W sobotę, 10 marca doszło do bardzo poważnego wypadku. Pijany 22-latek wjechał Fordem w zaparkowanego na poboczu Seata i trójkę rodzeństwa. Dwie osoby odniosły bardzo poważne rany. Mężczyzna już usłyszał zarzuty, a decyzją sądu najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie śledczym.
Do makabrycznego wypadku doszło w sobotę (10 marca) około godz. 22.40 na ulicy Kopernika w Krośnie. Zobacz: Trzy osoby poszkodowane w wypadku na ul. Kopernika. Kierowca był pijany
Trójka rodzeństwa podróżowała Seatem. Na poboczu drogi zobaczyli małego psa. Zatrzymali się, by pomóc zwierzęciu, powiadomili Straż Miejską. W trakcie oczekiwania na strażników doszło do wypadku, w którym dwójka, z trójki rodzeństwa została poważnie ranna.
– Ze wstępnych ustaleń wynika, że 22-letni kierujący Fordem Mondeo stracił panowanie nad pojazdem, zjechał na przeciwległy pas ruchu i uderzył w stojącego na poboczu Seata. W wypadku ucierpiały trzy osoby. Poważne obrażenia odniosła 24-letnia kobieta oraz 29-letni mężczyzna, którzy w chwili zdarzenia znajdowali się obok Seata. Ofiar mogło być więcej. Przy zaparkowanym samochodzie stał jeszcze jeden mężczyzna. Tylko dzięki instynktownej reakcji, zdążył odskoczyć i w ten sposób uniknąć niebezpieczeństwa – informuje asp. Paweł Buczyński, oficer prasowy KMP Krosno.
Do szpitala z niegroźnymi obrażeniami trafiła również 17-letnia pasażerka Mondeo.
Okazało się, że za kierownicą Forda siedział 22-letni mieszkaniec gminy Jedlicze. Badanie stanu trzeźwości wykazało około 1,5 promila alkoholu w jego organizmie. Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu. Został przesłuchany i usłyszał zarzuty spowodowania wypadku drogowego skutkującego poważnymi obrażeniami i prowadzenia pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości. Teraz o jego przyszłości zadecyduje Sąd.
pd
































5 komentarzy
miski jada jak dostana cynk
Ten człowiek nie powinien siadać za kierownice. Równie dobrze mogła tam iść matka z dzieckiem, staruszek , czy ktokolwiek inny. To nie ma znaczenia, równie dobrze mógł uderzyć w ogrodzenie, zabić siebie i pasażerkę. Tu nie chodzi o psa i o to co robili tam ludzie. Chodzi o to, że typ prowadził auto mając 1.5 promila…
zdarzenie nie jest eprzez psa tylko przez pijanego kierowce!
A co z psem?Przez niego to zdazenie.
A co robi Policja. Widoczny brak prowadzenia kontroli na drogach w Krośnie. Dlatego są właśnie takie przypadki i wsiadają na gazie bo wiedzą nie natkną się na patrol. Przykładowo przez Jasło trudno przejechać by nie spotkać Policji kontrolującej ruch drogowy a w Krośnie trudno napotkać.