Sąd Okręgowy w Krośnie skazał Bekę B., Gruzina oskarżonego o zabicie mieszkańca Jedlicza na łączną karę 15 lat pozbawienia wolności. To dokładnie tyle, ile żądał prokurator. Wyrok nie jest prawomocny. Obrona, która wnioskowała o całkowite uniewinnienie, już zapowiada apelację.
Do tragicznych w skutkach wydarzeń doszło w noc sylwestrową z 2014 na 2015 rok, niemal dokładnie o północy, w Bukowinie Tatrzańskiej. Ze względu na to, że poszkodowani oraz znaczna część świadków i oskarżyciele posiłkowi mieszkają w gm. Jedlicze, postanowiono przenieść proces do Sądu Okręgowego w Krośnie.
Proces Gruzina oskarżonego o zabicie mieszkańca gm. Jedlicze i usiłowanie zabójstwa drugiego młodego człowieka toczył się od września ubiegłego roku.

Przed sądem przedstawiano dowody i przesłuchiwano świadków.
Zobacz:
– Ruszył proces Gruzina oskarżonego o zabójstwo
– Zabójstwo mieszkańca Jedlicza: nowy świadek z Internetu
– Proces Gruzina oskarżonego o zabójstwo: zakrwawiona koszula i zarzucanie kłamstw na sali sądowej
31 maja wygłoszono mowy końcowe. Tego samego dnia po blisko dwugodzinnej naradzie sąd wydał wyrok.
Obrona i oskarżenie przedstawiały przeciwne wersje wydarzeń.
Oskarżenie
Zdaniem oskarżenia Gruzini zbyt agresywnie reagowali na osoby pod wpływem alkoholu i na nieszkodliwe zaczepki. Zdaniem oskarżenia Beka B. nadmiernie reagował na zachowania i wypowiedzi, na które w ogóle nie powinien reagować. Sam Beka B. miał zachowywać się przy tym wulgarnie i prowokacyjnie wciągając mężczyzn z Jedlicza do walki. W walce miał przewagę, bo znał judo w stopniu mistrzowskim i był trzeźwy. Jedliczanie pod wpływem alkoholu nie stanowili dla niego żadnego zagrożenia, więc „przestawiał ich, jak pionki”.
Gruzin miał być tego wieczoru sfrustrowany różnymi okolicznościami, takimi jak atmosfera w lokalu, która mu nie odpowiadała. Swoją frustrację zdaniem oskarżenia chciał rozładować, zabijając chłopców, których wcześniej wciągnął w słabo oświetlone miejsce.
Zdaniem oskarżycieli do tragicznego finału nie doszłoby, gdyby właściciel lokalu wyprosił zawczasu Gruzinów, albo Gruzini po prostu odjechali (zdaniem oskarżenia mieli taką możliwość). Ewentualnie zdaniem pełnomocnika oskarżyciela posiłkowego rodziny Gruzinów mogły zostać w samochodzie, tak jak ludzie na safari, którzy są bezpieczni w aucie, pomimo, że wkoło są niebezpieczne zwierzęta. Oskarżenie przekonywało, że gdyby Gruzini nie wysiedli z samochodu, to nic złego by się nie stało, a jednak Gruzini wysiedli, a sam Beka B. dążył do starcia.
Prokurator Rafał Porębski z zakopiańskiej prokuratury zażądał za zarzucane czyny łącznej kary pozbawienia wolności na 15 lat. Przekonywał, że chociaż obie grupy były agresywne, to w przedmiotowej sprawie nie może być mowy o zastosowaniu przepisów o obronie koniecznej. Zdaniem oskarżenia Beka B. prowokował i zachęcał do starcia, a zatem stracił prawo do korzystania z art 25 KK mówiącego o obronie koniecznej. Podkreślał to także pełnomocnik oskarżycieli posiłkowych.

Stwierdził on, że chłopcy z Jedlicza mogli mieć najwyżej tępe noże pochodzące z zastawy stołowej lokalu. Taki nóż został znaleziony w pobliżu miejsca, gdzie zadano ciosy. Nie mógł on być jednak narzędziem zbrodni, o czym przekonywał oskarżyciel. Uznał on, że nieprawdą jest, by Beka B. zadawał ciosy nożem, który wyrwał jednemu z członków z grupy z Jedlicza.
Ojciec zabitego Artura S. przekonywał, że ze strony mężczyzn z Jedlicza nie doszło do żadnego ataku na oskarżonego, a to oni byli atakowani i „przestawiani, jak pionki”. Podkreślał przy tym, że Beka B. jest doświadczonym judoką, który celowo wciągnął chłopców w ciemną uliczkę, by tam spełnić swój zamiar zabójstwa.
Linię obrony Beki B. nazywał kilkukrotnie „kłamliwą i haniebną”, domagał się także jak najsurowszej kary dla oskarżonego, nie wyłączając możliwości wymierzenia „dożywocia”. Podczas wystąpienia obrony, gdy adwokat mówił o tym, że grupa z Jedlicza była agresywna, ojciec poszkodowanego przerywał wypowiedź i krzyczał, by nie obrażać jego syna.

Oskarżenie podkreślało, że Beka B. uciekł, nie udzielając pomocy swoim ofiarom, ukrywał się przed Policją i wyrzucił nóż, który był narzędziem zbrodni, a którego do tej pory nie znaleziono.
Obrona
Zdaniem obrony to grupa z Jedlicza była agresywna i zaczepiała Gruzinów. Obrońca oskarżonego sprzeciwił się używanemu przez oskarżenie językowi. Podkreślił, że Beka też jest bardzo młodym człowiekiem (urodzony w 1988 roku), a po drugiej stronie było kilku dorosłych mężczyzn. Zdaniem obrony Gruzini byli zaczepiani, a grupa z Jedlicza błędnie wzięła ich za Rosjan. Podkreślano zeznania wskazujące, że pogardliwie nazywano grupę Gruzinów „Ruskimi”. Obrońca przekonywał, że otwartość grupy jedlickiej na osoby innych ras i narodowości nie ma tu znaczenia, bo atak nastąpił na tle narodowo-politycznym. W tym czasie Rosja i Rosjanie mieli w Polsce bardzo złą prasę i byli niemile widziani w związku z wojną na Ukrainie.
Obrońcy powoływali się na świadków, którzy nie należeli do żadnej z grup, a jednak wskazywali, że to mieszkańcy Jedlicza byli stroną agresywną. Nie pominięto też nagrań z monitoringu. Obrońca wskazując na czas, w którym powstały nagrania wewnątrz i na zewnątrz lokalu przekonywał, że wersja wydarzeń podana przez grupę z Jedlicza jest nieprawdziwa.
Argumentował, że wydarzenia musiały następować bardzo szybko i bardzo dynamicznie, bo od chwili gdy Gruzini zaczęli schodzić z górnej sali lokalu, do chwili, gdy widać jak Bekę B. goni kilka osób upływa zaledwie nieco ponad 2 minuty. Tym samym zdaniem obrony Gruzini nie mieli czasu, żeby odjechać z parkingu. Obrona przestawiała wersję, według której mieszkańcy Jedlicza dążyli do walki z Gruzinami, a Beka B. działał w obronie własnej. Przyczyną konfliktu według obrony były zatem zaczepki ze strony mieszkańców Jedlicza, którzy nie zamierzali ustąpić, tylko chcieli „wyrównać rachunki” i „walczyć z ruskimi”.
