PKS zmienił właściciela. Starostwo podpisało umowę o sprzedaży 85% akcji spółki. Firma dalej funkcjonuje, autobusy kursują bez zmian. Jak dowiedział się portal KrosnoCity.pl nowy właściciel jest zainteresowany utrzymaniem działalności spółki. PKS liczy na pasażerów, w tym uczniów i wzrost sprzedaży biletów miesięcznych od września. Starostwo odzyska też 1 milion złotych z poręczonego PKS-owi kredytu.

Przygotowania do sprzedaży PKS trwały od lutego, kiedy to Rada Powiatu wyraziła zgodę na sprzedaż akcji. Firma zewnętrzna dokonała wyceny spółki, jednak wyników nie upubliczniono, informacja pozostała poufną (Ile kosztuje PKS? Informacja jest poufna). Dopiero 27 sierpnia, na nadzwyczajnej sesji rady powiatu krośnieńskiego, starosta Jan Juszczak poinformował radnych o wynikach negocjacji. Starosta poprosił radnych o wyrażenie opinii na ten temat. – Nie musieliśmy tego robić, ale chcieliśmy potwierdzenia tej decyzji o sprzedaży – wyjaśnia wicestarosta Andrzej Guzik – W głosowaniu radni wyrazili pełne poparcie dla sprzedaży akcji. Nie było żadnych głosów sprzeciwu. Wstrzymała się tylko jedna osoba – mówi Andrzej Guzik. Od głosu wstrzymał się wiceprzewodniczący rady powiatu krośnieńskiego, Kazimierz Krężałek.
Starostwo próbowało ratować spółkę
Przypomnijmy, w maju 2011 starostwo Powiatowe przejęło od Skarbu Państwa wszystkie udziały w PKS. Przejęcie przez powiat miało być ratunkiem dla upadajacego przedsiębiorstwa. Wtedy też zmieniła się formalnie siedziba spółki, a autobusy przerejestrowano do Iwonicza, a tablice rejestracyjne zmieniły się z RK na RKR (PKS Krosno … w Iwoniczu?).

Próby poprawy sytuacji nie przynosiły spodziewanych efektów. Stan spółki pogarszał się, Starostwo ratowało PKS poprzez poręczenie kredytów (Starostwo ratuje komunikacje. 1 mln złotych dla PKS). Satrosta podkreślał, że gdyby nie te poręczenia, to możliwe, że PKS nawet nie miałby paliwa, żeby jeździć. Co gorsza załoga popadła w konflikt z prezesem spółki i samym starostą. Padały ostre słowa w tym, że w PKS jest gorzej niż w stanie wojennym. Rok temu doprowadziło to do strajku, paraliżu komunikacyjnego. W wyniku tego konfliktu z pracy został zwolniony szef jednego ze związków zawodowych w PKS (co było bezpośrednią przyczyną strajku) oraz znienawidzony przez załogę prezes spółki (zwolnienie prezesa było warunkiem porozumienia ze strajkującymi).
Decyzja o sprzedaży
Ponieważ dalsze działania nie przynosiły oczekiwanych przez starostwo efektów, podjęto decyzję o sprzedaży akcji. – To była odpowiedź na oczekiwanie związków zawodowych w PKS, żeby przekazać akcje do spółki pracowniczej – stwierdza starosta Jan Juszczak. Mówiono o tym wprost na sesji Rady Powiatu w lutym: PKS na sprzedaż. 100% akcji spółki. Spółka pracownicza nie powstała, natomiast radni powiatu podtrzymali decyzję o zbyciu akcjii.
– Gdyby nie zbycie akcji to spółkę czekałaby upadłość – stwierdza starosta krośnieński Jan Juszczak.
Nowy właściciel PKS to spółka FK Partner z Warszawy. Za 85% udziałów zapłaci 399 tys. 500 zł (po złotówce za akcję) w czterech ratach. Pozostałe 15% akcji pozostanie dla pracowników. Jak poinformował starosta Jan Juszczak, była to jedyna firma zainteresowana kupnem PKS, a uzyskana kwota i tak jest o wiele wyższa niż wartość wyceny.
