Ponad 4000 mieszkańców Krosna podpisało się pod projektem przeprowadzenia referendum w sprawie lokalizacji kasyna gry w Krośnie. Przeciwnicy kasyna uważają, że ma to sens, pomimo, że na początku lipca Rada Miasta, na nadzwyczajnej sesji wyraziła już pozytywną opinię na ten temat.
Zebrano podpisy, referendum potrzebne? Pod projektem przeprowadzenia referendum zebrano 4248 podpisów przy wymaganej liczbie 3940 – Mogliśmy zbierać nadal, ale wydaje się, ze taka nadwyżka jest wystarczająca – mówili przedstawiciele grupy inicjatywnej ws. przeprowadzenia referendum. Zdaniem inicjatorów referendum w zbiórce podpisów zaszkodziły medialne publikacje, według których referendum już nie będzie potrzebne.

– Mimo to zebraliśmy podpisy – mówiono podczas konferencji prasowej w biurze poselskim PiS. Firma starajaca się o koncesję na kasyno w Krośnie otrzymała już pozytywna opinie Rady Miasta. Mimo to grupa inicjatywna zwróciła się do ministra Finansów o to by wstrzymał się z decyzją o wydaniu koncesji.

Wynik referendum też nie będzie wiążący dla ministra przy wydawaniu koncesji. Przeciwnicy kasyna uważają, że mimo to minister powinien wziąć pod uwagę wolę mieszkańców. Przeciwnicy kasyna chcą by referendum zostało przeprowadzone razem z wyborami do parlamentu. Ich zdaniem pozwoli to ograniczyć koszty, a równocześnie wynik będzie dzięki temu „obiektywny”. W innym przypadku do urn poszliby głównie najbardziej zdecydowani przeciwnicy hazardu i kasyna, możliwe nawet, że nie osiągnięto by wymaganej frekwencji by referendum było ważne. – W całym województwie mogą powstać najwyżej 3 kasyna, chętnych jest więcej. Minister jakoś musi to podzielić – podkreślano na konferencji.
Wartości chrześcijańskie
– Patronką Krosna jest MB Murkowa, a to znaczy, że powinny realizowane być wartości, które głosił Jej Syn, Pan Jezus – mówił Marek Jastrząb, pełnomocnik grupy inicjatywnej nawiązując do ubiegłorocznego obwołania MB Patronką Krosna, gdy krośnieńscy samorządowcy złożyli MB Murkowej między innymi deklarację: „Zapraszamy Cię również do urzędów i instytucji miejskich abyś była doradczynią w podejmowaniu wszelkich decyzji i rozwiązywaniu trudnych problemów” (cytat z uroczystego Aktu Zawierzenia Krosna MB Murkowej, podpisanego przez prezydenta Piotra Przytockiego i przewodniczącego Rady, Stanisława Słysia). Zdaniem przeciwników kasyna powinniśmy kierować się troską o człowieka i chronić rodziny przed patologią. – Były takie argumenty, że „jak bym wiedziała, że uratuję, chociaż jedną rodzinę, to był glosowała przeciw”. Na pewno uratujemy niejedną rodzinę – mówił Kazimierz Mazur.

Jak to z opinią pozytywną było?
Głos zabrał też Kazimierz Mazur, radny Miasta Krosna (Klub PiS), a zarazem członek grupy inicjatywnej – Wniosek od Estrady wpłynął już 28 grudnia ub. roku. Od tamtej pory rozpoczęło się „sondowanie”, jakie byłoby poparcie dla tej uchwały – radny streszczał proces wyrażenia opinii przez Radę Miasta. Mówił o dwóch głosowaniach bez rozstrzygnięcia. Dodał też – Przygotowałem projekt uchwały opiniującej negatywnie powstanie kasyna. Ku mojemu zaskoczeniu rada nie wyraziła zgody by ten projekt znalazł się w programie sesji.