Obrońcy przekonywali, że miejsce, w którym doszło do krytycznych ciosów wcale nie było „ciemną uliczką”, poza widokiem osób postronnych. Na dowód przytaczali zeznania przypadkowych świadków zdarzenia, którzy widzieli szamotaninę i upadek Artura S.
Obrona podważała też inne elementy wersji oskarżenia, np. wskazując, że po pierwszej konfliktowej sytuacji „z zapalniczką” przy wejściu do lokalu, członkowie grupy z Jedlicza niemal natychmiast weszli za Gruzinami do górnej sali. Według obrony jedliczanie nadal zaczepiali Gruzinów, a zdarzenia były ze sobą powiązane, podczas, gdy według oskarżenia weszli oni na górę bez związku z sytuacją „z zapalniczką”, którą mieli puścić w niepamięć. Obrońca Beki B. twierdził, że nagranie z monitoringu przeczy wersji przedstawianej przez oskarżenie.
Zdaniem obrony Beka B. był strona broniącą się, a jedliczanie atakowali, o czym ma przekonywać obiektywny materiał dowodowy.
Sam Beka B. do końca utrzymywał, że działa wyłącznie w obronie swojej, przyjaciela, kobiet i dzieci. Odciągnięcie grupy z Jedlicza uważa nie za zachętę do bójki, a za działanie obronne, które miało na celu odsunięcie zagrożenia od kobiet i dzieci.
Beka B. przebywa w Polsce od kilku lat i nadal słabo mówi po polsku. Do sądu zwracał się jednak w naszym języku, bez pośrednictwa tłumacza. Przed wydaniem wyroku mówił, że nie ma dnia, w którym nie rozpamiętuje tragicznych wydarzeń tamtej nocy. Prosił sąd o sprawiedliwy wyrok, zaznaczając, że tylko się bronił.
Powiedział, że nie ma pretensji do rodziny poszkodowanego – Was tam nie było, wiecie tyko z opowieści, że „Gruzin zły, Gruzin terrorist, kiiller”, tak Wam opowiedzieli. Ja rozumiem to, że jest im ciężko – mówił do rodziny. Podkreślał też, że ani prokurator, ani adwokaci nie byli tam i nie wiedzą jak było naprawdę. Stwierdził, że młodzi ludzie, którzy byli tej nocy w Bukowinie Tatrzańskiej wiedzą co się stało, ale kłamią, bo wiedzą, że są winni.

Podkreślał też, że agresywni Polacy byli bardzo pijani i nawet mogą nie pamiętać dlaczego tak się zachowywali. Powiedział, że świadkowie i nagrania dowodzą, że on i jego rodzina nie byli agresywni, że nie chciał żadnych awantur, ani bójki, a to Polacy na niego napadli. – Teraz są kulturalni, elegancko ubrani, pięknie mówią. Nie jestem mordercą, to był wynik ich zachowania, ich agresji – mówił prosząc o sprawiedliwy wyrok. Tłumaczył też, że po całym zajściu był zdezorientowany i w szoku, dlatego wrócił do domu.
Wyrok
Sąd Okręgowy w Krośnie uznał Bekę B. winnego zarzucanych mu czynów. Wymierzył karę zgodną z żądaniem prokuratora: 15 lat za zabójstwo mieszkańca Jedlicza i 8 lat za usiłowanie zabójstwa jego kolegi. Łącznie Beka B. ma spędzić w więzieniu 15 lat. Zasądzono też nawiązki na rzecz oskarżycieli posiłkowych w wysokości od 60 tysięcy do 80 tysięcy złotych.
Ustalenia sądu
Sąd uznał, że stan faktyczny na pewno różnił się od obu wersji przedstawianych przez strony. Sędzia podkreślił, że opisy wydarzeń są zupełnie inne. Zdaniem sądu obie strony starają się wybielać własne zachowanie, a całą winę zrzucają na druga grupę. Obie wersje uznano za niewiarygodne. Zdaniem sądu doszło między innymi do incydentów, gdy Gruzini wychodzili z lokalu. Nie chodziło tylko o słowną utarczkę.
W ustnym uzasadnieniu wyroku sędzia Jarosław Krysa uznał za wiarygodne relacje o uniesieniu przez jednego z Polaków kufla, jak do zadania uderzenia czy do podniesienia noża z zastawy stołowej. W późniejszej części uzasadnienia sędzia mówił, że jedną z przyczyn konfliktu między grupami było błędne zidentyfikowanie Gruzinów jako Rosjan przez grupę z Jedlicza. Powiedział też, że gdyby nie ta pomyłka, to mogłaby powstać między grupami chęć wspólnego biesiadowania.

Sąd przychylił się równocześnie do stanowiska oskarżenia, że Beka B. dobrowolnie wyszedł do starcia, nie musiał wysiadać z samochodu, który według sądu był otoczony, ale nie był obiektem ataku. – To wyjście z pojazdu odbyło się w istocie dobrowolnie. Oskarżony był wzburzony, ale nie musiał w trosce o zdrowie i życie wywoływać tego zajścia – mówił Krysa. Następnie Sędzia potwierdził wersję oskarżenia, że Beka B. odciągał jedliczan w miejsce ustronne i zacienione. Sędzia podkreślał, że gdy ktoś dobrowolnie bierze udział w starciu, to nie może korzystać z przywileju obrony koniecznej.
Sąd wyraził też przekonanie, że Beka B. zadał ciosy własnym nożem, bo obrażeń na pewno nie zadano nożem pochodzącym z restauracji, a nic nie wskazuje, by jedliczanie mieli mieć jakikolwiek inny nóż. Sąd podkreślił, że Beka B. nie odstraszał jedliczan nożem, nie pokazywał im go, tylko podstępnie nim zaatakował bez uprzedzenia.
Sędzia dodał, że zachowanie Beki B, który pozbył się noża było przemyślane. Gruzin miał czas na przygotowanie swojej wersji o wyrwanym nożu.
Sędzia Krysa mówił też o charakterystycznych cechach Gruzinów, którzy wysoko cenią swój honor i bardzo wybuchowo reagują na sytuacje, które my możemy uznawać za błahe. – Inaczej na pewne sytuacje reagują, inaczej się zachowują – powiedział opisując mentalność Gruzinów. Dodał, że dla Gruzinów honor jest wszystkim, a urażenie dumy Gruzina może wywołać niezrozumiały dla nas, Polaków, atak szału.
Reakcje
Beka B. opuścił głowę i krył twarz rękami, gdy usłyszał wyrok. Żona Gruzina wyszła z sali już w czasie gdy sąd uzasadniał decyzję.
Prokurator prawdopodobnie nie będzie wnosił apelacji. Ocena sądu różniła się od oceny prokuratora tylko tym, że według prokuratora Beka B. działał z zamiarem bezpośrednim odebrania życia, a według sądu działał z zamiarem ewentualnym. Nie dążył on zdaniem sądu do odebrania życia, ale miał świadomość i liczył się z tym, że jego ciosy prawdopodobnie doprowadzą do śmierci człowieka.
Oskarżyciele posiłkowi oraz znajomi poszkodowanych opuścili szybko budynek sądu. Nie wiemy, jak odnoszą się do ustaleń Sądu, według których grupa z Jedlicza także była agresywna.
