REKLAMA
Strona główna / Aktualności / Krosno / Znikające cysterny wody

Znikające cysterny wody

W Krośnie znika woda. Skala zjawiska jest ogromna, tylko z jednego bloku w tajemniczy sposób zniknęło blisko 6 cystern kolejowych wody. Kosztami obciążani są mieszkańcy. Wielu ma tego dość, zwrócili się o wyjaśnienia do Rady Nadzorczej. Odpowiedź uznali za niezadowalającą.

Mieszkańcy przygotowują dalsze działania w sprawie zmian sposobu rozliczania ubytków wody oraz przede wszystkim ustalenia przyczyn. Chodzi o różnice pomiędzy odczytem „głównego licznika” w bloku, a odczytami liczników poszczególnych mieszkań… – Te ubytki są ogromne. W przeliczeniu okazuje się, że przez pół roku zniknęło 6 cystern kolejowych w jednym bloku mówi Wojciech Wojnar, przewodniczący Zarządu Os. Im. Ks. Bronisława Markiewicza. Mieszkańcy zwracali się do niego z prośbą o interwencję w Spółdzielni mieszkaniowej.

Mieszkańcy bloku przy ul. Bohaterów Westerplatte 30 zebrali kilkadziesiąt podpisów pod swoim pismem do Rady Nadzorczej Spółdzielni. Zwracali się między innymi o zmianę sposobu rozliczania „ubytków”, a także o bardziej wnikliwą kontrolę tego, skąd biorą się straty wody. Aktualnie wszystkie koszty rozkładane są na mieszkańców.

Problem nie dotyczy tylko tego jednego bloku. Podobne sprawy zgłaszają mieszkańcy innych bloków należących do KSM (która zarządza ponad 60 budynkami), a także mieszkańcy wspólnot mieszkaniowych.

W odpowiedzi od Rady Nadzorczej czytamy jakie są przyczyny „ubytków” wody. Pierwsza powstaje, tu cytat:
„W przypadku poboru wody poniżej progu rozruchu wodomierza który wynosi około 7 l/h (co powoduje brak reakcji wodomierza)”.
To niedorzeczne komentują mieszkańcymogę nalać sobie 2 czy 3 czajniki wody, a wodomierz nie ruszy?dodaje pan Ryszard Łącki, jeden z inicjatorów pisma do Rady Nadzorczej.

Kolejną przyczyną ubytków mają być nieszczelne spłuczki oraz krany, które też powodują przecieki, a nie powodują reakcji wodomierza. Problem w tym, ze jak informuje Rada Nadzorcza, w tym samym piśmie, dokonano kontroli w 22 budynkach i wykryto przecieki w 16 spłuczkach czyli mniej niż 1 na budynek. Tymczasem 6 cystern zniknęło…
Inny podany powód różnic, to możliwość ingerencji w pracę samego licznika, oszustwa.

„Światowy Dzień Wody” obchodziliśmy wczoraj (22 marca). Tego dnia zwraca się szczególną uwagę na to by oszczędzać wodę, przypomina się o jej znaczeniu dla człowieka i prowadzeniu prawidłowej gospodarki wodnej. Równocześnie w Krośnie woda wycieka gdzieś całymi cysternami…

"Administratorzy serwisu krosnocity.pl., oraz Redaktor Naczelny Mateusz Głód przepraszają Apator Powogaz S.A. z siedzibą w Poznaniu za bezprawne umieszczenie w artykule "znikające cysterny wody" zdjęcia przedstawiającego wodomierz wyprodukowany przez Apator, mimo iż treść artykułu nie pozostaje w żadnym związku z usługami świadczonymi przez spółkę, w szczególności iż w spółdzielni mieszkaniowej, której dotyczy artykuł nie są zainstalowane wodomierze wyprodukowane przez Apator Powogaz S.A."

Piotr Dymiński Foto: sxc.hu

12 komentarzy

  • Dokładnie NICK, niech każdy płaci za siebie, a MPGK niech ściga oszustów. Najłatwiej obłozyć wszystkich kosztami!