Zdaniem przeciwników kasyna było to działanie celowe, ponieważ doskonale było wiadomo, kogo na sesji nie będzie. Przeciwny kasynu Arkadiusz Opoń (radny Klubu PO) był wtedy w Brukseli, a Bogumiła Romanowska (Klub PiS, od początku przeciwna kasynu) u swojej córki, w Norwegii. Mogło nie być jeszcze Janusza Hejnara (Klub PiS, także przeciwny kasynu), który przebywał w szpitalu, jednak na własna prośbę wypisał się, żeby uczestniczyć w nadzwyczajnej sesji.

„Kiedy obiegła Krosno ta
Rewelacyjna wieść,
Krosno krzyknęło – Ichnia dwa,
Nasza pokaże sześć!
Pokaże sześć i c’est ci bon!
Żeby Francuzy cwane
Nie pomyślały, żeśmy są
Prowincja czy zaścianek!”
- Krosno nigdy nie będzie Paryżem czy Monte Carlo – mówiła Kamila Bogacka-Brożyna. Jej zdaniem należy właściwie wykorzystać te atuty, które ma Krosno, a nie robić z miasta takiej „baby o sześciu cyckach”. W czasie konferencji podkreślano, że osoby, które na to stać, wyjada i zagrają w kasynach w prawdziwych centrach hazardu, w Krośnie nie ma, co liczyć na „turystykę hazardową”. Zdaniem przeciwników kasyna, w Krośnie będą grali i tracili majątki miejscowi, łudzeni wizjami dużej wygranej. – Kasyno ma matematyczną przewagę nad graczem. Kasyno zawsze wygra – podkreślał Kazimierz Mazur. Podkreślali też, że alkoholik nie straci całego majątku w jedną noc. Podobnie osoby grające np. w totolotka, mogą co prawda przegrywać regularnie po 50 czy nawet 100 zł, jednak to w kasynie hazardzista może bardzo szybko stracić wszystko.

– Najgorzej jeśli ucierpi na tym cała rodzina – mówiła Bogumiła Romanowska. Przeciwnicy kasyna podkreślali, ze w takich sytuacjach miasto będzie zobowiązane do pomocy socjalnej (w tym np. zapewnienia mieszkania) na koszt wszystkich mieszkańców. Ile osób może być zagrożonych „choroba hazardową”? – Tego nie wiadomo – powiedział Wojciech Kolanko – Przecież sprawa kasyna zajęła się komisja kultury i sportu, a nie komisja zdrowia i opieki społecznej – dodał podkreślając, że Rada Miasta w żaden sposób nie analizowała aspektu społecznego lokalizacji kasyna. Kazimierz Mazur stwierdził, że wg. badań prowadzonych w USA nawet do 3% populacji ma skłonności do uzależnienia od hazardu. Garść faktów nt. hazardu Przeciwnicy kasyna podczas konferencji prasowej wskazali między innymi na następujące fakty: 1. Automaty do gier hazardowych o niskich wygranych (tzw. jednoręki bandyta) umieszczane w salonach gier, barach i sklepach pojawiły się w Polsce dopiero w 2003 roku. Do 2009 roku w naszym kraju było ich już blisko 60 tysięcy, pomimo tego, że zryczałtowany podatek od każdego z nich był na przestrzeni tych lat podnoszony dwukrotnie, z 50 do 125, a w 2007 roku do 180 euro. Widocznie maszyny te przynosiły swoim właścicielom niemałe zyski.
- Pięć lat temu leczeniu z nałogu hazardu w Polsce poddało się około 400 nałogowych hazardzistów. W 2009 roku było ich już ponad 1300. Za ich leczenie zapłacił 800 tys. złotych Narodowy Fundusz Zdrowia, czyli my wszyscy. Są to dane o hazardzistach, którzy sami zgłosili się na leczenie. Ilu jest takich, którzy się do tego uzależnienia nie przyznają – nie wiadomo, ale na pewno wielokrotnie więcej.