Adwokaci zapowiadają apelację. Twierdzą, że ustalenia sądu w dużej mierze są zgodne z przyjętą linią obrony. Sąd uznał, że grupa Polaków była agresywna i sama dążyła do starcia z Gruzinem, zatem wyrok dla Beki B. jest według obrońców zaskakująco surowy. Podtrzymują opinię, że czyn powinien być zakwalifikowany jako obrona konieczna lub przekroczenie granic obrony koniecznej.
Adwokatów zaskakuje też, że sąd pomimo uznania, że obie strony były agresywne i dążyły do starcia, nie uznał w konsekwencji zdarzenia za bójkę w rozumieniu Kodeksu Karnego. W przypadku bójki, której następstwem jest śmierć człowieka maksymalny wymiar kary to 10 lat pozbawienia wolności. Zdziwienie adwokatów wywołało też powołanie się sądu w ustnym uzasadnieniu wyroku na stereotypy dotyczące Gruzinów.
Wyrok nie jest prawomocny.
pd
































60 komentarzy
Droga jedlicka młodzieży, kwiecie tego forum!
Zanim uczynicie następne podejście do grupowej nagrody Darwina, której zdobycia Wam szczere życzę, spróbujcie zdobyć
się na odrobinę autorefleksji …
Dlaczego Wasza krzywda i cierpienie nie znajduje zrozumienia u Waszych rodaków z tego forum?
Dlaczego postulat nagrodzenia Waszego męstwa w obronie honoru narodu medalem nie został podchwycony ,
a wręcz sądząc z wypowiedzi niektórych, ten medal przyznaliby Gruzinowi?
Dlaczego zapewnienia, że biegliście za Gruzinem całą grupą, by tylko mu coś wyjaśnić, tak logiczne przecież, spotykają
się z niedowierzaniem?
Spróbujcie porozmawiać o tym z rodzicami, może oni Wam to wyjaśnia i pocieszenia udzielą…
Mirek 82. Bzdury i klamstwo piszesz. Biegło za nim 4 facetów w odległości 3-4 kroków. WSZYSCY CAŁA 4 znikneli za rogiem budynku gdzie doszło do finalnej bójki. Za ta czwórką biegły następnie 3 osoby- w tym 2 dziewczyny , potem jeszcze 2 osoby z jedlickiej grupy. Całe zajście trwało w zaułku PÓŁ MINUTY i byli tam wytedy wszyscy jedliczanie. Atakowało go wszystkich 4 facetów ale tylko 2 osoby odniosły rany, te które go dopadły pierwsze. A biegły lekarz stwierdził ze Jakub K. ma rany na lewej części ciała „przypadkowo zadane , w róznych miejscach, z rózną siłą co oznacza że zarówno oskarzony jak i ranny przemieszczali się”. Wynika z tego że Jakub K. atakował Bekę B. stojąc tuż przy nim i dlatego odtrzymał rany ciete zadane prawą ręką w tylna część DOLNĄ pleców i posladek lewej strony ciała. Musiał być „przyklejony ” do Beki B. Gdy tylko reszta towarzystwa zajeła się rannymi kolegami i przestali go atakować, gruzin odstapił od nich natychmiast. Nikogo nie masakrował nożem bez potrzeby. A że nie udzielał pomocy??? Wy chyba nie równo macie pod sufitem zeby oczekiwać od osoby zaatakowanej przez grupe pijanych cwaniaków zeby zostala na na miejscu . Jaka miał gwarancje ze mu wtedy gardła nie poderżną. Normana rzeczą jest uciekać z zasiegu takiej grupy.
Dobrze, już wszyscy wiedzą, już wszyscy rozumieją. Po co dalej drążyć?
Chłopcy byli podpici, więc mieli prawo gonić ruskiego we czterech z nożami stołowymi w ręku. Kto się temu dziwi, albo uważa za nienormalne – ten głupi.
Gruzin był już kiedyś skazany, a to znaczy, że każde kolejne oskarżenie pod jego adresem jest prawdziwe, w każdej kolejnej sprawie zawsze będzie winny. Tak powinno działać prawo, a kto nie rozumie ten jak wyżej.
Oczywiście Gruzin mając żonę z Polski, w jej obecności używał wulgarnych określeń typu: „ty polska kuro”. Wcale nie jest to wersja zmyślona i uzgodniona zanim wyszło na jaw, że to nie byli żadni ruscy, tylko polsko-gruzińska rodzina.
Dokładnie zaniepokojony ! Najgorsze jeszcze jest to, ze zrobili z chłopakow nie wiadomo jakich agresorow , bandytow, a nikt nie widzi zachowania Gruzina jak wyzywal, prowokowal a na koniec zabil itd. Tamci wypici to sie dali zabojcy sprowokowac , bo zapewne nie wiedzieli z kim maja do czynienia i ze koles nosi noz ze soba ! Kto nie znal Artka niech lepiej sie nie odzywa bo nie wiecie jakim byl czlowiekiem , robicie z tamtego nie wiadomo jakiego swietoszka a fakty z jego zycia mowia same za siebie ! Ciosy ktore zadawal wcale nie byly przypadkowe a zadawane swiadomie w wazne narzady ciala….I po co niektorzy pisza glupoty ze Gruzin mogl zginac jak nie ma ani jednego dowodu ktory by to potwierdzil ! Jemu nawet wlos z glowy nie spadl….
Żeby dwóch gości ważyło 350-400 kg to jeszcze nie słyszałem chyba ze to zawodnicy sumo 🙂 bo tylko dwóch z nich miało kontakt z skazanym na końcu gdzie wyciągnął narzędzie zbrodni.
NAJGORSZE JEST TO, ŻE TEGO DZIADA TRZEBA BĘDZIE UTRZYMYWAĆ a koszt utrzymania więźnia to chyba ponad 3000 zł miesięcznie :/ zamiast zrzucić ich do kopalni i niech zarobią na miskę grochówki to leżą, palą cygary i tv oglądają…
SKAZANY przyjechał do naszego pięknego kraju, nie pracował nie płacił podatków, pobił jakiegoś gościa, za co były sprawy koszty itd oczywiście dostał zawiasy, potem następna sprawa ponoć nie zakończona o włamanie, następnie zrobił co zrobił i jeszcze za darmo będzie żył.. 500+ przy tym to nic – PRZEMYŚLCIE TO SKŁADAJĄC PITA
Jeśli sąd drugiej instancji wnikliwie się pochyli nad sprawą, może ją nieco sprowadzić do realu.Bo na razie to proces
wyglądał jak z książek realizmu magicznego-bohaterscy, chłopcy w restauracji ledwie tylko rozweseleni alkoholem i
przyjaźni wobec całego świata, po opuszczeniu lokalu zmieniają się w bezradnych po spożyciu, który to stan Gruzin
wykorzystał, gruzińska bestia, która ważąc 90 kg, potrafi wciągnąć w ciemną uliczkę grupę, wiążącą 350-400 kg,
I tak dalej i dalej-szkoda, że Państwo tego nie słyszeli…
Tak, tak-papuga to zdolny ptak…
zaniepokojony~ ty chyba jestes pierwsza linią nowej odmiany hitlerjugend. Pokaż mi te 2 wyroki gruzina. Bo ja wiem na pewno z sali sądu zresztą tez że ma 1 za pobicie ukraińca !!! Druga sprawa o której piszesz jest w toku- nie ma żadnego wyroku za żadną kradzież. Zdemoralizowany to ty jesteś do szpiku kości, nawołując do nienawiści, tępienia uchodźców itp. To tacy jak ty są zarzewiem narodowościowych nienawiści ktrych skutki odczuwaja teraz rodziny jedliczan i gruzina. A niepracującym nierobem to tez jestes TY. Beka B. pracował w „naszym pięknym kraju ” oczywiście NA CZARNO, BEZ UMOWY której nie mógł sie doprosić między innymi od państwowej uczelni. KŁAMCO, żona Gruzina została aresztowana 01.01 tak jak i zona tego drugiego i on sam. SAMI zgłosili sie na policje gdy się dowiedzieli że facet nie zyje. Bój się lepiej swoich „ziomków” bo nie wiesz kiedy cię napadna i skopią. Z tego co sędzia przeczytał o Bece B. wynika że biegli orzekli iż NIE JEST ON OSOBĄ ZDEMORALIZOWANĄ, MA PRAWIDŁWĄ OSOBOWOŚĆ I DOBRĄ PROGNOZĘ RESOC.