- Przygotowana przez firmę doradczą wycena dokonana dwoma sposobami określała wartość akcji na zero złotych. Nie było na co czekać, bo sytuacja w spółce stawała się coraz gorsza. Równocześnie firma doradcza zasugerowała, że kwota 1 zł za akcję to jest poziom, który można przyjąć w negocjacjach. Tego się trzymaliśmy – tłumaczył starosta Jan Juszczak. Dodaje przy tym, że nie można na tę uzyskaną kwotę patrzeć w oderwaniu od całego kontekstu, jakim jest obecny stan spółki i jej zobowiązań, które powodują niską wartość akcji. – Powiat na tym nie stracił – dodaje Jan Juszczak informując, że umowa przewiduje odzyskanie przez starostwo 1 miliona złotych z poręczenia kredytu.
- Gdyby powstała spółka pracownicza, to prawdopodobnie przejęłaby akcje PKS w cenie 1 grosz za każdą akcję. Nie moglibyśmy oddać tych akcji za darmo, ale na pewno byłaby zgoda Rady Powiatu na odsprzedanie ich po minimalnej cenie – dodaje starosta Juszczak, podkreślając, że powiat przynajmniej starał się ratować PKS. – Nie mieliśmy żadnego wsparcia od gmin, nikt nie był tym zainteresowany żeby utrzymać komunikację – mówi starosta Jan Juszczak przypominając, że np. w Rzeszowie gminy potrafią się porozumieć i zapewnić komunikację nawet bez udziału powiatu.
PKS jeździ dalej
Zgodnie z umową, nowy właściciel został zobowiązany do utrzymania działalności przez 24 miesiące. Ponadto będzie musiał reinwestować, to znaczy jeśli sprzeda jakąkolwiek cześć majątku za więcej niż 30 tys zł, to uzyskane środki musi zainwestować w spółkę. – Nie ma możliwości “wyprowadzania kapitału na zewnątrz” – uspokaja starosta Jan Juszczak.
Optymistycznie w przyszłość patrzy prezes PKS, Piotr Masłowski – Nowy właściciel jest zdeterminowany do utrzymania spółki. Odbyły się już pierwsze, wstępne rozmowy odnośnie współpracy. Nasze autobusy kursują, kończą się wakacje, czyli najtrudniejszy czas dla naszej firmy, teraz potrzebujemy pasażerów – informuje Piotr Masłowski.
(pd)







![Pierwsza pomoc, sprzęt ratowniczy i rodzinna zabawa. Za nami Piknik Wolontariatu i Bezpieczeństwa przy ul. Bursaki [ZDJĘCIA]](https://krosnocity.pl/wp-content/uploads/2026/10/piknik-wolontariatu-330x220.jpg)








![Pierwsza pomoc, sprzęt ratowniczy i rodzinna zabawa. Za nami Piknik Wolontariatu i Bezpieczeństwa przy ul. Bursaki [ZDJĘCIA]](https://krosnocity.pl/wp-content/uploads/2026/10/piknik-wolontariatu-150x100.jpg)












62 komentarze
witam jak PKS Krosno ma nie zbankrutować ,jak kierowcy mają gdzieś pasażerów ,jadąc kursem o 23.15 z Rzeszowa autobusem PKS Krosno i dojechaniu w okolice przystanku Babica kierowca zjechał z drogi na przystanek ,i z ironicznym uśmieszkiem burknął coś pod wąsami tyle jazdy ,po godzinie postoju pasażerowie zaczęli się denerwować dlaczego stoimy ,wtedy dopiero kierowca powiedział że się zepsuł i nie pojedzie ,i że siedzimy do rana bo w Krośnie niema na nocy nikogo kto by nam pomógł .tak siedzieliśmy w zimnym autobusie prawie do drugiej w nocy ,a kierowca twierdził że mamy siedzieć do rana ,tak PKS Krosno dba o swoich pasażerów na pytanie o zwrot za bilet pan kierowca powiedział że kasa Krosno zwraca ,bo on od dwóch miesięcy nie ma wypłaty ,choć widać było że parę biletów zabrał do zwrotu i oddał pieniądze ,dopiero sytuacje uratowała pani po którą przyjechał syn z Frysztaka i zabrała mnie do domu ,ale część pasażerów została tam do rana .tak dba się o klienta przez PKS Krosno a pan kierowca powinien pracować na TIRACH a nie z ludźmi ,dziś przewoźnicy powinni dbać o podróżnych ,to kierowcy z Krosna robią wręcz odwrotnie tak po trochu pasażer z feralnego kursu,,pozdrawiam
………………………………… IE
pracownicy uciekajcie z tad puki jeszcze nie za pozno bo za chwile nie bedzie z pks u sladu juz cala ksiegowosc i kadry wywiezli a potem wszyscy dostana wypowiedzenia to juz jest koniec uwierzcie bo za pare dni moze byc za pozno pozdrawiam
Związki tak wywijały szabelką, że teraz pracownikom w oczy nie mogą popatrzyć.
