Podczas sobotnich zmagań w ramach Wyścigu Górskiego Prządki doszło do bardzo niebezpiecznego zdarzenia z udziałem jednego z zawodników. Na odcinku trasy zlokalizowanym w Czarnorzekach, tuż przy granicy z Korczyną, groźny wypadek zaliczył Cezary Turek. Kierowca stracił panowanie nad pojazdem i wypadł z drogi bezpośrednio po minięciu linii mety lotnej. Na miejsce zdarzenia natychmiast skierowano służby ratunkowe, które sprawnie zabezpieczyły rejon wypadku i udzieliły pomocy poszkodowanemu.
Akcja ratunkowa na trasie
Samochód prowadzony przez Cezarego Turka uderzył w otoczenie trasy w taki sposób, że doszło do jego dachowania. Sytuacja wyglądała niezwykle dramatycznie, dlatego służby odpowiedzialne za zabezpieczenie zawodów zareagowały bez zbędnej zwłoki.

W działania ratownicze na miejscu zdarzenia zaangażowali się nie tylko obecni na wyścigu medycy, ale również strażacy z Ochotniczych Straży Pożarnych z Korczyny oraz Iskrzyni, które funkcjonują w ramach Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego. Dzięki ich skoordynowanej pracy i szybkiej reakcji udało się sprawnie opanować sytuację tuż po wypadku.
Stan zdrowia zawodnika
Mimo że całe zdarzenie prezentowało się bardzo groźnie, pierwsze informacje dotyczące stanu zdrowia kierowcy są uspokajające. Cezary Turek nie stracił przytomności i po ewakuacji z pojazdu czuł się dobrze. Służby medyczne podjęły jednak decyzję o przetransportowaniu zawodnika do szpitala.
W placówce medycznej zostanie on poddany szczegółowym badaniom diagnostycznym, które pozwolą precyzyjnie ocenić jego stan i upewnić się, że nie doznał żadnych ukrytych urazów. Wszyscy kibice oraz organizatorzy zmagania trzymają teraz kciuki za jego szybki powrót do pełnej sprawności.































