie o dostrzeżeniu człowieka w wodzie wpłynęło do jarosławskiej komendy 28 czerwca chwilę po godzinie 7:00. Na wskazane przez kajakarzy miejsce niezwłocznie zadysponowano policyjne patrole, straż pożarną oraz zespół ratownictwa medycznego. Służby podjęły natychmiastowe działania, jednak na pomoc było już za późno – życia 53-letniego mężczyzny nie zdołano uratować.
Po stwierdzeniu zgonu do pracy przystąpili funkcjonariusze z Komisariatu Policji w Radymnie. Działając pod bezpośrednim nadzorem prokuratora, śledczy przeprowadzili dokładne oględziny terenu wokół zalewu, udokumentowali miejsce zdarzenia za pomocą fotografii oraz zabezpieczyli wszelkie dostępne ślady. Ciało zmarłego zostało decyzją prokuratora zabezpieczone w celu przeprowadzenia sekcji zwłok, która ma pomóc w ustaleniu dokładnej przyczyny śmierci.
Apel służb o rozwagę nad wodą
W związku z tą tragedią policjanci ponawiają dramatyczny apel do wszystkich osób wypoczywających nad akwenami o zachowanie maksymalnej ostrożności i rozsądku. Funkcjonariusze przypominają, że woda to żywioł, który nie wybacza błędów, a chwila nieuwagi czy przecenienie własnych umiejętności pływackich mogą nieść za sobą nieodwracalne skutki.
Mundurowi podkreślają, jak ważne jest wybieranie wyłącznie strzeżonych kąpielisk, na których bezpieczeństwa pilnują wykwalifikowani ratownicy, oraz bezwzględne stosowanie się do ich poleceń. Kluczową zasadą jest również kategoryczny zakaz wchodzenia do wody po spożyciu alkoholu. Służby zwracają także uwagę na konieczność nieustannej opieki nad dziećmi, aby czas spędzony nad wodą nie stał się początkiem kolejnego dramatu.































