Trwają prace archeologiczne przy wydobyciu niemieckiego bombowca, który rozbił się ponad 70 lat temu w miejscowości Krościenko Wyżne koło Krosna. W piątek (6.11) odkryto pierwsze fragmenty ludzkiego ciała oraz elementy silnika.
Do katastrofy doszło podczas II Wojny Światowej, gdy rumuńscy lotnicy szkolili się na niemieckich samolotach (w latach 1941-1944 Rumunia była sojusznikiem III Rzeszy).
Przeczytaj:
– Niemiecki bombowiec rozbił się pod Krosnem. Trwa wydobywanie wraku [FOTO].
– Bombowiec pod Krosnem: ustalono szczegóły katastrofy i wydobyto ciało pilota [FOTO].
Chodzi o Junkersa 87 D1 – to bombowiec precyzyjnie atakujący cele z lotu nurkowego. Podczas szkolenia pod Krosnem rumuński pilot nie wyprowadził maszyny z lotu nurkowego i uderzył w podmokły grunt.
Podczas piątkowych prac przy wykopalisku odkryto między innymi: pierwsze fragmenty ludzkiego ciała, fotel obserwatora, fragmenty kabiny pilota, poszycie kadłuba, tylnie koło niemieckiej produkcji Continental, amunicję z tylnego stanowiska, fragmenty silnika, zegary deski rozdzielczej.
Junkers Ju 87 Stuka, to niemiecki bombowiec nurkujący z okresu II wojny światowej. Maszyna zaprojektowana została przez Hermanna Pohlmanna i oblatana 17 września 1935. W niemieckiej propagandzie samolot stał się symbolem wielkości Luftwaffe.
















































mgFot. Marek Gransicki, KrosnoCity.pl
































11 komentarzy
W którym miejscu to było na lotnisku gdzieś?
Tutaj jest niezależny materiał z tej akcji https://www.youtube.com/watch?v=CChNv3arrcE
Tutaj jest niezależny materiał z tej akcji http://we.tl/WDPZYQwnVm
To był w tamtym czasie okupant – pamiętajcie o tym
Drogi Pamiętniku bądź łaskaw nie rozpowszechniać wersji sensacyjnych – „Wszystkie formacje Ju 87 przerzucono w pobliże wschodniej granicy Niemiec w ramach przygotowań do inwazji na Polskę. Rankiem, 15 sierpnia 1939 odbyła się prezentacja możliwości bojowych Stuk przed dygnitarzami Luftwaffe w Świętoszowie niedaleko Żagania. Pokaz trzech eskadr odbywał się pod komendą kpt. Waltera Siegla. Służba meteorologiczna poinformowała, że podstawa chmur będzie na wysokości 900 m. Jednak z powodu porannej mgły, pułap widoczności spadł do 100 m. Po pokonaniu warstwy chmur i mgły, Siegel zauważył ziemię. Mimo rozkazu przerwania ataku, było za późno. 13 Ju 87 rozbiło się o ziemię, zginęło 26 członków załogi[82] (jedynie Siegel zdołał wyprowadzić samolot z nurkowania[48])” – to cytat z Wikipedii. Hitler znany był z porywczych decyzji – gdyby mu przed nosem w ziemię przywaliło 13 z 14 samolotów, to raczej już nie byłyby produkowane, bo uznałby je za pechowe. Jedno co jest pewne, wszyscy ci wspominani w artykule Wikipedii zginęli ta samą śmiercią co bohater artykułu. Ku chwale czego tylko chcesz! Marek
Fakt mało znany, że pierwsze wyprodukowane 13 maszyn rozbiło się przed samym Hitlerem gdy miały dać pokaz możliwości ataku z lotu nurkowego.
Na zdjęciach widać ze jest tam ekipa telewizyjna programu Było, nie minęło – kronika zwiadowców historii.
fajna sprawa że można zobaczyć takie wykopaliska i zostawić pamięć po tym co się wydarzyło
Gdzie to miejsce się znajduje ????
niebieckiego???? żenada???
Po dzisiejszych wykopach można się ośmielić wysunąć twierdzenie, że pilot był sam. Stanowisko strzelca obserwatora okazało się puste. Równocześnie znalazła się płyta dzieląca kabinę na część pilota i strzelca, co pozwala na powyższe twierdzenie. Zapewne dlatego na krzyżu pamiątkowym było tylko jedno nazwisko. Dalsze prace wykopaliskowe potwierdzą ten stan rzeczy. Zwracamy się z prośbą do wszystkich ciekawych tego wydarzenia, o zachowanie szczególnej ostrożności przy podchodzeniu do wykopu i nieprzekraczanie linii wydzielonej biało-czerwoną taśmą. Plac badawczy jest regularnie opróżniany z wszystkich odnalezionych elementów i po prostu nie ma na miejscu niczego na tyle wyraźnego by było warte ryzyka upadku.