Policjant po służbie ujął sprawcę kradzieży sklepowej. Mężczyzna był agresywny i trafił do policyjnego aresztu. Krośnieńscy funkcjonariusze ustalili i zatrzymali dwóch jego wspólników.
Wczoraj (10.07) po godzinie 14:15 w jednym ze sklepów przy ul. Grodzkiej doszło do kradzieży 2 kartonów piwa. Widząc to jeden z klientów sklepu ruszył w pościg wspólnie z ochroniarzem.
Według relacji świadków mężczyźni zostali dogonieni przy budynku naprzeciw Parku Jordanowskiego. Tam doszło do szamotaniny w wyniku której jeden z nich został obezwładniony.
Po przybyciu na miejsce patrolu Policji zajął się sprawcą kradzieży. Jak udało nam się ustalić mężczyzna który podjął pościg za sprawcami kradzieży to funkcjonariusz pracujący w krośnieńskiej komendzie. Był po służbie i szedł właśnie na zakupy.
Potwierdza to Komenda Policji. – Wczoraj po godz. 14 policjant krośnieńskiej komendy, będąc po służbie, chciał zrobić zakupy w jednym ze sklepów – informuje Beata Winiarska, rzecznik prasowy KMP. – Wchodząc do sklepu zauważył, jak trzech mężczyzn wynosi napoje alkoholowe, za które nie zapłacili. Niezwłocznie poinformował o tym pracownika ochrony, z którym ruszył w pościg za złodziejami. Jeden z nich został ujęty. W momencie obezwładniania zachowywał się agresywnie, kopał i uderzał pięściami – dodaje Beata Winiarska.
O całym zajściu policjant poinformował dyżurnego krośnieńskiej komendy, który skierował na miejsce patrol interwencyjny. Przybyli funkcjonariusze zatrzymali agresywnego krośnianina. 26-latek w radiowozie rzucał się i uderzał głową o ściany. Noc spędził w policyjnym areszcie.
Policjanci ustalili i zatrzymali też pozostałych sprawców kradzieży. Są to dwaj mieszkańcy Krosna w wieku 33 i 25 lat. Mężczyźni przyznali się do zarzucanych im czynów. Wszyscy trzej podczas kradzieży byli nietrzeźwi. Zatrzymane osoby znane są w policjantom z uwagi na fakt, że mają na swoim „koncie” podobne wykroczenia. Odzyskane kartony piwa wróciły do sklepu.
red.
































6 komentarzy
W UK ochrona nie reaguje za sklepem w obawie że dostanie śrubokretem lub nożem.Tylko u nas są tacy idioci którzy za1250 lub mniej ryzykuja życie.Przykładem jest przypadek policjanta po służbie który w Warszawie próbował interweniować po pracy gdy dwóch małolatów demolowało przystanek.Dostał pare kos i już gryzie piach.Nigdy nie wiadomo co taki złodziej ma w kieszeni i co ćpał przed dokonaniem przestępstwa.Podziwiam idiotów którzy reagowali po za sklepem o dwie zgrzewki piwa.Sprawcy dostana po 100 zł grzywny bo to niska szkodliwośc społeczna
wielkie allahy dla palkarza!!!!!!!!!!!!!!!ma gosc glowe na karku:)podziwiam!ale typy sa de best ich tez podziwiam ze chcialo im sie krasc a teraz klopoty miec..ale jak to mowia czlowiek nie wielblad wypic musi ale dlaczego kuzwa ukrasc???
Ręce s********** uciąć.
Ten „jeden ze sklepów” to Biedronka koło kina.
Bardzo dobrze że akurat tam był. Trzeba zrobić porządek ! Gratulacje dla policjanta! Nagrodzić!
Postawa godna nagrody. Niestety coraz mniej policjantow traktuje swoje zajecie jako sluzbe.. rosnie grono dla których jest to zwykla praca. Nie mniej wszystkie dobrego i powodzenia. Gratuluję postawy i zaangażowania!