REKLAMA
Strona główna / Aktualności / Na sygnale / Miał 0,3 promila i ciężką nogę. Teraz 32-latek z audi gorzko pożałuje

Miał 0,3 promila i ciężką nogę. Teraz 32-latek z audi gorzko pożałuje

zdjęcie ilustracyjne

zdjęcie ilustracyjne Fot. KrosnoCity.pl

W czwartek, 26 lutego, rutynowa kontrola prędkości w Zręcinie zakończyła się poważnymi konsekwencjami dla 32-letniego kierowcy audi. Mężczyzna, zatrzymany na ulicy Przylaski przez funkcjonariuszy krośnieńskiej drogówki, nie tylko jechał zbyt szybko, ale również znajdował się pod wpływem alkoholu, co skutkowało natychmiastowym odebraniem mu uprawnień do kierowania.

Poranna kontrola w Zręcinie

Działania policjantów z wydziału ruchu drogowego miały miejsce około godziny 10:00. Uwagę mundurowych przykuł samochód marki audi, którego kierowca zignorował obowiązujące ograniczenia prędkości. Po zatrzymaniu pojazdu do kontroli, szybko wyszło na jaw, że pośpiech nie był jedynym problemem siedzącego za kierownicą mieszkańca powiatu jasielskiego.

Badanie trzeźwości wykazało, że 32-latek znajdował się w stanie po użyciu alkoholu. Alkomat wskazał wynik przekraczający 0,3 promila w organizmie mężczyzny.

Surowe konsekwencje i finał w sądzie

Dla nieodpowiedzialnego kierowcy kontrola zakończyła się na miejscu – funkcjonariusze zatrzymali jego prawo jazdy, a samochód został odholowany na koszt właściciela. To jednak dopiero początek problemów prawnych 32-latka. Sprawa znajdzie swój finał w sądzie, gdzie skierowano już stosowny wniosek o ukaranie.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami, za prowadzenie pojazdu mechanicznego w stanie po użyciu alkoholu grożą dotkliwe sankcje:

  • Grzywna, której wysokość może sięgnąć nawet 30 000 złotych.
  • Zakaz prowadzenia pojazdów na okres od 6 miesięcy do 3 lat.

Przestroga dla kierowców

Sytuacja ze Zręcina to kolejny dowód na to, że nawet niewielka ilość alkoholu we krwi stanowi realne zagrożenie na drodze. Policja przypomina, że stan po użyciu alkoholu istotnie zaburza percepcję kierowcy: pogarsza koordynację ruchową, wydłuża czas reakcji na nagłe zdarzenia oraz ogranicza pole widzenia. Błędna ocena odległości i prędkości w połączeniu z alkoholem to gotowy przepis na tragedię, której tym razem udało się uniknąć dzięki czujności służb.

REKLAMA