3 stycznia, po raz kolejny, znaleziono martwe koty na terenie ogródków działkowych w Krośnie. Na miejsce została wezwana Policja oraz Straż Miejska. Zostało wszczęte postępowanie w sprawie masowych otruć wolno żyjących kotów.
Koty to „problem”Zima zawitała na dobre i pomimo ciągłych apeli do ludzi o dokarmianie zwierząt znalazły się osoby, którym głodne, zmarznięte zwierzęta przeszkadzają. Na terenie działek przy wysypisku śmieci (Rodzinne Ogrody Działkowe) przy drodze na Sporne zarządca umieścił informację o zakazie dokarmiania kotów. OTOZ „Animals” Krosno informuje, że jest to niezgodne z Ustawą o Ochronie Zwierząt, która nakłada na gminy obowiązek zapewnienia opieki nad wolno żyjącymi kotami, w tym ich dokarmianie (art.11a).
Przestępstwo
Równocześnie od kilku dni na terenie działek ludzie znajdują nieżywe lub konające koty. Lekarz weterynarii potwierdził zatrucie. – Ktoś celowo truje koty, chcąc w ten sposób pozbyć się „problemu”. Przypominamy, że jest to przestępstwo. Za znęcanie się i uśmiercanie zwierząt grozi do 2 lat więzienia – stwierdzają „Animalsi”, którzy w ubiegłym roku zajmowali się sterylizacją i znajdowaniem domów dla wolnożyjących kotów z terenu ogródków działkowych.
Straż Miejska zabrała z działek kotkę z objawami zatrucia i jej trzy, około 3-miesięczne kocięta. Dla jednego malucha pomoc przyszła zbyt późno. Aktualnie kotka jest w trakcie leczenia. Jak informują krośnieńscy „Animalsi”, pozostałe maluszki na razie nie mają objawów zatrucia.
Osoby, które mogą pomóc w ustaleniu truciciela, proszone są o kontakt z Komendą Policji w Krośnie.
Szukają domu tymczasowego
Obrońcy zwierząt szukają, tzw. „domów tymczasowych” dla poszkodowanych kotów.
– Leczenie i wyżywienie bierzemy na siebie, pomożemy w ogłaszaniu i szukaniu domów. Możemy również wypożyczyć bardzo dużą klatkę kennelową. Potrzebny jest jedynie ciepły kąt i troskliwa opieka – mówią „Animalsi”.
Dotychczasowe domy tymczasowe są już przepełnione. Chodzi o tymczasową opiekę nad zwierzętami, dopóki ktoś inny nie przygarnie ich na stałe.
Album z uratowanymi kotami możecie zobaczyć na facebook.com.
Osoby, które chcą pomóc, mogą kontaktować się z OTOZ Animals Krosno: tel: 730 083 793 lub e-mail: [email protected]
pd
































7 komentarzy
U nas na działkach (w Wawie) też jakiś skur..l truł koty. Kociary i kociarze zaczaili się i złapali skur..na.
Najpierw dostał wpier..l (dziewczynki były najgroźniejsze), a później zaproszenie do zjedzenia przygotowanego dla buraka pokarmu. Nieco się wzbraniał, więc dziewczynki „grzecznie” poprosiły o otwarcie ust (chyba nie myślał o seksniespodziankach).
Nie było nic trującego, ale zakomunikowały, że to preparat na porost włosów, roślin, i budżetu.
No, musiał przełknąć… i poszedł do domu. Przypadek sprawił, że dwa dni później, z nieznanych przyczyn, spaliła mu się kosztowna altana. Teraz u niego na działce (altanę pomogliśmy odbudować) koty mogą łazić wszędzie. W domu też ma koty…i bardzo sobie chwali.
w Gorzycach chodzą 5 kotów bez domu ! ratuj
bierzecie koty to je sterylizujcie, a nie później macie po 20 kotów i dla nich puszkę karmy, lata to watahami po cudzych gospodarstwach gryzie się, obsikuje posesję i wyżera cudze żarcie. Nie dziwota że ktoś się wkurzył i robi z tym porządek, jak mają głodować na mrozie to lepiej niech zdechną taka smutna prawda.
Kula w łeb dla zwyrodnialca.
Kto koty truje, ten sam tak skończy !!!
Ludzie szukajmy tego zwyrodnialca i zgłośmy to na policję !!!
No to leczmy juz koty ,a po nich zaczna ludzi leczyc jak zostanie kasy
draństwo