Po serii fatalnych zdarzeń przy przejściu dla pieszych na ul. Podkarpackiej coraz głośniej mówi się o konieczności zmian. Jedną z propozycji przedstawił młody architekt z Krosna.
Przejście dla pieszych w ciągu ul. Podkarpackiej, w pobliżu bloków przy ul. Grodzkiej stało się w ostatnim czasie miejscem kilku głośnych zdarzeń. Przypominamy te najważniejsze.

14 czerwca doszło do karambolu. Rozpędzony autobus spowodował zderzenie kilku pojazdów, w tym jedna osobówka została wepchnięta na przejście dla pieszych, gdzie uderzyła w przechodnia. Zobacz: Karambol na Podkarpackiej. Sprawcą mógł być kierowca autobusu [ZDJĘCIA]

Niedługo po tym zdarzeniu doszło do bardzo podobnej kolizji. Kierowca żuka chcąc uniknąć zderzenia z pojazdem przed przejściem, wolał uderzyć w barierki. Ciężarówka straciła koło i przewróciła się na jezdni. Zobacz: Żuk stracił koło na Podkarpackiej. W tym samym miejscu w środę był karambol [ZDJĘCIA]

13 lipca na tym samym przejściu, tylko dzięki szybkiej reakcji dwójka dzieci uniknęła potrącenia przez rozpędzony samochód. Zobacz: Dzieci mogły stracić życie. Kolejna niebezpieczna sytuacja na przejściu
W związku z licznymi i wciąż powtarzającymi się przypadkami groźnych zdarzeń drogowych z udziałem pieszych na przejściu przy mostach na Lubatówce (w ciągu DK28) w Krośnie, architekt z Krosna zaprezentował koncepcję potencjalnego rozwiązania kolizji ruchu pieszego z kołowym.

– Rozwiązanie polega na realizacji kładki pieszej lub pieszorowerowej pod istniejącymi mostami w ciągu DK28 oraz schodów łączących przedmiotową kładkę z chodnikiem prowadzącym w kierunku ul. Grodzkiej (i tzw. starego szpitala) – proponuje Sebastian Bogusz.
– Przedstawiona koncepcja powstała na podstawie własnego doświadczenia (pracuję kilkadziesiąt metrów od przedmiotowego miejsca), praktyki zawodowej (jestem absolwentem wydziału Architektury i Urbanistyki PB z wieloletnim stażem) oraz opinii zgromadzonych na krośnieńskim forum inwestycyjnym Skyscrapercity – dodaje architekt.
Podkreśla przy tym, że zaproponowane rozwiązanie zapewni bezpieczeństwo przy relatywnie niskich kosztach.
pd
































9 komentarzy
Czy ktoś mógłny zgłosić ten projekt OFICJALNIE do rady miasta? Tylko wtedy będzie rozpatrzony, tu mozemy sobie pisać i pisać. Czy jest jakaś organizacja spoleczna w Krośnie, która by się tym zajęła? a może chociaż redakcja prześle propozycję do krośnieńskich posów, by się tym zajęli? Przeciez mają biura poselskie.
A ja zrobię sobie skrzydła z kartonu i będę latać nad przejściami, jak wróżki Winx ;)A jak zdobędę Enchantix, to będę sypać magicznym pyłem w mechaniczne blachy. A potem będą się tak świecić, a ja będę krzyczeć na środku DK28 ooooo ENCHANTIX !
Czytam te wszystkie wpisy i trudno uwierzyc że nic do powiedzenia nie mają osoby, które swoimi decyzjami doprowadziły do tego stanu. O bezpiecznym połączeniu budującego się osiedla z centrum dyskutowało się już w latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku. Zrezygnowano z budowy przejścia podziemnego oraz kładki, ponieważ zakładano,
że ulica Podkarpacka po wybudowaniu osiedla stanie się ulicą miejską, a konieczna obwodnica zostanie wybudowana na obrzeżach miasta. Niestety Pan Prezydent Piotr Przytocki i jego urzędnicy zdecydowali że obwodnica ma przebiegac środkiem miasta. Decydenci muszą wiedziec, że jeżeli w wyniku ich decyzji mieszkańcy mogą czuc się zagrożeni to muszą byc za to odpowiedzialni. Piszę to również ku przestrodze, bo strach pomyślec co się będzie działo, gdy z Podkarpackiej przez Czajkowskiego, Ogródek Jordanowski do Niepodległości będzie przejeżdżała kawalkada tirów.
Bardzo dobry pomysl. Tym bardziej. ze miasto podobno planuje sciezki spacerowe i rowerowe nad Lubatówką, więc to przejscie by się wpisało w projekt. Tak samo poprzydałaby się kladka przy torach, przy przejsciu od Jagiellonskiej, bo tam wiele osób przechodzi po moście kolejowym.
Słaba koncepcja! Dodatkowe mosty dla rowerzystów i pieszych i winda, a kto je wybuduje ?????
Niestety, trzeba było rozwiązań szukać przy budowie drogi! Czasem tam chodzę ale z dziećmi udaje się na światła.
Dobry pomysł. Znów pewnie będzie , że nie, bo nie.
fajnie, ale szkoda że nic się nie robi w sprawie przejścia na podkarpackiej przy Szczepaniku, tu już były 2 wypadki śmiertelne, może najpierw zróbcie porządek z tym przejściem, a potem zajmijcie się kolejnym miejscem, gdzie wydać pieniądze
Wszystko da się zrobić tylko potrzebna jest kasa. Tylko niech nikt nie mówi, że jej nie ma.
Na takie inwestycje pieniądze muszą się znaleźć choćby nie wiem co.
W końcu zdrowie i życie ludzkie jest bezcenne.
W porę…. musi dojść do tragedii, żeby ktoś pomyślał o tym… a sprawcą karambolu na Podkarpackiej 14 czerwca był właśnie kierowca autobusu !!!