REKLAMA
Strona główna / Aktualności / Na sygnale / Recydywista na drodze: Trzy dożywotnie zakazy to dla niego za mało

Recydywista na drodze: Trzy dożywotnie zakazy to dla niego za mało

Fot. KMP Rzeszów

Fot. KMP Rzeszów

PODKARPACIE: W ubiegły piątek (13 marca) na ulicy Krakowskiej w Rzeszowie doszło do zatrzymania 48-letniego kierowcy Fiata Marea, który prowadził auto, mając w organizmie aż 3,2 promila alkoholu. Mężczyzna, będący mieszkańcem powiatu rzeszowskiego, zlekceważył nie tylko zasady bezpieczeństwa, ale i trzy orzeczone wcześniej dożywotnie zakazy prowadzenia pojazdów. Dzięki czujności innego obywatela i błyskawicznej reakcji policji, sprawca stanął przed sądem już kilkadziesiąt godzin po zdarzeniu.

Reklama

Obywatelskie zgłoszenie i interwencja policji

Cała sytuacja rozegrała się przed godziną 13:00. Niepokojące zachowanie kierowcy Fiata zauważył jeden z klientów pobliskiego sklepu. Świadek, podejrzewając, że mężczyzna może być pod wpływem alkoholu, natychmiast zaalarmował służby. Przybyli na miejsce funkcjonariusze ruchu drogowego z rzeszowskiej komendy potwierdzili te przypuszczenia. Badanie alkomatem wykazało drastyczny wynik – ponad 3 promile.

Podczas rutynowej weryfikacji danych w policyjnych systemach wyszło na jaw, że 48-latek jest „dobrze znany” wymiarowi sprawiedliwości. Mężczyzna posiadał już trzy dożywotnie zakazy prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych, wynikające z jego wcześniejszych przestępstw drogowych popełnianych po alkoholu.

Reklama

Ekspresowy wyrok w trybie przyspieszonym

Policjanci z Wydziału do spraw Wykroczeń i Przestępstw w Ruchu Drogowym nie tracili czasu. Zebrany materiał dowodowy pozwolił na skierowanie sprawy do sądu w trybie przyspieszonym. Już w niedzielę (15 marca), zaledwie dwa dni po zatrzymaniu, Sąd Rejonowy w Rzeszowie ogłosił surowy werdykt.

Sąd zdecydował o:

  • Karze 2 lat bezwzględnego pozbawienia wolności.
  • Kolejnym (czwartym) dożywotnim zakazie prowadzenia pojazdów.
  • Przepadku samochodu, którym poruszał się pijany recydywista.
  • Obowiązku wpłaty 15 tysięcy złotych na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej.

Konsekwencje i dozór

Mimo orzeczonej kary więzienia, do czasu uprawomocnienia się wyroku, 48-latek nie trafił od razu za kraty – został objęty policyjnym dozorem. Sprawa ta stanowi dobitny przykład na to, że recydywa drogowa spotyka się z coraz ostrzejszą reakcją wymiaru sprawiedliwości, włącznie z utratą mienia w postaci konfiskaty pojazdu.

Reklama

Jeden komentarz

REKLAMA