- Na mocy ustawy z dnia 19 listopada 2009 r. o grach hazardowych do 2015 roku mają zniknąć wszystkie automaty z lokali gastronomicznych, usługowych i handlowych, a udzielone wcześniej zezwolenia na salony gier będą obowiązywały do czasu, na który zostały wydane. Na krośnieński salon w kamienicy Rynek 24, również. Gry hazardowe można będzie uprawiać tylko w kasynach gier i salonach gry bingo pieniężne, na które koncesji albo zezwolenia udzieli Minister Finansów.
- Limit kasyn przypadający na Województwo podkarpackie wynosi 3, z tej liczby wykorzystano już dwa (Rzeszów, Przemyśl), pozostaje jedna wolna lokalizacja. Dlatego trwa wyścig z czasem, kto pierwszy zagospodaruje tą ostatnią, wolną lokalizację. Chyba wszyscy Radni i mieszkańcy Krosna wiedzą, że Estrada Polska Sp.z o.o. z Opola chciała jak najszybciej złożyć wniosek do Ministra Finansów o udzielenie koncesji na prowadzenie kasyna gier w Krośnie ponieważ jej zezwolenie na salon gier działający w kamienicy Rynek 24 wygaśnie z mocy prawa w 2013 roku. Musiała jednak uzyskać wcześniej m.in. pozytywną opinię Rady Miasta w tej sprawie. Jeżeli o koncesję ubiega się więcej podmiotów gospodarczych Minister Finansów zobowiązany jest przeprowadzić przetarg. W przetargu najwyżej punktowane są: lokalizacja budynku, standard budynku, najkrótszy termin rozpoczęcia działalności itp. A więc Estrada Polska z Opola ma powody by za wszelką cenę dążyć do szybkiego uzyskania pozytywnej opinii, ponieważ jej brak blokuje dalsze ruchy Ministra Finansów dotyczące zgody (koncesji) na kasyno gier w Krośnie. Takie powody ma również właściciel kamienicy Rynek 24 z miejscowości Targowiska, który może stracić w 2013 roku bardzo dobrego najemcę lokalu. Zagadką pozostaje determinacja w dążeniu naszych włodarzy miasta do przegłosowania opinii pozytywnej. Chyba, że Estrada zagwarantowała dla krośnian wyłącznie wysokie wygrane.
- W tym miejscu należy powiedzieć ludziom prawdę, że hazard to biznes niskiego ryzyka, lecz nie dla grających a dla właściciela kasyna. Według dostępnych danych, w 2005 roku w Polsce wydano ogółem na hazard 6,5 miliarda złotych! Tymczasem jeden z artykułów na lokalnym portalu zawierał wypowiedź anonimowego rozmówcy, który stwierdził, że zawodowi hazardziści „inwestują duże kwoty”, ponieważ są to „ludzie, którzy wiedzą jak się gra, wiedzą, kiedy włożyć a kiedy nie”. Stwierdził też, że są to „sportowcy”, którzy nie tracą swoich prywatnych pieniędzy. Szkoda, że rozmówca nie wskazał, kto był sponsorem tych „sportowców”, którzy w samym tylko 2005 roku „umoczyli” ok. 6,5 miliarda złotych.
- Hazard to nie tylko problem finansowy. Hazard jest formą uzależnienia, jest to zaburzenie nawyków i kontroli impulsów. Uzależnienie od hazardu to choroba podstępna, postępująca, która nigdy nie może być uleczona. Początkowo zabawa, z czasem staje się potrzebą, potem koniecznością, obsesją, a w końcu jedynym sensem życia. Hazardziści oprócz problemów finansowych nieuchronnie muszą zderzyć się z problemami w małżeństwie, w otoczeniu i miejscu pracy. Hazard znajduje się w Międzynarodowej Statystycznej Klasyfikacji Chorób i Problemów Zdrowotnych (ICD-10). Problem uzależnienia dotyczy 1,5-2 % dorosłej populacji ludzkiej. Uzależnieniu ulegają osoby coraz młodsze, problem zaczyna dotykać nawet młodzieży. Konsekwencje patologicznego hazardu dotykają nie tylko samego hazardzisty, ale także jego otoczenie (małżonek, dzieci, rodzice, znajomi, bliscy).