chłopcy związkowcy z PKS, prawda jest taka: załoga was olała, a teraz wylewacie żale i szukacie winnego w staroście
chciałbym zobaczyć Prawdziwą twarz juszczaka, proszę o nagrania
Prawda kole w oczy Juszczak ze swoją spółką sprzedał całą załogę bez jej wiedzy jak zbedny przedmiot nawet nie przyjechał ludziom wytłumaczyć co ich i ich rodziny czeka jeszcze bezczelnie się z pogardą do kamery śmieje to jest całe Prawo i Sprawiedliwość niech idą z nami do Sądu przyjdziemy tam i pokażemy filmiki i nagrania jak zachowywał się wasz starosta i co mówił i w jakim był stanie jak 22 sierpnia 2012r.przyjechała do niego do starostwa 10-cio osobowa delegacja z PKS co tam zastali i w jakim był stanie stanie i co mówił to jest nagrane.Będzie ciekawe co zezna starosta.
Mam nadzieję, że to opluwanie w komentarzach wladz powiatu nie pozostanie bezkarne. Prawnicy powiatu do dzieła, na co czekacie !!!
Dlaczego się dziwicie, że starosta sprzedał PKS w Krośnie za wartość jednego autobusu, lepiej zapytajcie czy wytrzeźwiał bo cały czas mówi głupoty, a to raz, że PKS przynosi zyski, innym razem, że jest bankrutem, że jak pracownicy chcą kupić to niech zgromadzą nawet 14 milionów złotych to im sprzeda później, że że zobowiazania wynosza około 5 milonów, dla tygodnika nowe podkarpacie w sierpniu mówił, że zobowiazania przy sprzedaży wynoszą około 9 milionów, a dla aktualności TV Rzeszów mówi starosta, że zobowiazania wynoszą około 8 milionów, jeżeli ktoś mówi prawde i jest trzeźwy to się nie myli, bo faktyczne zobowiazania na dzień sprzedaży to około 6,5 miliona złotych więc prokuratura bedzie miała co robić ktoś w komentarzach domagał się żeby Juszczak przyjechał na bazę zajezdni i zeby ludziom wytłumaczył jaki im los zgotował, oby nie przyjechał w takim stanie jak w czasie strajku w sierpniu 2012r. w miesiacu trzeźwości narodowej, bo to wszystko w swoim czasie będzie puszczone w internecie.
zwalniają kierowców? A na stronie PKS pisze że poszukują kierowców.
„spułki” jak jest napisane w odezwie pisze się spółki!
MODERATOR: Komentarz został usunięty. Jego treść może zawierać formy pomówienia.
To co? Zaczynają się zwolnienia… Na początek 13 osób! Wybory samorządowe są w przyszłym roku – będzie czas na „podziękowania” dla starosty i radnych! Oj, będzie!
JEGOMOŚĆ ze Starostwa mówił nam, zeby się nie martwić a to kłamca! chyba każdy to wie o kogo chodzi JU..k z Moder…ki!
ważne żeby PKS jeździł dla mieszkańców
widać że niektóre osoby w starostwie prawdopodobnie popełnili wiele błedów i teraz nie mogą się do nich przyznać bo jeżeli fk warszawa była firmą doradczą pierwszego prezesa za czasów starostwa czyli Sołka, to ta sprawa śmierdzi. Ja już nie wierzę nikomu…
Polska sprzedawana za czapke gruszek…
tokaj „przegięliście” jest dobrze napisane 🙂
Mógł to być celowy zabieg, ale cóż, przyznaję się. Nie jestem doskonały, dziękuję za zwrócenie uwagi.
Przeginasz to Ty język polski. Od kiedy „przegięliście” pisze się przez „ę”. Przez „ę” też wypowiadasz?
Trochę przegięliście z tym Photoshopem. Widać na kilometr niedoróbki.