Polacy! Jak można być tak zaślepionym nie zauważając podstawowych przyczyn dlaczego doszło do tego tragicznego zdarzenia.
Niezaprzeczalnym faktem jest i to jest w aktach sprawy, że Gruzin to recydywista bo był już 2-krotnie skazany przez polskie sądy za „rozbój z pobiciem dokonany na innej osobie” i „kradzież z włamaniem”. Jak można było dopuścić aby taka osoba przebywała na wolności i dokonała następnej okropnej zbrodni!!! Co na to wymiar sprawiedliwości, który swoją pobłażliwością w orzekaniu kary dla niego za wcześniejsze przestępstwa doprowadził do kolejnej tragedii???
Ten człowiek – nie wiem czy w ogóle można nazwać go człowiekiem po tym co zrobił? To jest jakiś zdemoralizowany typ, który nigdy nie powinien się u nas pojawić, bo będąc uchodźcą w naszym kraju na przestrzeni jednego roku tyle krzywdy wyrządził naszym rodakom i naszemu społeczeństwu.
Fakty same mówią za siebie: niepracujący darmozjad łamiący wszelkie zasady prawa i współżycia społecznego!!!
Z oceny całego zdarzenia jasno wynika, że to Gruzin sprowokował, zwabił młodych chłopaków do kontaktu z nim, a później jednego z nich zabił a drugiego bardzo ciężko zranił. Osoby te zmierzały tylko do wyjaśnienia sprawy odnośnie obustronnych utarczek słownych i żadna z nich nie mogła się nawet spodziewać , że w ogóle może dojść do tak tragicznego zdarzenia. Wina Gruzina nie budzi żadnych wątpliwości, a użycie skrzętnie ukrytego noża przez oskarżonego zasługuje na jeszcze większe potępienie i najwyższą możliwą do zastosowania karę dla tego Gruzina.
Od chwili ucieczki z miejsca zdarzenia, nie udzielenia pomocy poszkodowanym, ukrywania się i nie zgłoszenia się na policję w celu złożenia wyjaśnień co się wtedy wydarzyło, zarówno Gruzin i jego żona, a także jego znajomi mogli przygotować, uzgodnić wygodną dla nich wersję tego zdarzenia, a także poprzez składanie niewiarygodnych zeznań, koloryzowanie i dodawanie wydarzeń, które z góry wydają się być nieprawdziwe przez cały czas toczącego się postępowania przygotowawczego i sądowego celowo zmierzali do zakłamania prawdy aby uniknąć odpowiedzialności karnej.
Ten wyrok to wstyd i hańba naszego wymiaru sprawiedliwości!!!
Przez takie wyroki My normalni i prawi obywatele dalej musimy obawiać się kto chodzi po naszych ulicach i czy nasze życie jest odpowiednio chronione???
Nawet oskarżyciel przyznaje, że dzielni chłopcy mogli mieć tępe noże. Teraz wyobraźcie sobie, że to Was atakuje kilka osób z jakimiś przedmiotami przypominającymi noże. Będziecie się zastanawiać czy są ostre? Będziecie się przyglądać? Czy będziecie się bronić wszelkimi dostępnymi środkami, włącznie z użyciem ostrego narzędzia?
Moim zdaniem, gdy na Ciebie biegnie kilka agresywnych osób z jakimiś przedmiotami przypominającymi nóż, to masz prawo nawet strzelać.
Dokładnie tak Prasonisi. To samo myśli wielu” normalnych” obywateli. Ale teraz moda nastała wśród młodzieży bić, kopać w kilku jednego- do końca, póki nie zdechnie. Za moich młodych lat jak sie chłopaki pobili to 1:1 do piewszej krwi z nosa. Teraz wolna amerykanka. Im liczniejsza grupa, tym większe kozactwo. A obronić się nie wolno bo 15 lat a moze i dozywocie czego by chciała rodzina napastnika dla ofiary. Tylko ciekawe czy gdyby sie role odwróciły i Gruzin pozwolił się zabic, to by też dozywocia dla własnych dzieci chcieli. No i nawiązki finansowej za „straty” dla rodzin gruzińskich. Ja uważam że nawet jakby to Gruzina nóż był faktycznie, to w konfrontacji z kilkoma napastnikami miał prawo go użyć. W obronie własnej i swoich bliskich. Nie znał napsatników, nie wiedział co mu grozi z ich strony do czego są zdolni, do czego sie posuną. Porażka sądu 100 % aż wstyd że mamy takie składy orzekające.
No i wszystko jasne-bohaterscy chłopcy odważyli się jechać na Podhale,w krainę pełną niebezpieczeństw…
Aż dziw bierze, że jeszcze nie wystąpiliście o przyznanie Smolikowi medalu za męstwo w wojnie polsko-ruskiej a rodzicom za wychowanie syna.Ale nic straconego,spieszcie się, bo 15go sierpnia blisko…
No racja tak niewiele wystarczyło aby nacpany gruzin nie wyciagal noża i nie ranił kogo mógł 🙂 a ty mistrzu jak kiedyś Odejdziesz od kompa w co wątpię i poznasz prawdziwe życie wśród niebezpieczeństw obyś spotkał takiego kogoś i wtedy będę kibicować temu komuś
Najwięcej do myślenia sprawa powinna dać rodzicom bohaterskich chłopców-rannego i poległego w wojnie polsko-ruskiej, a także pozostałych.Tak niewiele potrzeba było, by aniołki wróciły do domu całe i zdrowe:
1.Nie należy pić na umór 2.Nie należy używać słów wulgarnych do obcych osób.3 Nie należy czepiać się ludzi, mówiących w obcym języku, nawet jeśli tego w mieście Jedlicze nie widziano.4.Jeśli nas zaczepiają,trzeba wezwać policję.
5.Jeśli waleczny duch dziadów jednak dominuje, trzeba potykać się jeden na jeden a nie pięciu na jednego.
W moim otoczeniu wszystkim to wpojono w domu.
Tylko kto miał tym aniołkom wytłumaczyć, jeśli sami rodzice tego nie wiedzą?
