Do tragicznego wypadku doszło w czwartek, 16 sierpnia około godziny 16:30 we wsi Smerek w powiecie leskim. Przechodzień został potrącony przez awionetkę, która gwałtownie straciła wysokość.
43-letni mieszkaniec powiatu leskiego wykonywał manewry, przelatując nisko nad ziemią. W pewnej chwili miał stracić wysokość, być może wpadł w „dziurę powietrzną”.
Katarzyna Fechner z biura prasowego policji w Lesku poinformowała, że mężczyzna najprawdopodobniej próbował uniknąć katastrofy i w ostatniej chwili poderwał maszynę. Wtedy uderzył w mężczyznę znajdującego się na łące. 46-letni mieszkaniec powiatu leskiego zginął na miejscu.
Jak informuje Katarzyna Fechner, pilot był trzeźwy. Ani jemu ani pasażerowi awionetki nic się nie stało.
pd
































5 komentarzy
a co moze podwarzasz istnienie zjawiska dziur?napisane wyraznie byc moze.
To nie pierwszy taki przypadek już był jeden pilot kominiarz – sam widziałem co robił jak zrzucał misia i kwiaty podczas wesela.
takie bajki ten pseudo pilot sobie może opowiadać na dobranoc takim znawcom przestworzy jak on.
Przecież wysokość człowieka 2m a dziura i pęd samolotu = katastrofa, nie na takiej wysokości.
Mnie się wydaje że on leciała ciut za nisko, gdyby to był aeroplan z chowanym podwoziem to do wypadku by nie doszło.
czy ktoś pamięta samolot zabawkę produkowany przez INCO VERITAS, którego skrzydła się obracałay wokół metalowej ośi i na wietrze ładnie fruwał
Szanowny krośnieński portalu, redaktor z miasta o takich tradycjach lotniczych piszący – być może wpadł w „dziurę powietrzną” – to już brak słów.
MODERATOR: KOMENTARZ ZOSTAŁ USUNIĘTY. ZAWIERA OBRAŹLIWE TREŚCI.