REKLAMA
Strona główna / Kultura / Malowane rdzą

Malowane rdzą

Piotr Burger wystawił 13 września br. w Saloniku Artystycznym Krośnieńskiej Biblioteki Publicznej swoje najnowsze rzeźby. To unikalne kompozycje złożone z przedmiotów codziennego użytku, które już się wysłużyły, pozostały z nich nieraz jedynie fragmenty i szczątki.  Jednak łopata do pieca chlebowego zamieszczona na starej desce, czy pociask (rodzaj drewnianej – motyki?) do rozgarniania piecowego żaru ma już wymiar historyczny, sentymentalny.

Reklama

Liczni uczestnicy wernisażu z nostalgią wspominali owe przedmioty, których używało się w „domu dziadków”. Rzeźbiarz Maciej Syrek podkreślał jednak aspekt edukacyjny – wyraził radość z tak licznego grona młodzieży – teraz, gdy szkolna plastyczna edukacja jest wyjątkowo ułomna – dodał rzeźbiarz.

Piotr Burger ma w swym „repertuarze” wyobraźni miejsce na sacrum i profanum. Na centralnej ścianie zawisł stylizowany krzyż, jaki można spotkać we współczesnych świątyniach, ale i anioły stworzone z resztek deszczułek maśniczki (maselniczka to raczej pojemnik na masło…).
Groteskowo skomponowany tors człowieka – z głową z buksa koła – ma wymiar jakby nieco urągliwy, nie przychodzi nam do głowy w czasie jego oglądania slogan ”człowiek to brzmi dumnie”. Lecz Burger to doskonały obserwator życia, natury, niekiedy dobrotliwy i cichy ironista.

W wielu recenzjach autorzy zwracają uwagę na jego artystyczną wrażliwość ocalającą podeptane przez czas przedmioty, tym samym jego przestrzeń niesamowitych skojarzeń.  W katalogu wystawowym prace te nazwałem: Przedmioty po służbie. Dla nowego piękna. Istotnie, Burger coś ocala, coś, czego nie można z pozoru wycenić, a co przecież zyskuje rangę ważnego dzieła sztuki. Jak choćby stojący po stronie okrucieństwa przedmiot już unikalny – zwany paściami. Tak, kuna wpadała w szpony paści, ale lis często potrafił odgryź sobie łapę, by uciec, by się uratować. Burger tu niczego nie komentuje. Przytwierdzone do pokrytej patyną deski urządzenie jest – przypomina nam, jak i w jaki sposób chroniliśmy swój dobytek i przypomina nic nie mówiąc – że było to niekiedy właśnie okrutne.

Reklama

Ta niecodzienna wystawa potrwa w naszej bibliotece do 6 listopada. Jest sumą refleksji o nas samych. Trafia może w dobry czas – gdy politycy poprzez media karmią nas wyszukanymi smakami jadów.

Wystawę rzeźby Piotra Burgera zorganizowano w ramach projektu „Środy ze sztuką i literaturą”, realizowanego przy pomocy finansowej Gminy Krosno.

Jan Tulik Foto: kbp

Reklama
REKLAMA