Wzmożone działania funkcjonariuszy Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej przynoszą wymierne efekty. Od początku roku mundurowi sprawdzili legalność pobytu blisko 600 obcokrajowców. Dla wielu z nich rutynowa kontrola zakończyła się koniecznością opuszczenia terytorium Polski.
Nielegalna podróż autokarem
Szczególną uwagę przykuwa interwencja strażników z placówki w Sanoku, którzy na jednym z południowych szlaków komunikacyjnych zatrzymali autokar. Wśród pasażerów znajdowało się siedmioro obywateli Rosji.
Szczegółowa weryfikacja wykazała, że grupa ta przekroczyła granicę ze Słowacji do Polski w sposób nielegalny. Rosjanie nie posiadali żadnych dokumentów, które uprawniałyby ich do wjazdu i pobytu w naszym kraju. Sprawa znalazła swój finał w sądzie – cudzoziemcy zostali skazani na 6 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata oraz otrzymali decyzje zobowiązujące ich do powrotu.
Ignorowanie decyzji wojewody
Podobne działania prowadzili funkcjonariusze z lotniska w Rzeszowie-Jasionce. Jednym z zatrzymanych był 24-letni obywatel Egiptu. Mężczyzna, mimo wcześniejszej odmowy udzielenia zezwolenia na pobyt wydanej przez Wojewodę Podkarpackiego, świadomie zignorował przepisy i pozostał w Polsce. Mundurowi przerwali jego nielegalny pobyt, nakładając na niego decyzję powrotową oraz półroczny zakaz wjazdu do strefy Schengen.
Szeroka skala działań
Interwencje Straży Granicznej objęły szeroki wachlarz narodowości. Oprócz Rosjan i Egipcjanina, funkcjonariusze podejmowali czynności wobec osób pochodzących m.in. z:
- Tadżykistanu i Białorusi,
- Zimbabwe i Bangladeszu,
- Turcji, Indii, Gruzji oraz Paragwaju.
Łącznie od stycznia ponad 30 osób otrzymało nakaz wyjazdu z Polski. Statystyki te pokazują, że służby graniczne skutecznie monitorują główne szlaki komunikacyjne oraz punkty przesiadkowe, dbając o przestrzeganie przepisów migracyjnych na Podkarpaciu.