O co tyle szumu, przecież związki zawodowe chciały mieć nowego właściciela, twierdząc że każdy będzie lepszy od Powiatu.
Śmiechu warte ! Przecież 400 tys. zł to równowartość 4 autobusów !!! Ktoś se robi jaja !!!
Taak… Interesująca prywatyzacja… 400 tys. zł za PKS + tajna wycena = delikatny zapach
Obwinają prezesów (od zawsze!) o straty w firmie, a urządzanie strajków i bronienie przyłapanych kolegów wg. nich to przykładana działalność związkowa która ratuje firmę… hmm…
Druga rzecz która wydaje się dziwna to fakt że nie zrobili spółki pracowniczej ani wtedy gdy mieli taką propozycję przed tym gdy ministerstwo pozbyło się tej WYBITNEJ i PRZYNOSZĄCEJ BAJOŃSKIE ZYSKI firmy ani gdy starosta im to proponował i wydłużał nawet terminy na powołanie tej pracowniczej spółki…
jeżeli PKS nie był rentowny to dlaczego ” JEGOMOŚĆ DECYDENT ” i jego kolega ma w tym udział????
moze nami rzadzic kto chce oby tylko placil bo za te grosze niech sobie robia sami ludzie obudzcie sie nie dajmy sie zrobic niewolnikami trzeba skonczyc ten wielki przekret
lepiej podnieść podatki i problemu nie ma
Zwiazkowcy powinni podac staroste do Prokuratury za doprowadzenie do tak duzego obnizenia akcji. W tym kraju chyba jest jakas odpowiedzialnosc
polityka wchodzi w zarządzanie firmą. Ktoś się na tym nieźle obłowi…za jakieś dwa lata będzie to widać.
KOMENTARZ ZOSTAŁ USUNIĘTY. ZAWIERA TREŚCI O CHARAKTERZE POMÓWIENIA.
aż miło patrzeć jak związkowcy napieprzają się z PiSem. Jak wygra PiS totalny chaos ogarnie kraj… Pierwsi nie wytrzymają związkowcy… Będą prosić Tuska, żeby do nich wrócił tak jak w PKSie proszą o to Czyża…
Juszczakowi daleko do Przytockiego. Prezydent Przytocki ma spore doświadczenie w biznesie czego nie ma Starosta. Już lepiej orientuje się dyrektor PELCZAR który trzyma władzę w powiecie.
Dobrze mówisz. Przytocki wszystko wie i najlepiej robi i dlatego nie dał się wpuścić w maliny tak jak Juszczak.
dziwię sie, ze przytocki nic nie pomógł wszak on wszystko wie i najlepiej robi(przynajmniej tak się reklamuje)
„Tylko jak spółka chciała to przejąć to wtedy jakoś więcej od nich chcieli”
Ty czytać bo po polska język piszą: „Gdyby powstała spółka pracownicza, to prawdopodobnie przejęłaby akcje PKS w cenie 1 grosz za każdą akcję”
Z tym że wiem że to nie problemy z rozumowaniem a alternatywna rzeczywistość związkowa, w myśl zasady „moja racja jest najmojsza”.
Dalej zwiazkowcy z solidarnosci popieraja staroste?
Mam nadzieje ze Prokuratura i Policja wszystko sprawdzi
A gdzie Majchrowicz i Duda ? Dlaczego o was nie walczą? Co to za związki zawodowe.
A pocałujta się w 4 litery. Wojowali to i wywalczyli. Zachciało się związków i strajków to szykujcie łopaty. Może jakieś roboty na lato przy światłowodach się znajdą? A jak nie to koniczynka do jedzenia:p
Walcie do Szczambury – wasz przywódca was tam zaprowadził. Tak machał szabelką i tak wojował, że i on na bruku i za chwilkę i wy. Powodzenia. Sami sobie jesteście winni.
Panie starosto Juszczak przyjedz pan na baze wytlumaczyc ludziom ze zrobiliscie im dobrze. Troche odwagi!
do zawiedziony będzie miał jeszcze więcej! bo ma w tym udział , a ludzie pójdą na bruk na pewno sprawiedliwość go dosięgnie, to skandl tak traktować ludzi pozostawić nas bez środków do życia
za co on bierze kasę, jak z żadnym problemem sobie nie radzi! ODWOŁAĆ go przed wyborami bo zniszczy to co jeszcze w powiecie pozostało,byliśmy zapeniani, że będzie dobrze, a teraz nas sprzedał za przysłowiową czapkę śliw
Wakacje się kończą – najgorszy okres dla przewoźników, od kilku miesięcy jest spokój wokół spółki, PKS dalej funkcjonuje na rynku, teraz powinno wszystko iść w dobrym kierunku.