Pozostałym przy życiu bohaterom -wiele szczęścia w następnym podejściu do nagrody Darwina, oby efekt spadł tylko na
nich,a nie przypadkowo spotkanie osoby…
Szkoda Gruzina jak by on zginął to cwaniaki dostali by zawiasy
Polka i gruziński macho
– Wolność mam w Gruzji, do której ciągle wracam. Tam czuję swobodę, odlot.
Polki może pociągać w Gruzinach, to że są oni tak zwanymi „prawdziwymi” facetami, w rozumieniu tradycyjnej roli mężczyzny, który zajmuje się utrzymywaniem rodziny, zapewnieniem jej bytu. Z drugiej strony są oni bardzo emocjonalni, namiętni i pełni temperamentu, uważają, że kobietę należy zdobywać, walczyć o nią. Bardzo mocno kochają. Tego polskim singielkom trochę brakuje w dzisiejszych Polakach.
Socjolog wymienia także inne zalety gruzińskich mężczyzn. – Mają ciepły, emocjonalny stosunek do dzieci, które są dla nich bardzo ważne. To taki wizerunek mężczyzny wojownika, namiętnego kochanka i opiekuna rodziny. Dla Polek może być atrakcyjny. W rzeczywistości najlepiej sprawdzą się relacje par polsko – gruzińskich, w których kobieta jednak będzie odgrywała tą tradycyjną rolę opiekunki domowego ogniska
Polki może pociągać w Gruzinach, to że są oni tak zwanymi „prawdziwymi” facetami, w rozumieniu tradycyjnej roli mężczyzny, który zajmuje się utrzymywaniem rodziny, zapewnieniem jej bytu. Z drugiej strony są oni bardzo emocjonalni, namiętni i pełni temperamentu, uważają, że kobietę należy zdobywać, walczyć o nią. Bardzo mocno kochają. Tego polskim singielkom trochę brakuje w dzisiejszych Polakach.
Socjolog wymienia także inne zalety gruzińskich mężczyzn. – Mają ciepły, emocjonalny stosunek do dzieci, które są dla nich bardzo ważne. To taki wizerunek mężczyzny wojownika, namiętnego kochanka i opiekuna rodziny. Dla Polek może być atrakcyjny. W rzeczywistości najlepiej sprawdzą się relacje par polsko – gruzińskich, w których kobieta jednak będzie odgrywała tą tradycyjną rolę opiekunki domowego ogniska
Polki może pociągać w Gruzinach, to że są oni tak zwanymi „prawdziwymi” facetami, w rozumieniu tradycyjnej roli mężczyzny, który zajmuje się utrzymywaniem rodziny, zapewnieniem jej bytu. Z drugiej strony są oni bardzo emocjonalni, namiętni i pełni temperamentu, uważają, że kobietę należy zdobywać, walczyć o nią. Bardzo mocno kochają. Tego polskim singielkom trochę brakuje w dzisiejszych Polakach.
Socjolog wymienia także inne zalety gruzińskich mężczyzn. – Mają ciepły, emocjonalny stosunek do dzieci, które są dla nich bardzo ważne. To taki wizerunek mężczyzny wojownika, namiętnego kochanka i opiekuna rodziny. Dla Polek może być atrakcyjny. W rzeczywistości najlepiej sprawdzą się relacje par polsko – gruzińskich, w których kobieta jednak będzie odgrywała tą tradycyjną rolę opiekunki domowego ogniska
Polki może pociągać w Gruzinach, to że są oni tak zwanymi „prawdziwymi” facetami, w rozumieniu tradycyjnej roli mężczyzny, który zajmuje się utrzymywaniem rodziny, zapewnieniem jej bytu. Z drugiej strony są oni bardzo emocjonalni, namiętni i pełni temperamentu, uważają, że kobietę należy zdobywać, walczyć o nią. Bardzo mocno kochają. Tego polskim singielkom trochę brakuje w dzisiejszych Polakach.
Socjolog wymienia także inne zalety gruzińskich mężczyzn. – Mają ciepły, emocjonalny stosunek do dzieci, które są dla nich bardzo ważne. To taki wizerunek mężczyzny wojownika, namiętnego kochanka i opiekuna rodziny. Dla Polek może być atrakcyjny. W rzeczywistości najlepiej sprawdzą się relacje par polsko – gruzińskich, w których kobieta jednak będzie odgrywała tą tradycyjną rolę opiekunki domowego ogniska
Polki może pociągać w Gruzinach, to że są oni tak zwanymi „prawdziwymi” facetami, w rozumieniu tradycyjnej roli mężczyzny, który zajmuje się utrzymywaniem rodziny, zapewnieniem jej bytu. Z drugiej strony są oni bardzo emocjonalni, namiętni i pełni temperamentu, uważają, że kobietę należy zdobywać, walczyć o nią. Bardzo mocno kochają. Tego polskim singielkom trochę brakuje w dzisiejszych Polakach.
Socjolog wymienia także inne zalety gruzińskich mężczyzn. – Mają ciepły, emocjonalny stosunek do dzieci, które są dla nich bardzo ważne. To taki wizerunek mężczyzny wojownika, namiętnego kochanka i opiekuna rodziny. Dla Polek może być atrakcyjny. W rzeczywistości najlepiej sprawdzą się relacje par polsko – gruzińskich, w których kobieta jednak będzie odgrywała tą tradycyjną rolę opiekunki domowego ogniska
Polki może pociągać w Gruzinach, to że są oni tak zwanymi „prawdziwymi” facetami, w rozumieniu tradycyjnej roli mężczyzny, który zajmuje się utrzymywaniem rodziny, zapewnieniem jej bytu. Z drugiej strony są oni bardzo emocjonalni, namiętni i pełni temperamentu, uważają, że kobietę należy zdobywać, walczyć o nią. Bardzo mocno kochają. Tego polskim singielkom trochę brakuje w dzisiejszych Polakach.
Socjolog wymienia także inne zalety gruzińskich mężczyzn. – Mają ciepły, emocjonalny stosunek do dzieci, które są dla nich bardzo ważne. To taki wizerunek mężczyzny wojownika, namiętnego kochanka i opiekuna rodziny. Dla Polek może być atrakcyjny. W rzeczywistości najlepiej sprawdzą się relacje par polsko – gruzińskich, w których kobieta jednak będzie odgrywała tą tradycyjną rolę opiekunki domowego ogniska
W Krośnie ruszył proces 26-letniego Gruzina oskarżonego o zabójstwo mieszkańca Jedlicza w noc sylwestrową w Bukowinie Tatrzańskiej. Mężczyzna nie przyznaje się do winy i twierdzi, że działał w obronie własnej. 21 września złożył wyjaśnienia przed Sądem.
Podczas rozprawy 21 września prokurator Rafał Porębski z Prokuratury Rejonowej w Zakopanem stwierdził, że choć podczas śledztwa oskarżony nie przyznawał się do winy oraz twierdził, iż działał w obronie koniecznej, to z ustaleń śledczych wynika, że działał z zamiarem zabójstwa. Prokurator zarzuca mu zabójstwo i usiłowanie zabójstwa.
– Oskarżony przed zdarzeniem w sposób prowokujący zachowywał się w stosunku do grupy Polaków, wśród których znajdowali się pokrzywdzeni. Są też inne okoliczności, przede wszystkim fakt, że oskarżony uprawia sport i jest dobrze zbudowany – stwierdził prokurator.