Co dalej? Wniosek o przeprowadzenie referendum zostanie zbadany pod względem formalno-prawnym. Zdaniem inicjatorów referendum, jeżeli komisja powołana przez Radę Miasta nie dopatrzy się uchybień, referendum będzie musiało zostać przeprowadzone. Przeciwnicy kasyna chcą by referendum odbyło się równocześnie, z wyborami do parlamentu.
Zobacz także: Nadzwyczajnie pozytywnie Kasyno – do trzech razy sztuka? Brutalna gra o kasyno Kros Vegas? Radni są podzieleni
Piotr Dymiński Foto: Piotr Dymiński, archiwum





























15 komentarzy
Zgadza się Mugol, 100% racji.
Zarzucają obłudę, a sami ją uprawiają, bezczelność, że aż szczęka boli.
Ale kogoś boli zaprezentowanie argumentów przeciwników pana S.
Proszę zobaczyć pod ten link: http://piotrdyminski.pl/2011/01/04/co-na-to-swiebodzin/
Jest tam skan „Aktu Zawierzenia” wraz z pieczęcią i podpisami. Proszę zobaczyć medialne relacje z czerwca ubiegłego roku. Widać dobrze kto promował się na uroczystościach z kardynałem, biskupem i proboszczami. Kto składał religijne deklaracje. Teraz księża najwyraźniej oczekiwali spełnienia tych deklaracji. I kto tu pokazuje fałsz i obłudę? Krośnieński samorząd obwołał MB na patronkę, wprowadził religijną symbolikę na flagę wisząca przed urzędem i „zdobiącą” miasto w czasie każdego święta. I teraz nagle zwolennicy „Samorządnego Krosna” oburzają się nai forach krytykują „ciemnotę”, „klerykalizm” itd. To dopiero obłuda 🙂
Nie ma to jak były kandydat do rady miasta z listy PiS Piotr Dymiński, który pisze relacje z konferencji PiS, chociaż jescze kilka miesięcy temu sam siedział obok bogobojnych działaczy za tym samym stołem. Narodowo-katolicka obłuda, a pani Bogacka nie powinna się wypowiadać. Nie dość, że sama swojego męża nie upilnowała w wydawaniu pieniędzy, to jeszcze jest właścicielką kamienicy w rynku, która sama pustkami świeci i odstrasza. Czy to jest to wykorzystywanie atutów Krosna? A już robienie z obrazka bożka, do którego odnoszą się PiSowcy to już w ogóle zakrawa na kpinę. Kasujcie i tropcie, bo to przecież nie po Waszej myśli…
No właśnie mam takie same odczucia jak NICK czy Krośnianka.
Część Rady Miasta z uporem godnym lepszej sprawy stara się przepchnąć to kasyno, uciekając się do metod opisanych przez Redaktora, a na K24 w chamski i niemerytoryczny sposób szykanuje się przeciwników kasyna,
no jak tu nie ma jakiegoś ukrytego interesu to się zdziwię, mnie się kojarzy z tą ostatnią aferą z budową drogi przez działkę przedsiębiorcy, też ktoś miał interes i robił wielkie wrzaski jak ktoś się upomniał o swoje.
Żeby nie było to powtórzę, że nie mam nic do kasyna w Krośnie, ale nie w taki sposób, że przepycha się to na siłę w takiej atmosferze i takimi metodami 🙁
Sprawa kasyna w krośnie rozgrzewa emocje. Zerknęłam na komentarze Krosno24. i z niedowierzaniem przeczytałam kilka z nich.To, w jakim stylu są pisane przerasta nawet samego J. Urbana i jego „NIE” . Bezmózgi, moherki, pisiorowy kabotyn, zafajdany, to delikatniejsze cytaty 99 % wpisów. Dziwię się, że portal do którego trzeba się rejestrować by wpisać swój komentarz nie stara się eliminować chamstwa ze swoich stron. Coś tam cuchnie. Nie będę tam więcej zaglądała.
