PODKARPACIE: Ponad 60 kilogramów narkotyków o czarnorynkowej wartości przekraczającej 3 miliony złotych, arsenał przypominający broń palną oraz tysiące nielegalnych papierosów – to efekt wielomiesięcznej operacji służb wymierzonej w zorganizowaną grupę przestępczą. Śledztwo, nadzorowane przez Prokuraturę Okręgową w Rzeszowie, ujawniło skomplikowany proceder przemytu środków odurzających z Hiszpanii na teren powiatów jarosławskiego i łańcuckiego.
Żmudne śledztwo i międzynarodowa współpraca
Podkarpacka policja od początku 2024 roku prowadziła intensywne działania, które doprowadziły do rozpracowania struktury przestępczej. Wszystko zaczęło się od gromadzenia dowodów przez funkcjonariuszy z Rzeszowa, co zaowocowało pierwszymi zatrzymaniami w powiecie jarosławskim.

W listopadzie 2024 roku śledztwo przejął Wydział Dochodzeniowo-Śledczy Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie, a sprawa nabrała tempa dzięki nawiązaniu współpracy z hiszpańskimi organami ścigania. „Podkarpaccy policjanci zajmujący się zwalczaniem przestępczości analizują i weryfikują każdy, nawet najmniejszy trop w prowadzonych sprawach” – informuje podkarpacka Policja.
Profesjonalne kryjówki i użycie georadaru
Kluczowy przełom nastąpił w połowie lutego 2026 roku. Na podstawie szczegółowej analizy informacji, służby przeszukały posesję należącą do 27-letniego mieszkańca powiatu łańcuckiego. Aby dotrzeć do ukrytych substancji, mundurowi musieli wykazać się dużą determinacją i użyć specjalistycznego sprzętu.
Przestępcy wykazali się dużą inwencją w maskowaniu swojego towaru. Narkotyki odnaleziono w beczkach zakopanych w ziemi oraz w specjalnie przygotowanej podwójnej podłodze na strychu. W działaniach tych wspierali funkcjonariuszy KAS z Przemyśla oraz CBŚP, wykorzystując georadar, urządzenia rentgenowskie oraz psy służbowe.
Zarzuty i zabezpieczone mienie
W toku prowadzonego postępowania zarzuty usłyszało łącznie dziewięć osób. 44-latek z powiatu jarosławskiego oraz 27-latek z powiatu łańcuckiego odpowiedzą za kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą, która zajmowała się wewnątrzwspólnotowym obrotem narkotykami z Hiszpanii do Polski. Pozostałych siedmiu podejrzanych, w tym cztery kobiety, usłyszało zarzuty udziału w tym procederze, prania brudnych pieniędzy oraz utrudniania śledztwa.

Oprócz narkotyków, śledczy zabezpieczyli przedmioty przypominające broń palną i automatyczną, 500 sztuk amunicji oraz ponad 16 tysięcy sztuk papierosów bez polskich znaków akcyzowych. Łącznie przejęto mienie o wartości ponad pół miliona złotych.