  • zastanów się czy teraz „NIMA” kasy. Popatrz na to ile sklepów powstało ostatnimi laty w Krośnie. Ja pamiętam lata 90- te gdzie na osiedlach było po 2 lub 3 małe sklepiki. Teraz masz mnóstwo marketów i powstają kolejne. Czy rzeczywiście ludzie nie mają pieniędzy? Czy te sklepy nie mają obrotów?

  • Za komuny była praca i jakaś kasa za nią ale PUSTE SKLEPY a teraz sklepy pełne towaru a roboty i kasy NIMA
    to co lepsze.
    A woda jak ginęła kiedyś tak i ginie dziś tylko skala może inna….

  • Ludzie mają coraz mniej pieniędzy,wszystko drożeje,pracy brakuje no i wracamy do czasów,, komuny”
    żeby jakoś żyć trzeba KOMBINOWAĆ , a to na wodzie zaoszczędzić ale czy tak powinno być ????…..

  • O il wiem to ścieki rozliczane są tak jak woda. Ile wody = tyle ścieków. Jak ktos sobie dowozi wodę, to za ścieki tez nie zapłaci.

  • Są ludzie którzy przywożą w plastikowych 5l butlach wodę /z rodzinnych stron ze studni/ po 30szt tygodniowo jednocześnie nie płacąc za wodę z licznika, nie płacą za ścieki. U nas w rodzinie wychodzi wg licznika 4-5m3 na osobę, a średnia bloku 2m3, tu też musi być jakiś przekręt, albo mieszkają same” brudasy”.

  • tak to jest jak radni zasiadają w radzie nadzorczej KSM.
    BETON w spółdzielni BETON w mieście…..

  • Woda wodą a co z rosnącym krocząco czynszem,co miesiąc 20zł do góry .
    Ile zarabia prezes KSM , MPGK i innych spółek które my mieszkańcy utrzymujemy .???
    Wybierajmy dalej tych samych prezydentów,prezesów itd.
    Tylko potem nie miejmy pretensji.

  • To jest poważny problem ale do rozwiązania. Jeżeli mój sąsiad kradnie wodę to MPGK nie obciąża mnie za to że mam dom przy tej samej ulicy bo nie ma takiego prawa. Jeżeli dostawca wody nie zawiera indywidualnych umów z właścicielami lokali tylko ze spółdzielnią mieszkaniową czyli jedną umowę na cały blok to ktoś czyli spółdzielnia musi za te „ubytki” zapłacić. Dla mpgk to i opłacalne i wygodne ale niesprawiedliwe bo jedni za tzw. ubytki na sieci płacą inni nie. Spółdzielnia mieszkaniowa nie ma innych pieniędzy niż pieniądze swoich mieszkanców i za brakujące kubiki musi jakoś zapłacić bo ma do czynienia z monopolistą. Następnie Spółdzielnia tak lub inaczej musi tę kwotę rozłożyć na poszczególne lokale i tyle. A wystarczyłoby że mpgk zawwierałoby umowy inywidualne na każdy lokal oddzielnie wtedy każdy płaci za siebie i szlus. Ale póki co monopolista się skutecznie przed tym broni. W przypadku energi elektrycznej właściciel PGE czyli państwo poradziło sobie z tym problemem tak że każdy właściciel lokalu może zawrzeć umowę inywidulaną na odbiór energii i nikt nie płaci za kombinacje sąsiada. Czyli się da ale trzeba chcieć.

  • Niektórzy oszukują, a wszyscy płacą. teraz tylko rozróżnić któren jest który!!

  • Nie moje to zdanie, ale człowieka, który kiedyś pracował w MPGK, ludzie mają niesamowite pomysły: w jednym z bloków kąpała się rodzina w tzw. pralni w innym zaś przypadku pobierali wodę na tzw, kapkę – cały czas kapało do wiadra, a licznika nie ruszało, bo tak kapka była ustawiona.

REKLAMA