Wyrok
Sąd Okręgowy w Krośnie uznał Bekę B. winnego zarzucanych mu czynów. Wymierzył karę zgodną z żądaniem prokuratora: 15 lat za zabójstwo mieszkańca Jedlicza i 8 lat za usiłowanie zabójstwa jego kolegi. Łącznie Beka B. ma spędzić w więzieniu 15 lat. Zasądzono też nawiązki na rzecz oskarżycieli posiłkowych w wysokości od 60 tysięcy do 80 tysięcy złotych.
a
Odniosę się jeszcze do tego wyzywania dziewczyn polskich. Nic takiego nie miało miejsca. Beka B. nie zna języka polskiego za dobrze. Na pewno zaś nie rozróżnia jego niuansów o czym miałem mozliwośc przekonać się osobiście. Poszło o wyraz „kurwa” który uzyli jedliczanie przy wejściu do knajpy gdy chcieli zapalniczkę. Beka B. znał ten wyraz jako wysoce obraźliwy dla mężczyzny. Jak mówisz Polakowi „ty kurwo” to dla faceta obraza totalna godności. Dlatego słysząc skierowane do nich zdanie ” dawajcie kurwa ognia” zareagował zwróceniem im uwagi żeby grzeczniejsi byli. I od tego się zaczęło. Potem przy stoliku Gruzinów natępne „kurwy i ruski ” się posypały. Tym samym określeniem zwrócił się pewno do CHŁOPAKÓW z jedlicza Beka B. gdy wychodził z lokalu, nie do dziewczyn. Ale taką inteligencję studencką mamy ze nie zrozumieli tego niuansu własnej mowy. Tylko teraz oczerniają Gruzinów jakoby im dziewuchy zwyzywali.
Tego się obawiałem. Że sądowi zabraknie odwagi by wydać wyrok obrony koniecznej. Jak już nie raz w tym sadzie. NIKT nie udowodnił Bece B. posiadania noża. Za to noże w rękach jedliczan widziało 2 osoby. Ponoć to noże z knajpy były. Ale czy nie mieli własnych??? Na miejscu bójki znaleziono nóż z restauracji. Swoje noże mogli zabrać z sobą. Tym samym NIKT NIE OBALIŁ wersji Gruzina że nóż nie należał do niego. Sędzia stwierdził że napastnikami byłi jedliczanie, że zaczepiali, prowokowali, wybiegli za Gruzinami aby ich bić na parking. Sąd jednak przyjął że Beka B. wziął nóż aby się bronić niepotrzebnie, bo „chłopcy” z jedlicza byli mocno pijani ( 2 promile we krwi), ledwo stali na nogach, goniac Gruzina przewrócił się nawet jeden o własne nogi. Tym samym Beka B. będąc trzeźwym , wysportowanym, silnym facetem nie musiał używać noża. Ja uważam że jak ktoś jest silniejszy i wie o tym doskonale z szarpaniny choćby w lokalu czy przy aucie do której to szarpaniny doprowadzili jeliccy „chłopcy”, nie brałby noża bo bez niego da sobie radę. Za to „chłopcy” jak najbradziej. Wiedzieli wcześniej że gołymi rękami nie dadzą mu rady. Dlatego już w restauracji sięgnęli po kufel i nóż. Śmiem wysnuc teorię że butelka z która go atakowali to mógł być właśnie ten kufel po piwie, ale Beka B. mógł go określić mianem butelki. W ogóle samo określanie tych bandytów mianem „chłopcy” to już żenada. Jeszcze tylko tyłki im podcierać. Poza tym pierwszy raz widzę aby upicie się stanowic miało okoliczność łagodzącą dla napastnika. I co do ulicy: ŻADNE TO NIE BYŁO CIEMNE I ODLUDNE MIEJSCE. KŁAMSTWO . Ta ulicą co kilka chwilę ktoś łazi, jeżdżą samochody. Na monitorungu wyraźnie widać jak kilka sekund przed pojawieniem się grupy goniącej Gruzina ida ludzie cała grupą. I tych osób poszukujemy bo one widziały na pewno co działo się przy aucie. Piszecie brednie że Gruzin nie uciekał bo biegł tyłem i bokiem. A jak miał to robić chcący kontrolować sytuację? Widzieć gdzie są napastnicy? Taki odruch mają właśnie ludzie uprawiający sporty walki. Naczelna zasada NIE SPUSZCZAĆ NAPASTNIKA Z OCZU . Jedno przynajmniej ten sąd potrafił zrobić: określić że napastnikami i agresorami byli jedliczanie.
Twoj wpis to tak jakby troche usprawiedliwianie zachowania Gruzina, on sobie moze bezkarnie wyzywac dziewczyny ( bez powodu ). jego zony czy tamtej kobiety nikt nie wyzywal. Po pijaku nawet wsrod znajomych czy w rodzinie sie zdarzaja sprzeczki, itp i nikt sie raczej nie zabija !
Zacznijmy od tego, że nawet jeśli Gruzin kogoś wyzywał od „polskich k*rew” to raczej nie robił tego bez przyczyny i druga strona z pewnością nie pozostawała mu dłużna. Gdyby jedliczanie byli bardziej cywilizowani i odrobinę mądrzejsi to nie wchodziliby w utarczki słowne z kimś kto ich wyzywa. Tak zresztą zachowują się ludzie na poziomie, zamiast wybiegać z lokalu w celu „wyrównania rachunków”, puszczają wyzwiska prymitywa mimo uszu. Więc jeśli pytasz mnie czy bym nie zareagował gdyby ktoś krzyczał w moim kierunku „polskie ku*wy” to odpowiedź brzmi – nie byłoby takiej sytuacji.
a jak będzie Cię wołał gestami i krzyczał Ty Polska Kur*o? ostoja spokoju z Ciebie:)
Nawet jeśli kiedyś się z kimś pokłócę to nie wybiegnę za nim z lokalu w celu „wyjaśnienia” sprawy. Gdyby młodzi usiedli na d*pach kiedy Gruzini zdecydowali się wyjść to do żadnej tragedii by nie doszło.
Ty całe krosnocity i piotruś dymiński ten artykuł to napisałeś z opowieści bab pod parafią? gdzie się podziało rzetelne dziennikarstwo chociaż tego to nawet dziennikarstwem nie można nazwać.
A co do tych wszyskich mądrych broniących gruzina mam nadzieje, że też się kiedyś z kimś pokłócicie powyzywacie, a ten ktoś Was podźga nożem o szerokości 4 cm 🙂
Rzeczywiście uzasadnienie Sądu w przedmiocie różnic kulturowych i wrażliwości osobistej Gruzinów jest w mojej ocenie niezbyt poważne jak na okoliczności tej sprawy – ciekawy jestem co legło u podstaw takich stwierdzeń Pana Sędziego, skąd zna tak dobrze mentalność Gruzinów, czy tego typu rozważania były przedmiotem procesu ?
