REKLAMA
Strona główna / Aktualności / Na sygnale / Weekend na Piłsudskiego: dwa podobne wypadki w tym samym miejscu

Weekend na Piłsudskiego: dwa podobne wypadki w tym samym miejscu

Fot. Piotr Dymiński

Fot. Piotr Dymiński

W sobotę i niedzielę (7 i 8 października) doszło do dwóch wypadków na skrzyżowaniu ul. Piłsudskiego z Krakowską. W obu przypadkach przebieg był podobny: kierujący wypadli z drogi na łuku.

Do pierwszego zdarzenia doszło w sobotę (7 października) nad ranem.

Jak informuje Policja, 24-letni nietrzeźwy Marokańczyk kierujący Seatem stracił panowanie nad samochodem, w efekcie wjechał na pas zieleni i uszkodził latarnię. Po drodze uszkodził znak i słupek z nazwami ulic. Mężczyzna nie odniósł obrażeń, uciekł z miejsca zdarzenia. Został zatrzymany przez Policję. Badanie wykazało blisko 1 promil alkoholu w wydychanym powietrzu.

Kolejnej nocy (8 października) około godziny 3, na tym samym skrzyżowaniu z drogi wypadł Fiat, którym jechał 36-letni mężczyzna.

– Na łuku drogi stracił panowanie nad pojazdem, wypadł z drogi i uderzył w drzewo – informuje Klaudyna Konarzewska z krośnieńskiej Policji.

Samochód uszkodził słupek odgradzający chodnik od jezdni  i zatrzymał się na drzewie. 36-latek odniósł obrażenia i został przewieziony do szpitala przed przybyciem Policji. Pobrano mu krew do badań. Policja wyjaśnia okoliczności zdarzenia.

pdFot. Piotr Dymiński

5 komentarzy

  • Koszty sadowe to bajka.
    A ile dzieci splodza po pijanemu i polzycie sie z nimi morduja.

  • Ubezpieczyciele w większości przypadków zaniżają odszkodowania. Można bezpłatnie sprawdzić czy tak jest w Twoim przypadku wysyłając jedynie kosztorys na adres mdubinska@crashplus.pl. W ciągu kilku dni nasi rzeczoznawcy bezpłatnie sprawdzą czy przysługuje dopłata. Wiek pojazdu bez znaczenia. Więcej informacji pod numerem 570_660_868. Polecam

  • Pomimo wysokich kar (5000 zł. + koszty sądowe 1500 = 6500 zł.) nadal pijani chojracy siadają za kierownicą.
    Że to nie szkoda im kasy i tyle wstydu w środowisku. „Całe życie z matołami” – jak mawiał mój stary instruktor.

REKLAMA