Ktos w ogóle wie, dlaczego 11 radnych było za kasynem? Jakie mieli powody?
W Krośnie kasyno jest nie potrzebne już jest salon gier w Rynku i w zupełności wystarczy .
Zastanawia mnie jedno. Dlaczego niektórzy tak mocno się zaangażowali żeby przepchnąć uchwałę ? Rozmumiem radnych – przeciwników kasyna. Mają swoje zasady ideowe, które nakazują im nie popierać burdeli, kasyn, pornografii etc. Rozumię tych co byli za od początku chcą być postrzegani jako ludzie światowi co to się nie boją internetu, diabła, kasyna itp. Nie rozumię natomiast powodu tak silnego naporu ze strony tych którzy tak mocno przekonywali innych, żeby głosowali za kasynem. Przecież gdyby rada zaopiniowała tę sprawę negatywnie to klub samorządowy nic by na tym politycznie nie stracił. A w obecnej sytuacji już samo zebranie 4 tys. podpisów jest sporym sukcesem opozycji. Takie rozegranie tej sprawy przez ekipę rządzącą to fatalny błąd. Otwarcie kasyna nie przyniesie żadnej wartości dodanej a straty polityczne w postaci plotek , domysłów i spekulacji pozostaną. Wycofywanie wniosku z programu posiedzenia rady potem nagłe niezopowiedziane wrzucanie na sesję nadzywaczajną może być przez część wyborców odebrana jako dowód na ogromną determinację. Można być miłośnikiem piłki nożnej, muzyki ,wina, pięknych kobiet ale żeby kasyna …pierwsze słyszę.
Pan Slyś , zapomniał , ze jest wybrany przez mieszkanców , i ma szanować ich wole, a nie tylko swoją kieszeń.Niestety proboszcz nie pochwalił go chyba za ten ruch z kasynem, ale kto wie , moze znowu cos mu obieca, zwoła swoja rodzinke na wycieczke…tym razem do Meksyku…wiec pewnie bedzie po sprawie….kapłan zapomni…jak dobrze posmaruje na remont koscioła.Ech , włodarze , wlodarze…wstyd , hańba.Czy LOs niczego was nie nauczy?
Zajmijcie sie czyms powaznym. Np. dlaczego smierdzi z oczyszczalni. wytrzymać sie nie da.
Ja jestem zwolennikiem zrobienia kasyna w Krośnie, ale jednocześnie jestem niezadowolony ze sposobu w jaki Rada Miejska to rozstrzygnęła, jeśli to ma iść takimi wałami to lepiej, żeby tego kasyna faktycznie nie było.
W związku z tym jeśli dojdzie do referendum najprawdopodobniej opowiem się przeciwko kasynu, co przedziwnie koliduje z moim przekonaniem. Ot, mały paradoks 🙂
Co do artykułu na analogiczny temat u konkurencji to pełen dramat, rodem ze szmatławca „Nie”.
http://mash-krosno.blogspot.com/ – mój zbiorczy komentarz w sprawie kasyna.
Tyz prowda. Dlatego mówię, że zawsze trzeba czytać oba portale, żeby w miarę wypośrodkować relacje i samemu wyciągnąć wnioski.
Za to konkurencja nie wspomina właściwie o niczym, poza naciskami kościoła. Przy tym nie wspomina kto na sali rady miasta powiesił obraz Matki Boskiej.
Jak zawsze, żeby mieć pełen obraz, trzeba przeczytać artykuły na obu portalach – u konkurencji np znalazła się informacja o naciskach Kościoła, oraz komentarz przedstawiciela PKW dot. pomysłu, aby referendum było przeprowadzone razem z wyborami parlamentarnymi – co byłoby nierealne.