Natomiast co do okoliczności sprawy, to radzę się powstrzymać od wszelkich osądów. Nikt nie wie co dokładnie jest w aktach sprawy, nikt nie wie jaki był dokładny przebieg zdarzeń. Nie ma się jednak co oszukiwać, że wina w tej sprawie nie leży wyłącznie po jednej stronie… Przykre
Skopany na śmierc… jaja sobie robisz ?! kopnal go ktos w ogole? na gorze lokalu to on uderzyl, a nie jego ktos. Ogarnijcie sie ludzie z pisaniem glupot, a do tego stwierdzenie ” bandytow” . Bandyta tu jest jeden. ktory powinien siedziec za to zrobil, do tego dochodza wczesniejsze jego wyroki, ktore rowniez swiadcza o tym jaki to ” spokojny” czlowiek .
Krośnieński sąd ma bardzo ciekawą linię orzecznictwa w sprawach obrony koniecznej,vide poniższy link
http://www.krosnocity.pl/index.php/aktualnosci/fakty/na-sygnale/item/10268-skazany-za-obrone.html?highlight=WyJzenRhY2hldGEiLCJ3IiwiZ1x1MDE0Mm93XHUwMTE5Iiwic3p0YWNoZXRcdTAxMDUgdyIsInN6dGFjaGV0XHUwMTA1IHcgZ1x1MDE0Mm93XHUwMTE5IiwidyBnXHUwMTQyb3dcdTAxMTkiXQ==
z tego portalu.
Na miejscu adwokatów oskarżonego starałbym się o przeniesienie apelacji jak najdalej od Krosna,dalej niż do Rzeszowa.
A gdy znajdziecie się w takiej sytuacji,pamiętajcie,co jest okolicznością obciążającą-trzeźwość-pijany jest usprawiedliwiony,bo tak ma być w naszym „kręgu kulturowym”,uprawianie sportu i wyjście z podniesionym czołem do napastników-ucieczka jest obowiązkiem obywatela…
A może w ostatecznym rachunku Gruzin wybrał lepsze rozwiązanie-więzienie zabierze mu kilka lat życia,a gdyby nie zdążył uciec i został skopany na śmierć…
O jakim ulaskawieniu ty człowieku mówisz gość karany za pobicia prawie dwoje ludzi zmasakrowal nozem za to ze mu Rusek krzyczeli. Ogarnij się powinien 25 dostać
Na szczęście to nie koniec, jest jeszcze apelacja i procedura ułaskawienia.Uczestniczyłem w procesie od początku,
W mojej ocenie wszelkie wątpliwości zinterpretowano tylko na niekorzyść oskarżonego,a wymusza to stan prawny, który na napadniętego nakłada obowiązek ucieczki przed grupą pijanych bandytów, jeśli stawi im czoła, jest karany.Podobno jest już procedowana ustawa, która ma to zmienić i wyjąć napastnika spod ochrony prawnej.Oczywiście to nie będzie już dotyczyć tej sprawy, jak wielu innych,w której skazywano ludzi broniących się nawet we własnym domu.
A część uzasadnienia wyroku, będąca rozwiązaniami antropologiczno-kulturowymi nad tym, czym się różni Polak od Gruzina-istne curiosum…
O prosze ciekawe spostrzeżenie….dziwna byla ta bojka skoro nikt a szczegolnie mowa o Arturze ( bo on poniosl najwieksza cene za to ) nie uderzyl Gruzina. Jestes smieszna/y bo o udziale w bojce ze skutkiem smiertelnym to by mozna bylo mowic wtedy gdy by zabojca zrobil to niechcacy ( bo sie bili i nieswiadomie zadal cios smiertelny ) a nie gdy on uderzal nozem i to w serce, a poszkodowanego ktory przezyl w tyl dzgal…. smieszna ta twoja teoria. Gosciu wali nozem chlopakow w wazne dla zycia narzady a ty tu takie glupoty wypusujesz. ze tak powiem amator by nawet nie wiedzial jak sie nozem poslugiwac , szkoda tylko ze tamten sie nie potrafi przyznac ze zrobil to celowo…
Ale rozumiesz Izzy jaka jest różnica między zabójstwem, a udziałem w bójce ze skutkiem śmiertelnym? W mojej opinii Gruzin nie jest zabójcą, jest uczestnikiem bójki ze skutkiem śmiertelnym, podobnie zresztą jak obie ofiary.
Brawo dla tych, ktorzy widza ze Gruzin nie jest jednak takim swietoszkiem jakiego w sadzie, szczegolnie na ostatniej rozprawie udawal. ( w sensie ze zalamany itp , niezly aktor z niego ) . Dokladnie kto Artura nie znal po co sie w ogole wypowiada . Skazany siedzial w Polsce do momentu zabojstwa jakies 2 lata i nagle jak go wszyscy tak dobrze znaja, ze taki spokojny, szanuje innych ludzi. itd. a pokazal to w trakcie swojego krotkiego pobytu w Polsce gdy raz dotkliwie pobil, pozniej zabil jednego a drugiego prawie. to co zrobil Arturowi jest okropne i nawet z jego ust nie padlo slowo „przepraszam”. Niektorzy chyba nie zdaja sobie sprawy łacznie z zabojca co tak naprawde narobil. ale dla tych ludzi to malo znaczy, co tam zabil czlowieka, nic wielkiego. ” Normalny ” czlowiek tak sie nie zachowuje, Sprzeczki, wyzwiska czy szarpaniny tak naprawde zdarzaja sie bardzo czesto na roznych imprezach podczas ktorych leje sie alkohol i gdyby wszystkie sie tak konczyly to biednie by bylo….ale Polacy potrafia dac sobie po twarzy i dziekuje a nie zeby z nozem paradowac…
Dość już oczerniania naszych obywateli! Ludzie zastanówcie się co Wy wypisujecie w komentarzach.
Był to wieczór sylwestrowy a bawiące się tam młode osoby były pod wpływem alkoholu, co nie może być odbierane w naszym kręgu kulturowym jako czynnik negatywny, ponieważ tradycja świętowania tego dnia skupia się na wszelkiego rodzaju zabawach połączonych z tańcem i spożywaniem większej niż zazwyczaj ilości alkoholu.
Jednak całkiem inaczej odbierał to oskarżony, nie akceptując i nie będąc zadowolonym z panującej w tym lokalu atmosfery (a przyznał to w swoich zeznaniach) doprowadził do sytuacji konfliktowej.
Oskarżony wykorzystał to, że młodzi ludzie byli pod wpływem alkoholu i byli bardziej podatni na wszelkie formy zaczepki i prowokacji dla realizacji swojego z góry zaplanowanego celu aby to swoje niezadowolenie na kimś odreagować.
Dodatkowo z dokumentów procesowych jednoznacznie wynika, że sprawca tego brutalnego czynu był już wcześniej dwukrotnie karany!!! To są FAKTY, które świadczą jakim jest człowiekiem.
Świadczą o tym jego działania łamiące prawo, których oskarżony dopuścił się w czasie swojego krótkiego pobytu w Polsce tj. dwóch czynów zabronionych: „rozboju i pobicia drugiej osoby” i „kradzieży z włamaniem”.
Gdzie są nasze sądy, które dopuściły do tego, że nie został odpowiednio ukarany i to one również odpowiadają za tragedię jaka dotknęła młodego człowieka i jego rodzinę!!!
Gdyby ten morderca za wcześniejsze pobicie ciężki dostał normalny wyrok to by nikomu krzywdy nie zrobił, teraz wyjdzie znowu pewnie po 10ciu latach i znowu jak mu nie spasuje coś ktoś mu coś obrażającego powie to znowu mu odbije i kolejna tragegia.
