REKLAMA
Strona główna / Aktualności / Na sygnale / Odebrała telefon, a potem spakowała 30 tysięcy do koperty. Dramatyczny finał oszustwa na Podkarpaciu

Odebrała telefon, a potem spakowała 30 tysięcy do koperty. Dramatyczny finał oszustwa na Podkarpaciu

zdjęcie ilustracyjne

zdjęcie ilustracyjne Fot. Freepick / KWP Rzeszów

PODKARPACIE: W ręce rzeszowskich policjantów wpadł 21-letni mieszkaniec powiatu tarnogórskiego, który brał udział w bezwzględnym oszustwie metodą „na pracownika banku”. Ofiarą przestępców padła 35-letnia mieszkanka powiatu rzeszowskiego, którą zmanipulowano informacją o rzekomym kredycie zaciągniętym na jej dane. Mężczyzna, pełniący w szajce rolę tzw. „odbieraka”, został zatrzymany na gorącym uczynku tuż przed przejęciem ponad 30 tysięcy złotych, a decyzją sądu najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie tymczasowym.

Perfidna gra na emocjach

Wszystko zaczęło się od jednego telefonu, który wywrócił spokój 35-latki do góry nogami. Rozmówca, podający się za przedstawiciela banku, przedstawił mrożącą krew w żyłach historię: ktoś miał złożyć wniosek o kredyt na jej nazwisko, a wszystkie oszczędności zgromadzone na koncie były rzekomo zagrożone kradzieżą. Aby uśpić czujność kobiety i nadać całej sytuacji pozory profesjonalizmu, oszuści przesłali jej wiadomość SMS, która do złudzenia przypominała oficjalne komunikaty bankowe.

Pod wpływem silnego stresu i presji czasu, pokrzywdzona uwierzyła, że jedynym ratunkiem jest przelanie środków na „bezpieczny rachunek”. Zgodnie z instrukcjami, wypłaciła część gotówki i wpłaciła niemal 4 tysiące złotych za pośrednictwem wpłatomatu. To jednak nie wystarczyło przestępcom.

Zasadzka pod domem ofiary

Kolejny etap planu zakładał przekazanie pozostałej części majątku – ponad 30 tysięcy złotych – bezpośrednio kurierowi, który miał się pojawić pod adresem zamieszkania kobiety. Pieniądze, starannie zapakowane w kopertę, czekały już na odbiór.

Na szczęście w sprawę włączyli się funkcjonariusze z wydziału kryminalnego oraz wydziału do walki z przestępczością gospodarczą rzeszowskiej komendy. Dzięki ich błyskawicznym działaniom, 21-letni „posłaniec” nie zdążył dotknąć koperty z gotówką. Został ujęty przez policjantów dokładnie w momencie, gdy pojawił się pod domem 35-latki, licząc na łatwy łup.

Surowe konsekwencje dla 21-latka

Zatrzymany młody mężczyzna usłyszał już zarzuty dotyczące oszustwa oraz usiłowania oszustwa. Podczas przesłuchania podejrzany częściowo przyznał się do winy i złożył wyjaśnienia. Zebrany przez śledczych materiał dowodowy okazał się na tyle mocny, że Prokuratura Rejonowa dla miasta Rzeszów wystąpiła o tymczasowy areszt. Sąd nie miał wątpliwości i przychylił się do tego wniosku, izolując 21-latka na okres trzech miesięcy.

Finał tej historii może być dla młodego mieszkańca powiatu tarnogórskiego bardzo bolesny. Za udział w oszukańczym procederze polskie prawo przewiduje karę nawet do 8 lat pozbawienia wolności. Sprawa jest przestrogą dla wszystkich: banki nigdy nie proszą o wypłatę gotówki i przekazywanie jej osobom trzecim w celu „ochrony” środków.

Oto lista kluczowych zasad bezpieczeństwa, które warto znać, aby nie stać się ofiarą podobnych manipulacji. Warto o nich pamiętać nie tylko dla własnego bezpieczeństwa, ale też przekazać je starszym członkom rodziny.

Jak nie dać się nabrać oszustom podającym się za pracowników banku?

  • Bank nigdy nie prosi o gotówkę: Pracownik banku nigdy nie zadzwoni z prośbą o wypłatę środków z konta i wpłacenie ich przez wpłatomat, ani o przekazanie pieniędzy „kurierowi” lub innemu „pracownikowi” w celu ich zabezpieczenia. Jeśli ktoś o to prosi – to na 100% oszust.
  • Zachowaj dystans do „pilnych” spraw: Oszuści zawsze grają na emocjach, wywołując panikę i pośpiech (np. „ktoś bierze na Panią kredyt”, „Pani środki są zagrożone”). Gdy słyszysz w słuchawce presję czasu – rozłącz się. To technika mająca zablokować logiczne myślenie.
  • Weryfikuj tożsamość dzwoniącego: Jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości, po prostu się rozłącz. Jeśli chcesz sprawdzić, czy rzeczywiście dzwonił bank, samodzielnie wybierz numer do swojej placówki (znaleziony na oficjalnej stronie internetowej lub karcie płatniczej) i zadzwoń tam osobiście.
  • Pamiętaj o „spoofingu”: Przestępcy potrafią podszywać się pod numery telefonów banków tak, aby na wyświetlaczu Twojego telefonu pojawiła się nazwa Twojego banku. Nie ufaj bezgranicznie identyfikatorowi połączenia.
  • Nie instaluj nieznanego oprogramowania: Pod pretekstem „bezpieczeństwa” oszuści często proszą o instalację aplikacji typu AnyDesk lub QuickSupport. Pozwalają one przestępcy przejąć pełną kontrolę nad Twoim telefonem lub komputerem. Nigdy nie instaluj takich narzędzi na polecenie „konsultanta”.
  • SMS od banku to nie dowód: Wiadomości SMS można łatwo sfałszować, by wpadały do tego samego wątku konwersacji, w którym masz prawdziwe powiadomienia z banku. Nie traktuj treści SMS-a jako ostatecznego potwierdzenia prawdomówności rozmówcy.
REKLAMA