Starosta dziwi się że nie miał wsparcia od gmin. No ale jak najpierw podejmuje się decyzję o przejęciu a dopiero później rozmawia z gminami.
Tylko jak spółka chciała to przejąć to wtedy jakoś więcej od nich chcieli.
Piszesz: „Problem wlasnie polega na tym, że majątek firmy / działka, budynki, autobusy / znacznie przekracza wartośc długów, nie mowiąc o kwocie, za który została sprzedana.”
Skoro piszesz to z taką pewnością, to napisz ILE PRZEKRACZA TĄ WARTOŚĆ!
Oczywiście w PKS sami wszystko wiedzący i eksperci. Żal i ubolewanie dla nowego właściciela że będzie się musiał tarmosić z takimi ludźmi.
starosta jeszcze gminy chcial w to wkrecic?A to arogant! Przeciez wszystkim wiadomo ze z wladzami gmin lacza go nie najlepsze stosunki.
a skąd ty wiesz ile pks ma długu jak wszystko tajne niby było???
Poziom Twojej wiedzy wręcz poraża…
do tych niespełna 400 tys dolicz jezcze ok 8 mln zł zobowiązań, jakie warszawska firma wzięła na siebie… I pomyśl trochę zanim sie wypowiesz następnym razem…
Ja pie…… 399 tysi w ratach, za PKS !? To sprzedaję dom i daję 400 tysi !!! Qwa , ktoś tu chyba rozum postradał !
No to ” super biznes” zrobił Starosta.
Ludzie kto sprawdza busiarzom rozkłady przecież to nie jest możliwe żeby w tak krótkim czasie on dojechał do Rzeszowa bez łamania przepisów. Ja się pytam gdzie jest ITD???
Problem wlasnie polega na tym, że majątek firmy / działka, budynki, autobusy / znacznie przekracza wartośc długów, nie mowiąc o kwocie, za który została sprzedana. A czy starostwo odzyska milion, to jjeszcze nie wiadomo, bo liczenie na „uczniów i wzrost liczby pasażerów” to tylko pobozne zyczenie. Skoro do tej pory omijali PKS, to dlaczego mieliby nagle zapałać miłościa do jazdy PKSem ?
podstawowy problem to taki, że autobusy są dobre do jazdy po mieście, na dłuższe trasy autobus może i wygodniejszy, ale wyprzedzanie autobusem po podkarpackich drogach jest niemalże niemożliwa, dlatego busy są szybsze, mniej wygodne, tańsze w utrzymaniu, i nie jadą 1,5h do rzeszowa, tylko max 1h. Dużo krócej, Dużo taniej. jakby PKS zmieniło stare puchy na busy to była by konkurencją dla obecnych prywaciarzy.
a gdzie sa wyceny?
… jeśli firma ma majątek o wartości długów co jest potwierdzone wycenami to czego jeszcze nie rozumiesz?
A ludzie przez conajmniej2 lata popracują. To też zysk.
Czytaj ze zrozumieniem. Sprzedano za 300 000 + 1000 000 dostanie zwrotu Starostwo za kredyt.
Jest też gwarancja prowadzenia działalności na 24 miesiące.
Skoro za cały PKS z budynkami i samochodami wzięto niecałe 400 tys złotych, to za ile poszedł jeden autobus ? Może lepiej było je zlicytowac pojedyńczo ? Nie mówiąc o wrtości budnku, hangaru autobusów , stacji paliwowej i sporej działki.
Dokładnie, może i wygoda mniejsza, ale jestem młody, więc mi to nie przeszkadza a 40zł w kieszeni na miesiąc więcej to dla mnie sporo! I Bus się nie spóźnia lub nie odwołuje kursów jak PKS
Jak oni chcą się utrzymać i mieć więcej pasażerów skoro ceny biletów miesięcznych w pks są prawie 2x większe niż w busie? które kursują 2x częściej? Jeżdżąc do Iwonicza zdroju płacąc w Busie 60zł a w PKS 100zł to chyba wiadomo co wybiorę.