A co do „trzeźwego judoki” to póki co w polskim prawie karnym nie ma podstaw do tego żeby karać kogoś za to, że nie pił alkoholu, albo za to że ćwiczył judo. Rozumiem, że w związku z tym, że Gruzin był trzeźwy i „wyćwiczony”, to powinien dać się pobić.
POLACY!!! Zabił Waszego rodaka ! Młodego człowieka pozbawił życia! Matce, ojcu zabrał syna! Znajomym przyjaciela ! Jak możecie mówić ” gruzin niewinny „.
Oczywiście, że WYROK TO POMYŁKA !! Ponieważ taki człowiek po wyjściu z więzienia może zrobić to ponownie ! Zaatakować kogoś, pobić czy zabić !! Skoro zrobił to raz, co go powstrzyma kolejnym razem ?!!?
Komentarze na grupę Polaków wiadomo, że będą, ponieważ nikogo z Was to nie dotyczy. Czytacie reportaże z rozpraw, słuchacie co ludzie mówią. Zapewne nie znaliście ani Artura ani nie znacie Jego rodziny. Gdyby było inaczej nie byłoby tak bezmyślnych i żałosnych komentarzy !!
Najważniejsze, że PRAWDZIWI przyjaciele pozostają na zawsze !
Posługujesz się nieprawidłowym, potocznym (chłopskim) rozumieniem bójki. Dla odpowiedzialności za udział w bójce nie ma znaczenia skutek jaki ona wywołuje. Strony uczestniczące w bójce ponoszą odpowiedzialność nawet jeśli zajście nie skończyło się jakimikolwiek obrażeniami. Tłumacząc na bardziej zrozumiały język: za udział w bójce odpowiadają wszyscy, a nie tylko osoba, która zadała drugiej stronie obrażenia. Fakt, że ktoś komuś nie potrafił zrobić krzywdy (bo był pijany, słabszy fizycznie lub miał nieprzystosowane do tego narzędzie) nie zwalnia z odpowiedzialności za udział w bójce.
Natomiast, co się tyczy „brania udziału” w bójce, to przyjmuje się, że jest to nie tylko zadawanie ciosów, ale także (zdaniem niektórych autorów) zachęcanie do walki, podawanie narzędzi, czy utrudnianie wycofania się z zajścia.
Byli agresywni tak jak i gruzini mądralo a nikt nie mowil ze mieli noz z zastawy tylko ze taki nóż zostal znaleziony co ciekawe przez redaktora jakichs mediów! Ponadto wszyscy mówili zarówno zainteresowani jak i obiektywni że nie widzieli zeby cokolwiek ktoś bral ze stołu przy wychodzeniu. Więc nie pisz tutaj glupot cwaniaku z sieci
Po co za nim biegli? Żeby go pogłaskać? Trzeba odróżnić to ze nie dali rady zadać żadnego skutecznego ciosu od tego czy próbowali zadać. Zatem po co za nim biegli? Prokurator (!) mówi ze byli agresywni. Pełnomocnik oskarżenia (!!!) mówi ze mogli mieć nóż z zastawy. Po co? Chyba redaktor tego nie zmyslił?
Szkoda tylko , ze wiekszosc osob nie wie jak bylo ale do powiedzenia maja najwiecej,ze biedny Gruzin itp. a prawda taka , ze jesli Jedliczanie mu cos mowili, a on im odpowiadal badz odwrotnie( chodzi o wulgaryzymy ) to nie jest od razu powod aby cwaniak zabijal. Ludzie obudzccie sie i nie mowcie o zadnej bojce bo zadnej bitki nie bylo. Bojka to jest chyba wtedy jak ktos sie z kims bije, a nie jak sie wyzywa . a ze zabojca byl sprytniejszy to ich zaciagnal w ciemne miejsce i zadal ciosy. Uwazam ze dla trzezwego judoki nie bylo problemem sobie poradzic z dwoma chlopakami ktorzy byli pijani . i czego obrona mowi glupoty ze w miejscu gdzie lezal Artur bylo jasno, jak znajomi ofiary mowili ze musieli telefonami swiecic,. ale oczywiscie im lepiej w nic nie wierzyc, tylko brac pod uwage to co mowia ten klamaca Beka i jego zona, ktora klamala pod przysiega…..
Byłaś na wszystkich?
Na rozprawach.
Gdzie sledzisz? Na tym portalu? Co dyminski pisze?
Śledzę tę sprawę od początku i na jej temat mam porównywalne rozeznanie co skład orzekający, jeśli sąd na podstawie danych informacji mógł wydać wyrok, to ja, na podstawie tych samych informacji, mam prawo twierdzić, że wyrok jest niesprawiedliwy, a przyjęta kwalifikacja błędna.
pomyłką to jest Twoja opinia – jak nie wiesz jak to wszystko się rozgrywało to siedź cicho i nie zabieraj głosu.
A najlepszym miejscem dla Ciebie – różo jest ogródek!
https://www.youtube.com/watch?v=g7k2j2FdvtA
Prawdopodobnie nie mieści ci się to w małej główce, ale dla przyjęcia bójki wcale nie jest potrzebne aby obie strony zadawały skuteczne ciosy i „coś sobie zrobiły”. To, że w wyniku starcia ucierpiała tylko strona jedlicka nie oznacza, że z punktu widzenia prawa nie doszło do bójki.
Dawno nie widziałem tak subiektywnego artykułu, każdą sytuację odpowiednio przejaskrawiając pewne fakty można przekazać w jaki się chce sposób. Nie gadajcie głupot bo sędziowie mają daleko gdzieś zarówno jedną jak i drugą stronę i wyrok jest obiektywny. Nie znacie dowodów w sprawie tylko odpowiednio przedstawiane „fakty” w artykułach lokalnej gazetki więc nie lepiej milczeć gdy się nic nie wie?
Bronicie bandyte ktory na swoim koncie ma 4 wyroki w polsce w ktorej przed zatrzymaniem byl 1,5 roku chory kraj I ludzie w nim mieszkajacy
Tylko redaktor zapomnial dodac ze z polskiej strong nie padly zadne ciosy wiec po co piszesz o jakiejs bojce na nagraniach z e srodka widac jak beka I jego znajomy uderzaja chlopakow z jedlicza….. Sam oskarzony I cala jego rodzina wyszla z tego bez najmniejszej ryski oprocz skaleczonego palca gruzina gdy bil chlopaka wewnatrz restauracji
Każdy normalny człowiek, broniłby swojej rodziny przed bandą pijanych i rozwydrzonych hord, ale dla polskiego wymiaru sprawiedliwości takie zachowanie jest niedopuszczalne! Lepiej żeby Gruzin dał się skopać, powinien także przyjąć na siebie kilka ciosów zadanych tępym nożem z zastawy stołowej, a na końcu jeszcze podziękować napastnikom za uprzyjemnienie wieczoru sylwestrowego. Może wówczas sąd byłby bardziej łaskawy i skazałby go na tylko 10 lat ??
Bardzo współczuje obu stronom, ale ten wyrok to jedna wielka pomyłka. Mam nadzieję, że w apelacji sąd przyjmie odpowiednią kwalifikację i skaże uczestników zajścia (nie tylko Gruzina) za udział w bójce ze skutkiem śmiertelnym.
Gruzin niewinny