BRZOZÓW: W czwartek, 26 marca, tuż po godzinie 22:00, funkcjonariusze brzozowskiej drogówki zatrzymali na ulicy Legionistów 19-letniego kierowcę Renault. Rutynowa kontrola, której powodem była niesprawna żarówka światła stopu, zakończyła się zatrzymaniem prawa jazdy oraz pobraniem krwi do badań laboratoryjnych ze względu na podejrzenie prowadzenia pojazdu pod wpływem środków odurzających.
Podejrzany zapach i nerwowe zachowanie
Podczas interwencji policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego zwrócili uwagę nie tylko na stan techniczny pojazdu, ale przede wszystkim na atmosferę panującą wewnątrz auta.
Z kabiny Renault wydobywał się charakterystyczny zapach, a 19-letni kierowca oraz jego dwaj pasażerowie zachowywali się w sposób nienaturalny. Ich postawa wzbudziła u mundurowych uzasadnione podejrzenie, że osoby te mogą znajdować się pod wpływem substancji psychoaktywnych lub posiadać je przy sobie.
Wynik testu i konsekwencje prawne
Funkcjonariusze zdecydowali o poddaniu kierującego wstępnemu badaniu narkotesterem. Urządzenie potwierdziło przypuszczenia policjantów – wynik wskazał, że nastolatek prowadził samochód, będąc pod działaniem środków odurzających. Choć w wyniku przeszukania osób oraz wnętrza pojazdu nie znaleziono żadnych narkotyków, 19-latek musiał pożegnać się z uprawnieniami do kierowania.
Aby uzyskać ostateczny dowód procesowy, od młodego mężczyzny pobrano krew do szczegółowych analiz laboratoryjnych. Zgodnie z obowiązującymi przepisami Kodeksu karnego oraz Ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, za prowadzenie pojazdu mechanicznego pod wpływem substancji odurzających grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności.































